Wczoraj wieczorem brytyjska Izba Lordów odrzuciła po raz trzeci rządowy pakiet poprawek do ustawy równościowej, odbierający Kościołowi i związkom wyznaniowym prawo odmowy zatrudniania jawnych homoseksualistów i transseksualistów. Ministrowie tłumaczyli się, że chcieli tylko ujednolicenia ustawy równościowej, skonsolidowania wszystkich istniejących przepisów w jeden klarowny akt prawny. Tymczasem przedstawiciele władz kościelnych i związków wyznaniowych alarmowali, że ustawa w znacznym stopniu ograniczy wolność religijną.
Zgodnie z obowiązującym w Wielkiej Brytanii prawem, mimo istnienia różnych przepisów antydyskryminacyjnych, Kościół i grupy wyznaniowe mogą odmówić zatrudnienia w należących do nich instytucjach osób jawnie praktykujących homoseksualizm lub prowadzących życie niezgodne z nauczaniem moralnym.
Gdyby Izba Lordów zaakceptowała poprawki proponowane przez rząd, oznaczałoby to, że Kościół nie mógłby odmówić przyjęcia do seminarium kobiet, homoseksualistów, czy transseksualistów albo odmówić zatrudnienia na stanowisku dyrektora szkoły katolickiej pederasty. Natomiast mogłyby one odmówić dopuszczenia takich osób do odprawiania rytuałów i głoszenia nauki. Przepisy jednak i w tym względzie nakładały poważne ograniczenia, uniemożliwiając im wykonywanie innych funkcji administracyjnych.
W czasie debat parlamentarnych obie strony utrzymywały, że występują w obronie obecnego status quo, który pozwala organizacjom religijnym odrzucić kandydatury na konkretne stanowiska ze względu na płeć, stan cywilny i orientację seksualną.
Jak zauważa BBC.com, frekwencja w Izbie Lordów w czasie głosowania nad poprawkami rządowymi do ustawy równościowej była rekordowa. Na sali obecnych było 394 parów:
216 głosowało za odrzuceniem poprawek, przeciw było 178. Sama debata była gorąca.
Tymczasem baronessa Sayeeda Warsi, z konserwatywnego gabinetu cieni podkreśliła, że wynik głosowania jest zwycięstwem zdrowego rozsądku.
Z odrzucenia poprawek rządowych cieszą się chrześcijanie. Mike Judge, rzecznik Christian Institute powiedział: – Cieszymy się, że Izba Lordów zagłosowała w obronie wolności religijnej. To wstyd dla rządu, że wcześniej nie posłuchał organizacji religijnych. Oznacza to, że w ogóle się z nimi nie liczy.
Źródło: BBC.com, "The Daily Telegraph", AS