Sobota, 31 lipca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Ignacy Loyola; imieniny: Heleny, Leopolda, Ernesta
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2008-10-09

Stolica Apostolska odrzuciła kandydata na ambasadora Francji - wojującego homoseksualistę


Watykan, po odmowie akceptacji desygnowanego na ambasadora Francji przy Stolicy Apostolskiej rozwodnika, a później aktywisty homoseksualnego, zwrócił się do rządu francuskiego o wyznaczenie na to stanowisko katolika, który pozostaje w związku z Kościołem. Wcześniej Stolica Apostolska nie zaakceptowała kandydatury ambasadora z Argentyny, także z powodu odłączenia się od Kościoła na skutek rozwodu – informuje portal LifeSiteNews.com.

Prezydent Francji Nicholas Sarkozy został zmuszony do wycofania ostatniej kandydatury Jean-Loup Kuhn-Delforge’a, o którym we włoskich mediach pisano, że jest „zdeklarowanym wojującym homoseksualistą”. Zawarł on związek cywilny z innym mężczyzną na podstawie ustawy Cywilnego Paktu Solidarności, przyjmując nazwisko swojego „partnera”.

Watykan zdecydowanie odmówił przyznania akredytacji Kuhn-Delforge’owi. W ubiegłym tygodniu źródła watykańskie podały, że zostanie zaakceptowany inny kandydat: Stanislas Lefebvre, który obecnie jest ambasadorem Francji w Rosji.

Kuhn-Delforge to drugi kandydat Francji, który został odrzucony przez Watykan. Wcześniej nie zaakceptowano „katolickiego” pisarza, który wbrew nauczaniu Kościoła, rozwiódł się by potem ponownie się ożenić - Denisa Tillinaca.

Trwający od wielu miesięcy konflikt Sarkozy’ego ze Stolicą Apostolską przyciągnął uwagę mediów, gdyż prezydent deklaruje się jako praktykujący katolik, popierający wartości religijne. Trudno uwierzyć w szczerość deklaracji prezydenta, który już dwukrotnie się rozwodził, a obecnie pozostaje w związku z trzecią „żoną”. Poza tym to dziwne, że zdeklarowany katolik wszczął kampanię ogólnoświatową na rzecz legalizacji sodomii.

Odrzucenie dwóch kandydatur francuskich nastąpiło po dziewięciomiesięcznym impasie w stosunkach Watykanu z prezydent Argentyny Kristiną Fernandez de Kirchner, która także próbowała wyznaczyć na ambasadora przy Stolicy Apostolskiej rozwodnika Alberto Iribarne. Również bez powodzenia. Iribarne wycofał swoją kandydaturę i został zastąpiony przez Juana Pablo Cafiero, który szybko został zaakceptowany przez Watykan.

Francuska Agencja Prasowa AFP komentując te wydarzenia zauważyła, że „Kościół katolicki zachowuje zdecydowane stanowisko w kwestiach dotyczących spraw moralnych i potępia rozwód, poza tym homoseksualizm uważa za dewiację i z tego powodu sprzeciwia się wszelkim ustawom, które legalizują związki między homoseksualistami”.

AFP dodała również, ze kwestia odrzucenia tych kandydatur była poruszana na pierwszych stronach gazet we Włoszech, wszczynając tym samym powszechną dyskusję dotyczącą spraw religijnych.

Źródlo: LifeSiteNews.com, AS
 
Zobacz także:
Liczba Hiszpanów deklarujących się jako katolicy spadła do 73 proc. Osiem lat temu za katolików uważało się niemal 80 proc. mieszkańców kraju.
Jeśli teraz władza państwowa powołuje do istnienia rozbudowany system nadzoru nad rodziną, świadczy to o myśleniu totalitarnym, przeciwnym czyjejkolwiek niezależności. Powtarzanie setki razy w tekście ustawy mantry „przemoc w rodzinie” świadczy o tym, że rodzina jest uznawana za środowisko podejrzane – gdy faktycznie, mimo ludzkich ułomności, daje ona nam oparcie materialne i moralne, którego państwo nie może zapewnić - pisze prof. Andrzej Wojciechowski na łamach "Rzeczpospolitej".
Naukowcy Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii wykazali, że homoseksualiści i biseksualiści doznawali w dzieciństwie traumy – w postaci czynów lubieżnych, gwałtów i przemocy lub też byli świadkami przemocy domowej – częściej niż osoby bez takich skłonności. – Osoby identyfikujące się jako homoseksualiści lub biseksualiści, lub takie, które miały doświadczenie lub relację jednopłciową, częściej pochodzą z bardziej obciążonych środowisk – powiedziała badaczka prof. Elisabeth Wells.