
doświadczeniem najważniejszego maryjnego objawienia XX wieku, spędziła z własnej woli prawie całe życie w klauzurze. Lecz było inaczej: tysiące ludzi rozpychało się łokciami u bram klasztoru, aby pomodlić się lub oddać ostatni hołd siostrze Łucji. Widziałem ludzi z wszystkich klas społecznych, od najuboższych do najzamożniejszych; w każdym wieku, od najmłodszych aż do najstarszych i w średnim wieku; z różnych stron Portugalii, a nawet z zagranicy: nikt nie ruszał się z miejsca.

























