Numer 41 (lipiec/sierpień 2008 r.)
Czyściec, przez cierpienie do prawdziwej miłości

W 1870 roku Belgia sprzymierzyła się z Francją w wojnie przeciw Niemcom. We wrześniu tego roku siostra Maria Serafina, redemptorystka z klasztoru Malines w Belgii nagle odczuła wielki smutek. Wkrótce potem otrzymała wiadomość, że ojciec poległ na froncie. Od tego dnia pobożna zakonnica wielokrotnie słyszała pełne udręki jęki i wołania: „Moja kochana córeczko, zlituj się nade mną!”.



Jednocześnie ona sama odczuwała potworny ból głowy. Pewnego dnia miała wizję. Ujrzała ojca otoczonego płomieniami i pogrążonego w wielkim smutku. Ojciec przechodził czyściec, jednak Bóg zezwolił mu na ukazanie się córce, którą chciał poprosić o modlitwę. Zezwolił również na zdanie relacji z tego, jak jest w czyśćcu.

Udręczony żołnierz zwrócił się do niej tymi słowami: – Chcę, abyś zamówiła Mszę świętą i ofiarowała modlitwy oraz odpusty w mojej intencji. Spójrz, jak jestem pogrążony w tej otchłani wypełnionej płomieniami. Ach, gdyby tylko ludzie wiedzieli, czym jest czyściec, wówczas znosiliby wszystko, by go uniknąć. Bądź świętą, moja córeczko, i zawsze przestrzegaj Świętej Reguły (zakonnej – przyp. red.), nawet w najdrobniejszych sprawach. Czyściec dla osób duchownych jest straszną rzeczą!

Ten żołnierz otrzymał łaskę zejścia na ziemię dzięki sumiennej pracy w ciągu całego życia i dlatego, że był szczególnie oddany Matce Bożej, przystępując do Komunii świętej w każde Jej święto.

W czasie tych wizji siostra Maria Serafina zadała duszy ojca kilka pytań:

-          Czy dusze w czyśćcu wiedzą, kto się za nie modli, i czy mogą modlić się za nas?

-          Tak, moja córko.

-          Czy te dusze cierpią, wiedząc, że Bóg jest obrażany w ich rodzinach i na świecie?

-          Tak.

-          Czy to prawda, że cierpienia czyśćcowe są znacznie większe, aniżeli wszystkie nieszczęścia na ziemi, a nawet śmierć męczeńska?

-          Tak, moja córko. To wszystko prawda.

Następnie siostra Serafina zapytała, czy ci, którzy należą do Bractwa Karmelitańskiego, są uwalniani z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci?

- Tak, ale tylko wtedy, jeśli są wierni obowiązkom Bractwa.

- Czy to prawda, że niektóre dusze muszą zostać nawet przez 500 lat w czyśćcu?

- Tak. Niektóre dusze są skazane na czyściec aż do skończenia świata. Te dusze mają wiele win i są całkowicie opuszczone. Są trzy rzeczy, które ściągają szczególny gniew Boga na ludzi: zaniedbywanie świętowania Dnia Pańskiego przez wykonywanie pracy, bardzo rozpowszechniony grzech nieczystości i bluźnierstwo. Moja kochana córko, gdybyś wiedziała, jak bardzo te grzechy obrażają Boga!

Przez ponad trzy miesiące siostra Serafina i jej wspólnota zakonna modliły się i czyniły pokutę w intencji duszy jej ojca. W czasie podniesienia podczas Mszy odprawianej w Boże Narodzenie siostra Maria miała ponowną wizję. Ujrzała ojca lśniącego jak słońce o niewyobrażalnym pięknie, który powiedział:

- Ukończyłem już swoją pokutę i przyszedłem podziękować tobie oraz siostrom za modlitwy i pobożne praktyki. Będę się modlił za ciebie w Niebie.

* * *

Są trzy rzeczy ostateczne: śmierć, sąd, piekło albo Niebo. Ci zaś, którzy nie zasłużyli na piekło, ale nie mogą jeszcze trafić do Nieba – bo np. nie odpokutowali w stopniu wystarczającym za grzechy w życiu doczesnym albo trwają wciąż skutki grzechów popełnionych za życia – muszą przejść przez oczyszczenie w ogniu. Innymi słowy przechodzą czyściec.
 
1 | 2 | 3 | 4 |