Sobota, 31 lipca 2010 r.    Patroni dnia: Św. Ignacy Loyola; imieniny: Heleny, Leopolda, Ernesta
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-02-22

W. Brytania: konserwatyści zapowiadają legalizację ”małżeństw” homoseksualnych


Nick Herbert, minister ds. środowiska w brytyjskim, konserwatywnym gabinecie cieni zapowiedział ostatnio, że jeśli torysi będą tworzyć rząd, wówczas priorytetowe okaże się ustanowienie tzw. małżeństw homoseksualnych oraz zezwolenie na adopcję dzieci przez pederastów i lesbijki.

Przedstawiciel torysów mówił o tym w ub. tygodniu w Waszyngtonie, gdzie wygłaszał przemówienie na temat: „Czy w konserwatyzmie i polityce konserwatywnej jest miejsce dla gejów”. Spotkanie odbyło się w libertariańskim Cato Institute.

Brytyjscy konserwatyści zgodnie z wizją obecnego szefa Partii Davida Camerona chcą pozyskać większy elektorat, rezygnując z konserwatywnego systemu wartości i w większym stopniu angażując się w kwestie społeczne. Torysi chcą przyciągnąć do siebie również homoseksualistów. – Geje nie są własnością lewicy ani żadnej innej partii – mówił ostatnio Herbert.

Przedstawiciel torysów wyjaśnił później gazecie „The Metro News”, że przyjęcie programu równościowego pederastów i lesbijek jest istotne m.in. ze względu na „konieczność posuwania polityki do przodu”. Potwierdził jednocześnie, że Partia Konserwatywna, gdy dojdzie do władzy, będzie zmierzać do uchwalenia tzw. małżeństw homoseksualnych. Domagają się tego, jego zdaniem, m.in. niektóre wspólnoty religijne, takie jak np. kwakrzy, którzy chcą celebrować „wesela gejowskie”.

Herbert powiedział m.in., powołując się na słowa założyciela Cato Institute Roberta Levy’ego, że podstawowym celem państwa jest ochrona indywidualnych praw obywateli i przeciwdziałanie ich krzywdzeniu. Dlatego heteroseksualiści nie mogą być traktowani preferencyjnie. – Kwestia równości jest kwestią zasadniczą i koniecznym elementem współczesnego konserwatyzmu – dodał Herbert.

Przedstawiciel torysów chwalił obecnego lidera konserwatystów Davida Camerona za „unowocześnienie” partii, która chce bronić kwestii społecznych przy pomocy konserwatywnych metod działania.

Herbert jest pederastą. Pozostaje w związku cywilnym z innym mężczyzną. Uważa, ze wprowadzenie tzw. małżeństw homoseksualnych pomoże zwalczać stereotyp o rozwiązłości pederastów i lesbijek. Jest zdania, że homoseksualistom należy zezwolić na swobodną adopcję dzieci.

Tymczasem z licznych dostępnych badań na temat homoseksualnego stylu życia, które przeprowadzono w Holandii w 2003 r., wynika, że średnia trwałość związku homoseksualnego wynosi 1,5 roku. Częściej jednak pederaści mają przynajmniej 8 partnerów rocznie, poza partnerem ze związku cywilnego. Badania pokazują także, że pederaści mają kontakty seksualne z osobami spoza związku co najmniej w 66 proc. związków w pierwszym roku trwania, a po pięciu latach liczba ta wzrasta do 90 proc.

W 2004 r. z sondażu przeprowadzonego na grupie 8 tys. homoseksualistów wynikało, że 71 proc. związków tej samej płci trwało mniej niż 8 lat, a tylko 9 proc. trwało ponad 16 lat.

Z kolei badania nt. homoseksualnej adopcji dzieci, przedstawione na sympozjum w Meksyku, wykazały, że dzieci adoptowane przez pederastów lub lesbijki częściej są zagrożone z powodu możliwości popełnienia samobójstwa i bardziej od pozostałych cierpią z powodu stresu oraz podejmowanych prób samobójczych.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS
 
Zobacz także:
Naukowcy Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii wykazali, że homoseksualiści i biseksualiści doznawali w dzieciństwie traumy – w postaci czynów lubieżnych, gwałtów i przemocy lub też byli świadkami przemocy domowej – częściej niż osoby bez takich skłonności. – Osoby identyfikujące się jako homoseksualiści lub biseksualiści, lub takie, które miały doświadczenie lub relację jednopłciową, częściej pochodzą z bardziej obciążonych środowisk – powiedziała badaczka prof. Elisabeth Wells.
Dzień po podpisaniu przez prezydent Mary McAleese ustawy o związkach partnerskich, rząd Irlandii zainicjował wielką kampanię, promującą homoseksualizm na terenach, w których wpływy katolickie pozostają szczególnie silne.
Szkocki biskup, Philip Tartaglia w liście skierowanym do brytyjskiego premiera Davida Camerona zapowiedział, że Kościół katolicki nigdy nie będzie „rejestrował związków partnerskich” ani „celebrował związki tej samej płci”.