Czwartek, 2 września 2010 r.    Patroni dnia: Bł. Salomon i Towarzysze, męczennicy; imieniny: Juliana, Stefana, Wilhelma
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2006-06-08
Dr med. John R. Diggs, junior

Zagrożenia zdrowia związane z seksem homoseksualnym


Niektórzy z mężczyzn, z którymi rozmawiał New York Times, byli celowo nierozważni. Pewien homoseksualista zakażony wirusem HIV, był daleki od przepraszania za to, że naraża innych:

"Perspektywa spędzenia reszty życia pośród konieczności ukrywania się za każdym razem, kiedy pragnie się intymności z drugą osobą, to okropność (...) Teraz zostałem zaarażony HIV i nie muszę się już martwić, że się zakażę. Część mnie odczuwa ulgę. Byłem zmęczony koniecznością ciągłego czuwania, tą nieustanną uwagą, którą trzeba zwracać na intymność, podczas gdy intymność powinna być spontaniczna"89.

 

Wyznawszy, że prawie nigdy nie używa kondomów, dodaje:

"Nie ma czegoś takiego jak bezpieczny seks. (...) Jeżeli ludzie chcą używać kondomów, niech używają. Ja nie chciałem złapać HIV. Wypadki się zdarzają"90.

 

Inne doniesienia pokazują podobne lekceważenie dla bezpieczeństwa własnego i innych. W badaniach przeprowadzonych w Seattle w roku 1998 stwierdzono, że 10% mężczyzn zakażonych HIV przyznało, że podejmowało seks analny bez zabezpieczeń; procent ten podwoił się w roku 200091. Według badań nad mężczyznami, którzy chodzą na homoseksualne party okręgowe - circuit parties -92, zagrożenie związane z takimi spotkaniami jest jeszcze większe. 10% badanych mężczyzn spodziewało się zakażenia HIV. Wykryto, że 17% badanych uczestników takich spotkań już było zakażonych93. Dwie trzecie uczestników circuit parties uprawiało seks oralny lub analny, a 28% nie używało kondomów94.

Co więcej, na spotkaniach tych powszechnie używane są narkotyki. Chociaż jedynie 57% uczestników badań zeznało, że chodzi na circuit parties, aby zażywać narkotyki, 95% uczestników powiedziało, że używało środków psychoaktywnych na ostatnim spotkaniu95. Stwierdzono bezpośrednią korelację pomiędzy ilością narkotyków użytych podczas weekendu z circuit party a prawdopodobieństwem podjęcia analnych kontaktów seksualnych bez zabezpieczenia96. Badacze doszli do konkluzji, że w świetle wyników ich badań, "prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową wśród uczestników spotkań homoseksualistów i ich drugorzędnych partnerów staje się w społeczeństwie rzeczywistym problemem zdrowotnym"97.

Dobry stan zdrowia psychicznego nakazywałby porzucenie circuit parties i innych niebezpiecznych form seksualności. Ale ani edukacja, ani wystarczający dostęp do opieki zdrowotnej nie odstręcza od tak nierozważnego zachowania. "W badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii ustalono, że mężczyźni w dojrzałym wieku, będący dobrze wykształconymi profesjonalistami - a zarazem tymi, którzy byli świadkami epidemii AIDS w latach osiemdziesiątych - najczęściej nie używali kondomu"98.

D. Skrócenie wieku życia

Większa występowalność problemów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym wśród homoseksualistów i lesbijek ma poważny wpływ na długość życia. Chociaż wielu ludzi zdaje sobie sprawę ze wskaźnika śmiertelności AIDS, niewiele uwagi społecznej poświęcono ilości utraconych lat życia.

Przeprowadzona w Vancouver w Kanadzie analiza danych epidemiologicznych dotyczących zgonów związanych z AIDS w latach 1987-1992 wykazała, że mężczyźni będący aktywnymi homoseksualistami lub biseksualistami tracili do 20 lat życia. Badania prowadziły do konkluzji, że podczas gdy 3% badanej populacji stanowili homoseksualiści lub biseksualiści, prawdopodobieństwo, że 20-letni homoseksualista lub biseksualista dożyje 65 roku życia, wynosił tylko 32% w porównaniu z 78% prawdopodobieństwa dla ogólnej populacji mężczyzn99. Szkodliwe skutki palenia tytoniu bledną w porównaniu z tymi wynikami - palacze tracą średnio 13,5 roku życia100.

Wpływ problemów zdrowotnych na długość życia w omawianej grupie może być jeszcze większy aniżeli wskazują na to badania kanadyjskie. Po pierwsze, brakuje 15-20% danych na temat HIV/AIDS, jest więc możliwe, że badania te nie uwzględniły wszystkich wypadków zgonów powiązanych z AIDS101. Po drugie, są jeszcze inne główne przyczyny zgonu związanego z homoseksualizmem. Tak na przykład, wskaźnik samobójstw w grupie homoseksualistów z San Francisco był 3,4 razy wyższy aniżeli analogiczny wskaźnik dla ogółu męskiej populacji w USA w roku 1987102. Homoseksulistów i biseksualistów dotykają również w większym stopniu inne śmiertelne choroby, takie jak syfilis, rak odbytu, żółtaczka typu B i C103.

E. "Monogamia"

Dla par heteroseksualnych monogamia oznacza co najmniej wierność seksualną. Najszersze badania nad życiem seksualnym przeprowadzone w Ameryce wykazały, że "olbrzymia większość heteroseksualnych par małżonków pozostaje wierna a małżeństwo nienaruszone"104. W badaniach stwierdzono także, że 94% osób żyjących w małżeństwie oraz 75% osób mieszkających wspólnie z partnerem miało tylko jednego partnera w ostatnim roku105. W przeciwieństwie do tego, długotrwała wierność stanowi rzadkość wśród par GLB, zwłaszcza pośród mężczyzn o orientacji homoseksualnej. Nawet w trakcie powstawania związku wielu homoseksualistów nie oczekuje monogamii. Pewna lesbijka krytykująca homoseksualistów napisała:

"Po okresie optymizmu co do możliwej długoterminowości związków gejowskich, czasopisma gejowskie zaczynają uznawać luźniejsze standardy obecne w tej grupie, o czym świadczą niedawne artykuły pochwalne na temat większej wystrzałowości seksu z nieznajomymi czy proponujące «monogamię bez wierności» - najnowsze sformułowanie w stylu Orwella na usprawiedliwienie tego, by «ciastko zjeść i mieć je zarazem»106."

 

Praktyki seksualne homoseksualistów wydają się być zgodne z koncepcją "monogamii bez wierności". Badania nad homoseksualistami uczęszczającymi na circuit parties wykazały, że 46% było w związkach, tzn., że deklarowali posiadanie "partnera pierwszorzędnego". 27% mężczyzn posiadających partnera pierwszorzędnego "miało kontakty seksualne (oralne i analne) z wieloma partnerami w czasie ostatniej weekendowej circuit party (...)"107.

Seks poza pierwszorzędnym związkiem jest powszechny wśród homoseksualistów nawet w czasie pierwszego roku trwania związku. Doniesienia mówią o tym, że homoseksualiści mają kontakty seksualne z kimś innym niż ich partner w ciągu pierwszego roku w 66% związków; liczba ta wzrasta do 90%, jeżeli związek trwa dłużej niż 5 lat108.

Przeciętny związek homoseksualny czy lesbijski jest też krótkotrwały. W przeprowadzonych badaniach jedynie 15% homoseksualistów i 17,3% lesbijek pozostawało w związkach, które trwały dłużej niż 3 lata109. Tak więc, badania te odzwierciedlają bardzo niski poziom długotrwałej monogamii w związkach GLB.

II. Kulturowe implikacje promiskuityzmu

Nie niszcz płotu, póki nie dowiesz się, po co go postawiono.
przysłowie afrykańskie

Implikacje, jakie niesie z sobą opisana wyżej aktywność seksualna bez ograniczeń - to dewastacja społeczeństwa. Ideał aktywności seksualnej ograniczonej do małżeństwa, definiowanego zawsze jako małżeństwo mężczyzny i kobiety, był i jest ogrodzeniem zbudowanym we wszystkich cywilizacjach świata110. W ciągu dziejów historycznych wielu ludzi przeskakiwało to ogrodzenie, podejmując przedmałżeńską, pozamałżeńską i homoseksualną aktywność seksualną. A jednak, ogrodzenie wciąż stoi - granice są widoczne dla wszystkich. Przeskakiwanie, mówiąc metaforycznie, przez to ogrodzenie zawsze było uznawane za naruszanie tych granic, nawet przez tych, którzy je naruszali. Żadna cywilizacja po usunięciu tego ogrodzenia nie utrzyma witalności w kolejnych pokoleniach111.

Ale dziś aktywiści społeczni mówią, że nie powinno być żadnego ogrodzenia, i zniszczenie go jest aktem wyzwolenia112. Jeżeli to ogrodzenie jest niszczone, to nie ma żadnej widocznej granicy dla ekspresji seksualnej. Jeżeli homoseksualizm jest możliwy do zaakceptowania przez społeczeństwo, jaki może być logiczny powód, by odmówić akceptacji dla cudzołóstwa, poligamii czy pedofilii? Ruch poligamiczny już posiada poparcie niektórych zwolenników praw GLB113. A niektórzy psychologowie puszczają w obieg opinię, że pedofilia być może nie jest aż tak szkodliwa dla dzieci114.

Camille Paglia, krytyk społeczny o orientacji lesbijskiej, zauważa: "Historia pokazuje, że homoseksualizm męski, który podobnie jak prostytucja rozkwita wraz z urbanizacją, a wkrótce potem, co można przewidzieć, zostaje zrytualizowany - zawsze zmierza ku dekadencji"115. Gabriel Rotello, autor homoseksualny, pisze na temat zmian w zachowaniach homoseksualnych w ostatnim stuleciu:

"Większość danych na temat kontaktów seksualnych w parach męsko-męskich z pierwszych dekad tego wieku [XX] wymienia seks oralny, a rzadziej masturbację, jako dominującą formę aktywności, wraz z uznaną homoseksualną fellatio czy masturbowaniem partnera. Względnie mniej doniesień mówi o seksie analnym. Moje własne nieoficjalne badania starszych wiekiem gejów, którzy byli aktywni seksualnie przed II wojną światową, pozwala przyjąć, że seks analny, zwłaszcza z wieloma partnerami, był znacznie mniej powszechny w porówaniu z tym, czym stał się później"116.

 

Nie tylko wzrosła praktyka seksu analnego, ale także użycie kondomów spadło o 20%, a seks z wieloma partnerami podwoił się w ostatnich 7 latach117, pomimo że na kampanie prewencji HIV wydano biliony dolarów. "W wielu wypadkach geje, których elektryzowały prewencyjne slogany we wczesnych latach trwania epidemii, teraz są na nie głusi"118. Jak się należy spodziewać, koszty opieki zdrowotnej wynikające z promiskuityzmu homoseksualistów są olbrzymie119.

Aprobata społeczna wobec homoseksualizmu prowadzi do wzrostu takich zachowań. Już w roku 1993 Newsweek donosił o tym, że nasilająca się obecność mediów i społeczna akceptacja zachowania homoseksualnego prowadzą nastolatków do eksperymentowania, do tego stopnia, że należy to coraz częściej do wyszukanego stylu"120. Późniejsze dane mówiły o tym, że "sposób, w jaki geje i lesbijki są prezentowane w mediach, może sprawić, że niektórym będzie łatwiej grać na homoseksualnych impulsach"121. Co więcej, jednym z celów, jaki przyświeca poplecznikom GLB w ich staraniach o zasiłki dla partnerów tworzących domostwo (domestic partner benefits), jest zmotywowanie większej ilości homoseksualistów i lesbijek do ujawnienia się122. Jeżeli, jak to pokazano wyżej, wyjście z ukrycia przyniesie skutek w postaci wzrostu promiskuityzmu, decyzja pracodawcy o przyznaniu zasiłku dla partnerów tworzących domostwo może mieć negatywny wpływ na ich zdrowie. W istocie, danie homoseksualistom i lesbijkom upragnionej aprobaty społecznej może ostatecznie prowadzić do przedwczesnej śmierci pracownika, który w innych okolicznościach mógłby powściągnąć swoje zachowanie seksualne.

Badania podjęte dla udowodnienia, że homoseksualiści i lesbijki "takimi się rodzą", spełzły na niczym - nie ma naukowego dowodu na to, że bycie homoseksualistą lub lesbijką jest uwarunkowane genetycznie123. Nawet Dean Hamer, badacz, który niegdyś sądził, że zidentyfikował "gen homoseksualny", przyznaje, że "w grę wchodzi tu o wiele więcej aniżeli geny"124.

 
strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Zobacz także:
Wyższa uczelnia katolicka z New Jersey, Seton Hall University nie zrezygnowała z planu zorganizowania specjalnego kursu dla studentów z zakresu tzw. małżeństw homoseksualnych. Zajęcia ma prowadzić aktywista homoseksualny, prof. politologii W. King Mott. Znany jest on m.in. z niepochlebnych opinii na temat nauczania Kościoła katolickiego, uznając go za instytucję „prima facie homofobiczną”.
Jak informował już serwis piotrskarga.pl, 15 lipca br. w Argentynie, mimo sprzeciwu większości społeczeństwa oraz tamtejszego episkopatu, zalegalizowano tzw. małżeństwa pederastów. Niecały miesiąc później, 13 sierpnia odbyła się ceremonia zawarcia pierwszego takiego związku pomiędzy dwoma mężczyznami. Uroczystość zakończyła się jednak tragicznie dla jednego z pederastów.
Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka wszczął w Mexico City kampanię reklamową, której celem jest zachęcenie homoseksualistów do adopcji dzieci. Kampania odbywa się na stacjach metra. Oprócz tego Wysoki Komisarz, Kyung-wha-Kang podczas konferencji zorganizowanej przez feministki, również w Mexico City powiedział, że „małżeństwo między osobami tej samej płci jest prawem, które obejmuje możliwość adopcji dzieci”.