Włoskim agnostykom i ateistom, biorącym przykład z Towarzystwa Brytyjskich Humanistów, nie udało się zorganizować kampanii reklamowej poddającej w wątpliwość sens wiary. Na Wyspach w kilku dużych miastach pojawiły się autobusy z hasłami: „Boga raczej nie ma. Nie martw się, po prostu ciesz się życiem.” Podobne reklamy miały pojawić się na autobusach komunikacji miejskiej w Genui, jednak wobec zdecydowanej reakcji przedstawicieli Kościoła akcja ta nie powiodła się – informuje gazeta „The Daily Telegraph”.
Reklamy z hasłami: „Zła wiadomość jest taka, że Bóg nie istnieje. Dobra wiadomość to taka, że go nie potrzebujesz” miały się pojawić na miejskich autobusach w Genui.
Ateiści wybrali to miasto ze względu na znajdującą się tam siedzibę przedstawiciela włoskiego episkopatu kard. Angelo Bagnasco, znanego ze zdecydowanego sprzeciwu wobec metod sztucznego zapłodnienia oraz „małżeństw” homoseksualnych.
Jak twierdzi gazeta, kardynał Bagnasco miał się bardzo zdenerwować z powodu planowanej akcji reklamowej i natychmiast nakazał swoim podwładnym, by napisali list do zarządu przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej oraz do firmy reklamowej, która na przygotowanej kampanii miała zarobić 13 tys. funtów, by wyrazić swój sprzeciw i oburzenie. Zdecydowana reakcja hierarchy oraz postawa katolików spowodowały, że agencja reklamowa wymówiła się od podpisania umowy
tłumacząc to faktem, że reklama stoi w sprzeczności z kodeksem etyki reklamy.
– Prawicowe skrzydło polityków skrytykowało nas dziko – żalił się przedstawiciel włoskiej unii racjonalnych ateistów i agnostyków (UAAR). Przyznał, że co najmniej jeden kierowca z Genui zapowiedział, że gdy kampania dojdzie do skutku, nie poprowadzi "ateistycznego" autobusu. - To dziwne, że w kraju pełnym reklam roznegliżowanych kobiet zabrania się reklam dotyczących ateizmu – narzekał.
Inicjatywa przeprowadzania akcji reklamowych polegających na umieszczaniu sloganów na środkach komunikacji miejskiej, głoszących, że Boga nie ma pojawiła się w Wielkiej Brytanii i kosztowała 140 tys. funtów. Podobną akcję zorganizowano w Hiszpanii. Planuje się ją przeprowadzić także w USA.
Źródło: telegraph.co.uk, AS, tvn24.pl