Sobota, 31 lipca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Ignacy Loyola; imieniny: Heleny, Leopolda, Ernesta
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2009-05-05
Ks. dr Dariusz Oko, ”Miłujcie się!”, nr 2-2009

Kościół wobec homoideologii (cz. II)


Autentycznie chrześcijańską odpowiedzią na problem homoseksualizmu są ośrodki pomocy terapeutycznej. W samych Stanach Zjednoczonych i Kanadzie jest już 125 takich miejsc, które pomagają się wyleczyć z homoseksualnych skłonności. Można tam spotkać mężczyzn, którzy nawet po okresie wielkiej homoseksualnej aktywności potrafili się nawrócić i stać się szczęśliwymi mężami, ojcami rodzin. Oni są źródłem nadziei, pokazują, że uleczenie nawet wielkich duchowych zranień jest możliwe. W swojej książce „Podróż ku pełni męskości” mówi o tym jeden z nich, Alan Medinger, który niedawno gościł w Polsce. W jego ośrodku Regeneracja udaje się wyleczyć większość trafiających tam mężczyzn. Mamy też pierwszy taki polski ośrodek w Lublinie.

Kwintesencją katolickiej odpowiedzi na homoideologię jest praca bł. Matki Teresy z Kalkuty oraz sióstr jej zgromadzenia. One ślubowały służyć najbiedniejszym spośród biednych tej ziemi. Do nich często należą czynni homoseksualiści, szczególnie w starości, kiedy to zbie­rają żniwo swojego życia, już nieatrakcyjni, samotni, najczęściej ze wszystkich chorzy na AIDS. W hospicjach i przytułkach Matka Teresa i jej siostry z całym poświęceniem, z całym heroizmem służyły i służą także im, szczególnie im – pomimo że nie akceptują ani ich poglą­dów, ani stylu ich życia. Jasno mówiły i mówią, co jest biblijną drogą życia, a co drogą śmierci, i właśnie dlatego dla ich życia poświęcają swoje.

Wobec całej potęgi homolobby, wobec jego finansów, jego dominacji w mediach i wpływów w polityce Kościół właściwie ma jedynie siłę prawdy, siłę łaski, miłości i miłosierdzia, siłę Bożej natury. Właśnie dlatego zawsze w końcu wygrywa z kolejnymi ideologiami – to tylko kwestia czasu. Absurd pochłania sam siebie.

Jednak wierność prawdzie rozumu i wiary domaga się od nas gotowości do głoszenia i bronienia jej – nawet gdyby to miało wiele kosztować. Nie tani irenizm, ale zmaganie, walka duchowa są czymś pierwotnie, czymś najbardziej chrześcijańskim. Przecież Chrystus zginął właśnie za otwartą walkę z obłudą i kłamstwem faryzeuszów, którzy poza tym mieli swoje wartości i zasługi. Ponadto przecież św. Paweł stale doświadczał prześladowań we własnym Kościele za to właśnie, że walczył o prawa chrześcijan pochodzących z pogan, o prawa większości. Ta walka była też początkiem jego martyrium. O ile świat nie jest jeszcze ewangeliczny, to o ile jesteśmy wierni Ewangelii, nieuchronnie musimy pozostawać z nim w napięciu, a nawet w sporze i zmaganiu. To wiadomo a priori i to musi kosztować – czasem bardzo wiele. W tych zmaganiach trzeba zaryzykować – niekiedy wszystko. Nie ma innej drogi do celu. Ale właśnie ta jest najpiękniejsza – bo jest już zapowiedzią, przeczuciem swojego spełnienia.

Ks. dr Dariusz Oko
„Miłujcie się!”, nr 2-2009
 
strona: 1 2 3
Zobacz także:
Liczba Hiszpanów deklarujących się jako katolicy spadła do 73 proc. Osiem lat temu za katolików uważało się niemal 80 proc. mieszkańców kraju.
Specjalne plakaty w języku angielskim i hiszpańskim oraz materiały edukacyjne towarzyszą rozpoczętemu 26 lipca w USA Tygodniowi Świadomości Naturalnego Planowania Rodziny. Program, organizowany przez episkopat USA, upamiętnia datę ogłoszenia encykliki papieża Pawła VI „Humanae Vita”(25 lipca 1968 r.)
Naukowcy Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii wykazali, że homoseksualiści i biseksualiści doznawali w dzieciństwie traumy – w postaci czynów lubieżnych, gwałtów i przemocy lub też byli świadkami przemocy domowej – częściej niż osoby bez takich skłonności. – Osoby identyfikujące się jako homoseksualiści lub biseksualiści, lub takie, które miały doświadczenie lub relację jednopłciową, częściej pochodzą z bardziej obciążonych środowisk – powiedziała badaczka prof. Elisabeth Wells.