Chrześcijanin indyjskiego pochodzenia, Brian O’Connor spędził siedem miesięcy w więzieniu w Arabii Saudyjskiej fałszywie oskarżony o prozelityzm. Jego zdaniem policja religijna tego kraju ma nieograniczoną władzę, dopuszcza się przestępstw i postępuje brutalnie.
Tuż po opuszczeniu celi mężczyzna wydał oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „W społeczeństwie saudyjskim dyskryminacja i nietolerancja są aż nazbyt oczywiste. Muttawah, królewska policja religijna cieszy się nieograniczoną władzą, dopuszczając się przestępstw, przemocy i zachęcając do korupcji”.
Po uwięzieniu O’Connora, agencja informacyjna AsiaNews wszczęła międzynarodową kampanię na rzecz jego uwolnienia. Mężczyzna pochodzi z Indii, ze stanu Karnataka, gdzie prowadzi sierociniec.
W wywiadzie udzielonym agencji AsiaNews O’Connor podkreślił, że królewska policja religijna dysponuje niczym nieograniczoną władzą, pozwalającą jej na preparowanie fałszywych oskarżeń i pozyskiwanie za pieniądze świadków.
W Arabii Saudyjskiej, już samo odmawianie modlitwy w zaciszu domowym jest wystarczającym powodem do aresztowania i osadzenia w więzieniu. Tymczasem, zgodnie z orzeczeniem Trybunału tego kraju, co prawda nie można oficjalnie praktykować innych religii niż islam, ale można to robić w zaciszu domowym.
Mężczyzna zwrócił uwagę na szerzenie się na niebywałą skalę korupcji, zwłaszcza w więzieniach. To właśnie tam władze więzienne podejmują próby przekupienia osadzonych, by zmienili swoje wyznanie. –
Korupcja posunięta jest do tego stopnia – mówi O’Connor –
że nawet zmiana imienia na Mohamed jest wystarczająca, by uzyskać niektóre dodatkowe świadczenia w więzieniu.
O’Connor zauważył również, że arbitralne uprawnienia policji religijnej przyczyniają się do wzrostu fundamentalizmu religijnego, który ma wpływ na rozwój społeczny, sprawiedliwość i prawa człowieka w Arabii Saudyjskiej.
O'Connor jest protestantem. P
rzybył do Arabii Saudyjskiej 15 kwietnia 1998 roku do pracy w charakterze pomocnika obsługi bagażu dla linii lotniczych Saudi Arabian Airlines. W wolnym czasie organizował sesje biblijne w zaciszu swojego domu, gdzie spotykał się z Pakistańczykami i Arabami. Miał około setki filmów DVD o tematyce biblijnej, ulotki religijne i kazania duchownego protestanckiego na taśmach video oraz zainstalowaną w komputerze Biblię. Po sześciu latach przebywania w tym kraju został zatrzymany przez policję religijną pod zarzutem prozelityzmu. Fałszywie oskarżono go także o sprzedaż nielegalnego alkoholu, narkotyków i filmów pornograficznych.
Muttawah zorganizowała na O’Connora zasadzkę. Mężczyznę pojmano i zawieziono do meczetu, gdzie skuto kajdanami a następnie powieszono do góry nogami. Wisiał tak przez godzinę. W tym czasie był bity i zmuszany do podpisania dokumentów, w których miał się przyznać do ewangelizacji muzułmanów. Następnego dnia zawieziono go do więzienia, gdzie w celi z 17 innymi więźniami spędził siedem miesięcy i siedem dni, skazany prawomocnym wyrokiem sądu.
W 2004 r. Trybunał Arabii Saudyjskiej potwierdził, że w zaciszu domowym można wyznawać taką religię, jaką się chce.
Źródło: AsiaNews.com, AS