Czwartek, 9 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Apolonia, męczennica , Bł. Marian Szkot, opat
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2009-10-20

Bluźnierstwa portugalskiego noblisty


Biblia jest podręcznikiem złych obyczajów – oświadczył José Saramago, portugalski laureat literackiej Nagrody Nobla z 1998 r. Prezentując swoją najnowszą książkę „Kain”, która jest ironiczną wersją dziejów zabójcy Abla, syna Adama i Ewy, pisarz stwierdził, że Biblia wywiera wpływ nie tylko na kulturę, ale także na nasz sposób życia. – Bez Biblii bylibyśmy inni, prawdopodobnie lepsi – uznał 86-letni Saramago.

Podkreślił, że „Bóg okrutny, zazdrosny i nieznośny” istnieje tylko w naszych głowach. Wyraził opinię, że jego książka nie spowoduje problemów w Kościele katolickim, bo „katolicy nie czytają Biblii”. Może natomiast oburzyć Żydów, ale mało go to obchodzi.

Rzecznik Portugalskiej Konferencji Biskupiej ks. Manuel Marujao uznał książkę za „operację reklamową”. Dodał, że pisarz formatu Saramago może sobie pozwolić na krytykę, jednak „obrażanie nie przystoi nikomu”, zwłaszcza laureatowi Nagrody Nobla.

W 1992 r. Saramago wywołał skandal w Portugalii publikując „Ewangelię według Jezusa Chrystusa”. W książce tej ukazał Jezusa tracącego dziewictwo z Marią Magdaleną i wykorzystywanego przez Boga do rozszerzania dominacji nad światem. Pisarz opuścił wówczas Portugalię i osiedlił się na jednej z Wysp Kanaryjskich – Lanzarote.

Źródło: KAI
 
Zobacz także:
W sobotę wieczorem odbyła się w Mediolanie premiera bluźnierczego spektaklu Romea Castellucciego "O twarzy. Wizerunek Syna Boga".
„Bez wątpienia żyjemy obecnie w epoce realnie istniejącej religii zdrowia. Wszystko to, co wcześniej czyniło się dla kochanego Boga – pielgrzymki, posty, ustanawianie dobrych dzieł – dzisiaj robi się dla zdrowia” – uważa katolicki teolog i psychiatra, Manfred Lütz. 
„Papież wyraża życzenie, aby wszelki brak szacunku względem Boga, świętych i symboli religijnych napotkał na zdecydowaną i spokojną reakcję wspólnoty chrześcijańskiej, pouczonej i prowadzonej przez swoich pasterzy” - słowa te znalazły się w liście skierowanym do dominikanina z Bolonii, o. prof. Giovanniego Cavalcoli.