Sobota, 4 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Weronika , Św. Andrzej Corsini, biskup
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2009-02-13

Dziecięcy ”big brother” w brytyjskiej telewizji


Dzieci w wieku 8-11 lat zostały odseparowane od rodziców na dwa tygodnie, aby wziąć udział w serii typu „big brother”, znanej na Wyspach jako Boys And Girls Alone – informuje portal Interia.pl za brytyjskim „Daily Mail”. Wyemitowany przez brytyjską telewizję program wywołał szok i oburzenie.

Ten swoisty eksperyment miał – w zamyśle inicjatorów – pokazać rodzicom, jak pociechy zachowują się w towarzystwie rówieśników, a także, czym się zajmują, jak zapomną, że są obserwowane. Cztery odcinki szokującej serii nakręcono w Kornwalii. Dzieci zostały ulokowane w domkach wyposażonych w kamery.

Na udział dzieci w programie zgodę musieli wyrazić rodzice, którzy - jak się okazuje - do pomysłu podchodzili entuzjastycznie. Niestety widzowie byli świadkami bójek i kłótni dzieci. Niektóre z nich płakały i prosiły o wypuszczenie z programu, inne korzystały z nieobecności starszych i paliły papierosy – czytamy w „Daily Mail”.

Pomoc społeczna złożyła wniosek o zdjęcie 2 ostatnich odcinków (seria ma 4 części) w trosce o „stan psychiczny i emocjonalny” dzieci. Andrew Mackenzie, szef działu rozrywki w Channel 4, zaprzecza jakoby stacja złamała prawo dotyczące prezentowania treści, ponieważ - jak zaznacza – „dzieci były obserwowane, a nie występowały w jakimś show” – informuje Interia.pl.

Źródło: Interia.pl
 
 
Zobacz także:
Do protestu przeciwko dyskryminacji TV Trwam przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji przyłączają się kolejne osoby i grupy, m.in. przedstawiciele młodych katolików z archidiecezji poznańskiej oraz samorządy lokalne. 
Sprawa dyskryminacji TV Trwam przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji nie jest wyjątkiem w Europie. Francuska katolicka stacja KTO ma podobne trudności w otrzymaniu częstotliwości w TNT (Télévision Numérique Terrestre), naziemnej telewizji cyfrowej. Ubiega się o nią już od 2002 roku! 
Premier Wielkiej Brytanii cieszy się uznaniem w swoim kraju, ale także w części środowisk konserwatywnych w Czechach i Polsce. Arcybiskup Yorku, John Sentamu zwraca jednak uwagę, na wielkie niebezpieczeństwo niektórych pomysłów lansowanych przez Partię Konserwatywną.