Sobota, 31 lipca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Ignacy Loyola; imieniny: Heleny, Leopolda, Ernesta
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2009-11-27

Abp Ravasi przestrzegł przed niewłaściwym wykorzystaniem byłych świątyń


Przed niewłaściwym wykorzystaniem budynków byłych świątyń przestrzegł abp Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Kościelnych Dóbr Kultury, w czasie wczorajszej konferencji prasowej w Watykanie. Hierarcha skrytykował także, jako „bardzo dyskusyjne”, niektóre kryteria doboru przy sporządzaniu listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Za błąd uznał on m. in. umieszczenie na niej karnawału w Rio.

Abp Ravasi zwrócił uwagę na to, że w sytuacji zlaicyzowanego współczesnego świata konieczna jest wielka roztropność przy sprzedaży czy alienacji budynków kościelnych. Zdaniem dostojnika puste kościoły, do których nie przychodzą wierni i które nie mają wartości artystycznej czy historycznej, można sprzedawać lub przeznaczyć do rozbiórki. Należy jednak uważać, podkreślił hierarcha, na co te byłe świątynie są przerabiane. Jako zły przykład podał los byłego budynku kościoła na Węgrzech, w którym urządzono klub nocny ze striptizem w miejscu, gdzie kiedyś był ołtarz.

Przewodniczący Papieskiej Rady Kultury skrytykował również kryteria doboru stosowane przy sporządzaniu listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Na konferencji prasowej w Watykanie uznał za błąd umieszczenie na niej karnawału w Rio.

Szanujemy działalność UNESCO, ale jesteśmy także gotowi uznać, że nie jest to bedeker, podręcznik sankcjonujący stan sztuki i piękna naszej planety – oświadczył watykański abp Ravasi. Według hierarchy w przypadku karnawału w Rio "przesadzono".

Źródło: KAI, dziennik.pl
 
Zobacz także:
Liczba Hiszpanów deklarujących się jako katolicy spadła do 73 proc. Osiem lat temu za katolików uważało się niemal 80 proc. mieszkańców kraju.
Jeśli teraz władza państwowa powołuje do istnienia rozbudowany system nadzoru nad rodziną, świadczy to o myśleniu totalitarnym, przeciwnym czyjejkolwiek niezależności. Powtarzanie setki razy w tekście ustawy mantry „przemoc w rodzinie” świadczy o tym, że rodzina jest uznawana za środowisko podejrzane – gdy faktycznie, mimo ludzkich ułomności, daje ona nam oparcie materialne i moralne, którego państwo nie może zapewnić - pisze prof. Andrzej Wojciechowski na łamach "Rzeczpospolitej".
- W czasie żałoby, ogólnonarodowych pogrzebów pojawiło się kilka głosów ze strony środowisk laickich czy wojująco antyreligijnych, że w Polsce nie ma symboliki laickiej, która pozwalałaby żegnać wysokich rangą urzędników państwowych. Nie ma, i to jest oczywiste. Żal, złość tych środowisk świadczą o ich kompletnej alienacji od tego, czym żyje, co czuje wspólnota. Widać, jak ci ludzie nie potrafią współodczuwać z nami – stwierdził prof. Jacek Bartyzel w wywiadzie udzielonym „Naszemu Dziennikowi”.