Czwartek, 9 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Apolonia, męczennica , Bł. Marian Szkot, opat
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-03-03

Pakistan: surowa kara dla chrześcijańskiego małżeństwa


Na karę 25 lat więzienia za dotknięcie Koranu „nieczystymi rękoma” skazał chrześcijańskie małżeństwo sąd w Kasur w dystrykcie Pendżab w północnej części Pakistanu. Małżonkowie Munir Masih i Ruqqiya Bibi zostali wprawdzie w styczniu wypuszczeni na wolność za kaucją, ale wczoraj na podstawie wyroku sądu w Kasur zostali wtrąceni do więzienia na najbliższe ćwierć wieku.

Sprawa ciągnie się od grudnia 2008 r. Zdaniem agencji AsiaNews fundamentaliści islamscy skorumpowali policję, aby „odkryła nowe elementy” uzasadniające tak surową karę. Na skutek tak prowadzonego śledztwa małżonkowie zostali oskarżeni o bluźnierstwo.

Wprowadzona w Pakistanie w 1986 roku „ustawa o bluźnierstwie” stała się narzędziem dyskryminacji i przemocy. Przewidziano w niej karę dożywocia za obrazę Koranu oraz karę śmierci za obrazę proroka Mahometa. W ostatnich dwóch miesiącach na jej podstawie trzykrotnie orzeczono drastycznie surowe kary więzienia wobec chrześcijan.

11 stycznia trybunał w Faisalabadzie skazał na dożywocie 26-letniego Imrana Masiha za znieważenie i profanację Koranu. Miał on celowo spalić wersety Koranu oraz książkę w języku arabskim, by „podburzyć do nienawiści międzyreligijnej i obrazić uczucia muzułmanów”. 25 lutego trybunał w Karaczi skazał również na dożywocie innego chrześcijanina, Qamara Davida, który miał obrazić uczucia muzułmanów przez bluźniercze przekazy telefoniczne. Obrońcy praw człowieka zapowiedzieli, że w sprawie Munira Masiha i Ruqqiyi Bibi złożą apelację do Sądu Najwyższego w Lahaurze.

Źródło: KAI
 
 
Zobacz także:
Wicepremier Izraela Silvan Shalom, potomek tunezyjskiej rodziny, niedawno zwrócił się do zamieszkałej w Tunezji społeczności żydowskiej, by opuściła kraj i wyemigrowała do Izraela. Jednak tunezyjscy żydzi, mimo rosnącej niechęci wobec nich, ani myślą emigrować. 

Hiszpańskie miasta zapełniają się muzułmańskimi imigrantami, przybywającymi na tereny niegdyś opanowane przez ich przodków. Lokalne władze próbują przeciwstawić się islamizacji, ale obawiają, że już wkrótce nie będą mieć wiele do powiedzenia. W niektórych miejscowościach, mniejszość muzułmańska to nawet 40 proc. ogółu.
Francuski minister spraw wewnętrznych Claude Guéant, występując przed Zgromadzeniem Narodowym, nie przejmował się jakimikolwiek regułami europejskiej poprawności politycznej. Stwierdził, iż „nie ma we Francji miejsca dla islamizmu”.