Cóż zostało z tej pięknej manifestacji wiary dzisiaj, po przeszło stu latach? Jeśli cokolwiek z tego jeszcze istnieje, prawdopodobnie zostało już zredukowane do niewielkiej grupy wiernych, których wytrwałość z pewnością godna jest jednak podziwu. Najprawdopodobniej dzisiaj, w tej samej zatoce, z okazji tego samego święta prawnuki tych Bretończyków w większości preferują spędzanie całego popołudnia leżąc w hamaku lub na wygodnej sofie, pobyt na jakimś luksusowym jachcie. Bo to jest przecież o wiele przyjemniejsze. 



















