Amerykańska organizacja pozarządowa Human Rights Watch wydała dokument potępiający Irlandię z powodu odmowy zalegalizowania przez ten kraj aborcji. Rzecznicy organizacji oskarżyli władze Irlandii o naruszenie międzynarodowych zobowiązań w dziedzinie praw człowieka, które ma polegać m.in. na utrudnianiu kobietom, chcącym uśmiercić swoje nienarodzone dzieci, wyjazdów do państw sąsiednich.
W raporcie zatytułowanym: „A State of Isolation: Access to Abortion for Women in Ireland” napisano, że „irlandzki rząd aktywnie działa na rzecz ograniczenia dostępu do aborcji i do informacji dotyczącej możliwości dokonania jej poza krajem”.
– Kobiety, które muszą dokonać aborcji powinny, zgodnie z prawem międzynarodowym i szczerze powiedziawszy zgodnie z ludzką przyzwoitością, móc liczyć na wsparcie swojego rządu, kiedy doświadczają trudnej sytuacji – uważa Marianne Mollmann z Human Rights Watch. Jej zdaniem, kobiety te nie otrzymują wsparcia ze strony władz, lecz spotykają się z napiętnowaniem i odrzuceniem.
Komentując ostatnią publikację HRW dr Ruth Cullen z Kampanii Pro Life powiedziała: – Human Rights Watch nie może być wiarygodna, uznając się za organizację walczącą o prawa człowieka, podczas gdy w tym samym czasie odmawia prawa do życia dzieciom nienarodzonym przez cały okres trwania ciąży. W każdej autentycznej wizji praw człowieka musi znaleźć się prawo do życia. W przeciwnym razie nie ma ona sensu.
Dr Cullen zaznaczyła również, że obserwatorzy HRW w ogóle nie orientują się w sytuacji Irlandii, skoro wypisują takie rzeczy o łamaniu prawa międzynarodowego.
W Irlandii obowiązuje konstytucyjny zakaz aborcji. Jest ona dopuszczalna tylko w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu kobiety.
Źródło: CWN, AS