Sobota, 31 lipca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Ignacy Loyola; imieniny: Heleny, Leopolda, Ernesta
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-02-12

Polska: szkodliwy projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie


Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ułatwia odbieranie dzieci. Bez decyzji sądu – alarmuje „Nasz Dziennik”. Gazeta zaznacza, że projekt ten jest wyjątkowo szkodliwy, a niektóre z proponowanych przepisów nie tylko drastycznie redukują autonomię rodziny, ale generują wręcz jej rozpad.

Projekt przewiduje m.in., że ofiarom przemocy ma być udzielana bezpłatna pomoc, w tym poprzez uniemożliwienie osobom stosującym przemoc wspólnego mieszkania oraz kontaktowania się z osobą pokrzywdzoną. Ale rząd proponuje również rozwiązania, które stanowią daleko posuniętą – na wzór niemiecki – nieuzasadnioną ingerencję w życie polskich rodzin.

W myśl nowych przepisów pracownik socjalny miałby prawo do zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez wcześniejszej decyzji sądu, do czego obecnie (ale jedynie w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia dziecka) mają prawo policja i kuratorzy sądowi – czytamy w „Naszym Dzienniku”. – Wprowadzenie tej nowelizacji stworzy szczególny nacisk na zabieranie dzieci z rodzin zamiast udzielania im długotrwałej i wszechstronnej pomocy – zwraca uwagę Ewa Kowalewska, prezes Forum Kobiet Polskich. Organizacja ta ostrzega przed omnipotentną rolą tzw. zespołów interdyscyplinarnych, które będą mogły nawet wbrew woli skrzywdzonej osoby dorosłej rozpatrywać jej przypadek.

Jestem przeciwny już samej nazwie tej ustawy. To powinna być ustawa o przemocy, a nie o przemocy w rodzinie. Bo przemoc jest wszędzie, a tu mamy do czynienia z sugestią, że jej eskalacja następuje w rodzinie – uważa poseł Piotr Stanke (PiS) z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Według projektu nowelizacji przemoc w rodzinie to powtarzające się lub jednorazowe "umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste innej osoby, w szczególności narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, niezaspokojenie podstawowych potrzeb ekonomicznych, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność – w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą" – informuje „NDz”.

Za przemoc w rodzinie uznawać się będzie nie tylko gwałtowną wymianę słów, ale także ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów, krytykowanie zachowań seksualnych. Może to grozić poważnym naruszeniem autorytetu rodziców, którzy zostaną potraktowani jako stosujący przemoc, jeśli np. ośmielą się skrytykować przedmałżeńską aktywność seksualną swoich dzieci. Tak można interpretować te zapisy – alarmuje Ewa Kowalewska. – W ZSRS pewien chłopak doniósł na swoich rodziców, bo taka była ideologia. Wydaje się, że idziemy w tym samym kierunku – dodaje Kowalewska.

Niepokój odnośnie do zapisów projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wyraziła też strona kościelna Zespołu ds. Rodziny przy Komisji Wspólnej Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski. W jej imieniu list do ministra Michała Boniego wystosowali Joanna Krupska, Antoni Szymański i Paweł Wosicki.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi rozpoczęło już akcję protestacyjną przeciwko skandalicznym planom PO i SLD zmierzającym do wprowadzenia zapisów prawnych niszczących rodzinę. Treść protestu przesyłanego przez sympatyków SKCh do premiera oraz ministra pracy i polityki społecznej zamieszczamy poniżej.

Źródło: Nasz Dziennik, PiotrSkarga.pl


1.      Wyślij protest!
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów  kontakt@kprm.gov.pl
Jolanta Fedak, Minister Pracy i Polityki Społecznej info@mpips.gov.pl

2.      
Wyślij do wiadomości
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska  kp-po@kluby.sejm.pl
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość  kp-pis@sejm.pl
Klub Poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego kp-psl@kluby.sejm.pl

_____________________________________


Szanowni Państwo,
 
Z największym oburzeniem przyjąłem doniesienia medialne o skandalicznym i groźnym projekcie nowelizacji ustawy o tzw. przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który przygotowuje rząd wraz z posłami lewicy.

Zapisy te brutalnie, na wzór sowiecki wkraczają w życie rodzin znosząc ich naturalną autonomię w kwestiach wychowania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami i sumieniem. Szczególnie złowrogo brzmią zapisy dotyczące nasyłania specjalnych komisji, które nawet bez nakazu sądowego będą inwigilować rodziny i naruszać ich prywatność np. na skutek złośliwego donosu.

Nowelizacja uznaje za przemoc w rodzinie np. „narzucanie własnych poglądów” czy „krytykowanie zachowań seksualnych”. Żeby odebrać dziecko rodzicom wystarczy tylko podejrzenie, że któraś z tych „form przemocy” może nastąpić w przyszłości.

W myśl nowych przepisów pracownik socjalny miałby prawo do zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez wcześniejszej decyzji sądu, do czego obecnie (ale jedynie w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia dziecka) mają prawo policja i kuratorzy sądowi. Wprowadzenie tej nowelizacji może sprzyjać procederowi zabierania dzieci z rodzin.

Stanowczo protestuję przeciwko takiej brutalnej ingerencji w życie rodzin!
Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, wszyscy będziemy sterroryzowani. Poglądy katolickie będą kwalifikowały do odbierania nam dzieci w majestacie prawa!
 
Imię i nazwisko
___________
Podpis
 
Zobacz także:
Wielu katolików, zwłaszcza młodych, nie rozumie istoty sakramentu małżeństwa. Tak wynika z badań przeprowadzonych w amerykańskim stanie Kalifornia – informuje „Nasz Dziennik”. Gazeta zauważa, że problem ten dotyka jednak wielu krajów, w tym Polski. Ksiądz biskup Jaime Soto, ordynariusz Sacramento podkreślił w rozmowie z LifeSiteNews.com, że bardzo istotnym zadaniem duszpasterzy jest stworzenie atmosfery, która uwrażliwi – zwłaszcza ludzi młodych – na katolicką moralność i naukę o małżeństwie oraz pokaże łaski, jakie płyną z tego sakramentu.
Jeśli teraz władza państwowa powołuje do istnienia rozbudowany system nadzoru nad rodziną, świadczy to o myśleniu totalitarnym, przeciwnym czyjejkolwiek niezależności. Powtarzanie setki razy w tekście ustawy mantry „przemoc w rodzinie” świadczy o tym, że rodzina jest uznawana za środowisko podejrzane – gdy faktycznie, mimo ludzkich ułomności, daje ona nam oparcie materialne i moralne, którego państwo nie może zapewnić - pisze prof. Andrzej Wojciechowski na łamach "Rzeczpospolitej".
Dwanaście miesięcy gromadzenia materiałów audiowizualnych, specjalne przeloty nad miastem, konsultacje varsavianistów oraz żmudna praca ponad 20 grafików komputerowych złożyła się na powstanie trójwymiarowego filmu zatytułowanego „Miasto ruin”. Obraz jest pięciominutową symulacją lotu „Liberatora” nad zniszczoną i wyludnioną Warszawą z 1945 roku. Film powstał na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego, a jego przedpremierowy pokaz 28 lipca w Multikinie „Złote Tarasy” był jednym z wydarzeń rozpoczynających obchody 66. rocznicy wybuchu Powstania.