Piątek, 12 marca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Maksymilian, męczennik; Bł. Alojzy Orione
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2009-07-08
Benedykt XVI ogłosił nową encyklikę

”Caritas in veritate” - o integralnym rozwoju ludzkim w miłości i prawdzie


Pomocniczość i solidarność o charakterze globalnym

Zgodnie z kanonem katolickiej nauki społecznej dużą rolę Benedykt XVI przypisuje zasadzie pomocniczości. Apeluje o respekt dla tej zasady na poziomie globalnym. Stosowanie zasady pomocniczości staje się tym pilniejsze, aby „nie stworzyć niebezpiecznej władzy uniwersalnej typu monokratycznego”. „Globalizacja z pewnością potrzebuje władzy, ponieważ stawia problem osiągnięcia globalnego dobra wspólnego – wyjaśnia. – Jednakże taka władza powinna być zorganizowana w duchu pomocniczości i poliarchicznym, aby nie naruszała wolności, jak i aby okazała się konkretnie skuteczna”.

Zasada pomocniczości powinna być ściśle związana z zasadą solidarności. Wyjaśnia, że „pomocniczość bez solidarności kończy się partykularyzmem społecznym, (..) a solidarność bez pomocniczości staje się asystencjalizmem upokarzającym potrzebującego człowieka”.

Przypomina o konieczności respektu dla tych zasad w kontekście międzynarodowej pomocy, gdyż „pomoc ta, niezależnie od intencji ofiarodawców, może utrzymywać jakiś naród w stanie zależności, a nawet sprzyjać dominacji i wyzyskowi we wspomaganym kraju”.

Do krajów bogatych kieruje apel, aby „zezwolić i sprzyjać stopniowemu wchodzeniu produktów krajów ubogich na rynki międzynarodowe, umożliwiając im w ten sposób pełne uczestnictwo w międzynarodowym życiu gospodarczym”.

Papież wykazuje, że solidarna pomoc krajom ubogim może być nie tyle obciążeniem dla krajów rozwiniętych, co istotnym czynnikiem „wytwarzania bogactw dla wszystkich”, umożliwiającym wyjście z obecnego kryzysu. Apeluje więc, aby państwa bardziej rozwinięte przeznaczyły większe kwoty ze swojego PKB na pomoc dla rozwoju.

Szacunek dla życia warunkiem rozwoju

Papież poddaje zdecydowanej krytyce antynatalistyczne programy narzucane krajom ubogim. Stwierdza, że błędem jest uważanie wzrostu ludności za pierwszą przyczynę niedorozwoju.

Przypomina, że prokreacji „nie można sprowadzić do zwykłego faktu hedonistycznego czy zabawy, podobnie jak nie można sprowadzić wychowania seksualnego do instrukcji technicznej, troszcząc się jedynie o obronę zainteresowanych przed ewentualnym zarażeniem się czy przed «ryzykiem» prokreacyjnym.”

Ostrzega przed zgubnymi skutkami małej liczby urodzin, jaką obserwujemy w krajach wysoce rozwiniętych. „Zmniejszenie się liczby urodzin, niekiedy poniżej tak zwanego «wskaźnika wymiany», powoduje kryzys systemów opieki społecznej, zwiększa jej koszty, pomniejsza nagromadzone oszczędności i w rezultacie środki finansowe potrzebne do inwestycji. Redukuje liczbę kwalifikowanych pracowników, zacieśnia zasoby «mózgów», do których można sięgać dla potrzeb narodu. Ponadto małe, a czasem bardzo małe rodziny są narażone na ryzyko zubożenia więzów społecznych i niemożności zagwarantowania skutecznych form solidarności” – wyjaśnia.

Uważa, że koniecznością społeczną, a nawet ekonomiczną jest „ponowne proponowanie nowym pokoleniom piękna rodziny i małżeństwa”. „W tej perspektywie – stwierdza – zadaniem państw jest prowadzenie polityki, która promuje centralny charakter i integralność rodziny, opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety, będącej pierwszą i żywotną komórką społeczeństwa, troszcząc się także o jej problemy ekonomiczne i fiskalne, z poszanowaniem jej natury relacyjnej".

Troska o środowisko i energię

Papież podkreśla, że prawidłowy rozwój wymaga również troski o poszanowanie środowiska naturalnego. „Bóg dał je wszystkim, a korzystanie z niego stanowi dla nas odpowiedzialność wobec ubogich, przyszłych pokoleń i całej ludzkości”. Zarazem ostrzega przed „uważaniem natury za ważniejszej od samej osoby ludzkiej”.

Troska o ochronę środowiska – podkreśla Ojciec Święty – to zarazem „wezwanie dla dzisiejszego społeczeństwa, by poważnie zrewidowało swój styl życia, który w wielu częściach świata skłania się do hedonizmu i konsumpcjonizmu, pozostając obojętnym na wynikające z tego szkody”.

Benedykt XVI wskazuje także na problem niewłaściwego wykorzystania zasobów energetycznych planety, zauważając, że „rabunkowe wydobywanie nieodnawialnych źródeł energii ze strony niektórych państw, grup władzy i przedsiębiorstw stanowi poważną przeszkodę dla rozwoju krajów ubogich”.

Przyznaje, że „zagarnianie zasobów naturalnych, które w wielu przypadkach znajdują się właśnie w krajach ubogich, rodzi wyzysk i częste konflikty między narodami i w ich obrębie. Konflikty te rozgrywają się często na terytorium tych krajów, powodując poważne straty w postaci śmierci, zniszczeń i dalszej degradacji”.

W konsekwencji Benedykt XVI proponuje „planetarną dystrybucję zasobów energetycznych”. Do krajów technologicznie rozwiniętych apeluje o zmniejszenie swego zapotrzebowania energetycznego.

Z troską o środowisko wiąże bezpośrednio troskę o życie człowieka na każdym etapie jego rozwoju. Zaznacza, że troska o środowisko bez należytej troski o życie człowieka odsłania „poważną sprzeczność dzisiejszej mentalności i praktyki, która poniża osobę, burzy środowisko i szkodzi społeczeństwu”.

Nauka otwarta na transcendencję

Innym niebezpieczeństwem jest pojmowanie nauki „tylko jako sumy wycinkowej wiedzy technicznej”. Papież mówi zatem o potrzebie otwarcia nauki na wymiar transcendentny, co – jak podkreśla – jest podstawą autentycznego humanizmu. „Zbytnia wycinkowość wiedzy, zamykanie się nauk humanistycznych na metafizykę, opór w dialogu nauk z teologią, szkodzą nie tylko rozwojowi wiedzy, ale także rozwojowi narodów” – stwierdza.

Benedykt XVI wykazuje, że „pierwszym i kluczowym polem walki kulturowej między absolutyzmem techniki a odpowiedzialnością moralną człowieka jest dzisiaj bioetyka, na terenie której rozgrywa się kwestia integralnego rozwoju ludzkiego”. Wyjaśnia, że chodzi tu o bardzo delikatną i decydującą sferę, w której dochodzi do głosu z dramatyczną mocą sprawa fundamentalna: „czy człowiek jest wytworem samego siebie, czy też zależy on od Boga”.

Dodaje, że „odkrycia naukowe na tym polu oraz możliwości interwencji technicznej wydają się tak bardzo zaawansowane, że skłaniają do wyboru między dwiema kategoriami racjonalności: rozumu otwartego na transcendencję, albo racjonalności rozumu zamkniętego w immanencji”. Ostrzega, ze w tej dziedzinie kompromis jest rzeczą trudną, gdyż „stajemy wobec decydującego albo – albo”.

Religia w służbie jedności rodziny ludzkiej

Mówiąc o potrzebie solidarności w skali globu, Benedykt XVI przypomina o niezastąpionej roli religii w budowaniu jedności rodziny ludzkiej. Wymaga to zagwarantowania jej należytego miejsca w życiu publicznym. „Wykluczenie religii ze sfery publicznej, podobnie jak fundamentalizm religijny z drugiej strony, przeszkadzają w spotkaniu osób oraz w ich współpracy dla rozwoju ludzkości. Wtedy życie publiczne zostaje zubożone z motywacji, a polityka przyjmuje postać ucisku i agresji”. „Humanizm wykluczający Boga jest humanizmem nieludzkim” – dodaje.

Z krytyką papieża spotyka się zarówno laicyzm dążący do eliminacji religii ze sfery publicznej, jak i fundamentalizm, który „zatraca możliwość owocnego dialogu i pożytecznej współpracy między rozumem a wiarą religijną”. Ojciec Święty ostrzega też przed synkretyzmem, który stawia na równi wszystkie religie, relatywizując ich przekaz.

W końcowym fragmencie encykliki Benedykt XVI konstatuje, że „rozwój potrzebuje chrześcijan z ramionami wzniesionymi do Boga w postawie modlitwy”. Dodaje, że „rozwój zakłada wrażliwość na życie duchowe, poważne branie pod uwagę doświadczenia ufności w Bogu, duchowego braterstwa w Chrystusie, zawierzenia się Opatrzności i Miłosierdziu Bożemu, miłości i przebaczenia, wyrzeczenia samego siebie, przyjęcia bliźniego, sprawiedliwości i pokoju”.

Źródło: KAI
 
strona: 1 2 3
Zobacz także:
Klub „Polonia Christiana” w Lublinie i Koło Naukowe Teologów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zapraszają na prelekcję „Prawdziwe oblicze Piusa XII”, którą wygłosi dr Paweł Skibiński z Uniwersytetu Warszawskiego.
Ojciec Święty wezwał szkockich duszpasterzy, by uczyli katolików pełnej wierności Magisterium Kościoła. Benedykt XVI uczynił to 5 lutego w przemówieniu do biskupów Szkocji, którzy składali wizytę „ad limina Apostolorum”. Papież podkreślił rolę apostolstwa świeckich i konieczność odróżnienia go od posługi duchowieństwa. Potwierdził, że w tym roku odwiedzi Szkocję.
Z Wielkiej Brytanii dochodzą odgłosy gniewnej reakcji tamtejszej lewicy i zdominowanych przez nią mediów na słowa Benedykta XVI. Podczas niedawnej wizyty ad limina w Watykanie biskupów Anglii i Walii, Ojciec Święty odniósł się do ograniczania wolności religijnej poprzez brytyjskie ustawodawstwo i wezwał duchownych z tych krajów do zagwarantowania, że „moralne nauczanie Kościoła będzie głoszone w integralnej postaci i z przekonaniem bronione”.