Czwartek, 17 maja 2012 r.    Patroni dnia: Św. Paschalis Baylon; imieniny: Weroniki, Sławomira
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-05-30
V Marsz dla Życia i Rodziny

”Państwo przyjazne rodzinie”


W niedzielę ulicami Warszawy przeszedł piąty, doroczny Marsz dla Życia i Rodziny. Pod hasłem „Państwo przyjazne Rodzinie” ponad 6 tysięcy osób manifestowało swoje przywiązanie do wartości rodzinnych. W Marszu wzięły licznie udział rodziny z małymi dziećmi, obrońcy życia i przedstawiciele organizacji chrześcijańskich oraz społecznych z całej Polski. Obecni byli także goście z Brazylii, ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Portugalii i Francji, którzy reprezentowali lokalne stowarzyszenia Obrony Tradycji Rodziny i Własności (TFP). – Zebraliśmy się tutaj aby zamanifestować to, że rodzina jest rzeczywiście fundamentem społeczeństwa – mówił podczas pikniku rodzinnego kończącego Marsz Sławomir Olejniczak, prezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi.

– Nie mamy się co łudzić, że Polska przetrwa jako naród i państwo do końca XXI stulecia, jeśli będzie przez cały czas prowadzona akcja podkopująca ten fundament jakim jest rodzina
– stwierdził prezes SKCH. – Rodzina jest zagrożona przez cywilizację, kulturę śmierci – podkreślał Olejniczak. Zauważył, że instytucje państwowe, która w obliczu tych zagrożeń powinny szczególnie wspierać rodzinę, często są na usługach cywilizacji śmierci. – To widać w dwóch aspektach: z jednej strony ciągłe próby ingerowania w wychowanie dziecka, z drugiej stronyniesprzyjająca polityka ekonomiczna – stwierdził prezes SKCh.

Sławomir Olejniczak przypomniał, że pomimo sprzeciwu środowisk prorodzinnych wprowadzono przymusową edukację dla dzieci od 6. roku życia, a ostatnio Senat przyjął ustawę o przeciwdziałaniu tzw. przemocy w rodzinie, jakby piętnując rodzinę jako źródło przemocy wobec dzieci. Zaznaczył także, że nie możemy oczekiwać jakiegoś wsparcia od obecnej ekipy rządzącej, dlatego należy wywierać wpływ i naciski na nią, żeby nie ingerowała w autonomię rodziny, która tak naprawdę jest fundamentem społeczeństwa, a co za tym również i państwa.

Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Nowy Świat oraz Krakowskim Przedmieściem aż pod Kościół św. Anny. W kolorowym i radosnym pochodzie szło kilka tysięcy osób – głównie rodzin z małymi dziećmi - z transparentami, flagami i balonikami. Powtarzano hasła: „Prawo do narodzin dla każdego”, „Zielone światło dla rodziny”, „Sexedukacja to deprawacja”, „2+6=szczęście”.

Przechodząc obok Pałacu Prezydenckiego, uczestnicy marszu oddali hołd poległym w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem powiewając biało-czerwonymi chorągiewkami i zatrzymując się na chwilę na krótką modlitwę.

Maszerujący w rytmie dźwięków wygrywanych przez częstochowską orkiestrę „Pipes and Drums” oraz bębniarzy z Akademii Niebiańskich Rytmów uczestnicy skandowali: „Chodźcie z nami - Rodzinami”, „Niskie podatki dla ojca i Matki”.

Marsz zakończył się piknikiem rodzinnym w „Miasteczku Miłosierdzia” – wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia na wysokości kościoła sióstr wizytek aż do kościoła św. Anny ustawiono stragany promujące wolontariat, fundacje charytatywne, organizacje pro-life i prorodzinne oraz rękodzieło. Dla uczestników imprezy przygotowano też koncerty i pokaz musztry w wykonaniu orkiestry z Częstochowy.

Marsz jest radosnym świętem. Tworzy wspólnotę ludzi, dla których wartości rodzinne są ważne. Rodzina to pierwsze środowisko, w którym kształtuje się młody człowiek. Kochający rodzice, czyli mężczyzna i kobieta, to największy dar dla nowonarodzonego dziecka. Młody człowiek wzrastający w takiej atmosferze, od początku ubogacany jest w poczucie własnej wartości, miłości do ludzi, otwartości, pewności siebie, a przede wszystkim we wsparcie najbliższych – mówi Jarosław Kniołek, dyrektor biura organizacyjnego Marszu.

W tym roku Marsz odbywał się pod hasłem „Państwo przyjazne rodzinie”. W imieniu uczestników organizatorzy wystosowali list do kandydatów na urząd prezydenta z prośbą o ustosunkowanie się do przegłosowanej w Sejmie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Wprowadzone w ramach nowelizacji zmiany odbierają rodzinie jej autonomię i niezależność, niezbędne do właściwego wypełniania jej funkcji. Rodzina potrzebuje wsparcia, ale powinno wyrażać się ono w tworzeniu warunków wspomagających tworzenie silnych i trwałych relacji. Tymczasem ustawa, nad którą trwają prace legislacyjne, zamiast wzmacniać i kształtować więzi, ingeruje w jej autonomiczność, niszcząc żywe relacje – największe dobro rodziny.

Na zapytanie organizatorów, odpowiedzieli Marek Jurek, Jarosław Kaczyński oraz Andrzej Olechowski. Jarosław Kaczyński oraz Marek Jurek opowiedzieli się przeciwko tej ustawie i zadeklarowali, że nie podpisaliby jej jako urzędujący prezydent. Andrzej Olechowski opowiedział się za podpisaniem ustawy.

W trakcie koncertu finałowego, który odbywał się w ramach „Miasta Miłosierdzia” organizowanego przez Centrum Myśli Jana Pawła II, zostały rozdane nagrody Przeglądu Piosenki Rodzinnej oraz Turnieju piłki nożnej „Life & Family Cup”, które były elementem Festiwalu. Rozstrzygnięty został także plebiscyt dla małżeństwa z najdłuższym stażem i największą liczbą dzieci, oraz dla dziadków na największą liczbę wnucząt.

Marsz wsparli min. Przemysław Babiarz, Tomasz Zubilewicz, Jan Żaryn, Jan Pietrzak, Krzysztof Ziemiec. - Życie i Rodzina to dwie wartości, na których opiera się społeczeństwo – powiedział Przemysław Babiarz.

Cieszymy się, że co roku udaje nam się gromadzić tysiące osób pozytywnie nastawionych do życia i wartości rodzinnych. Mamy nadzieję, że decydenci zwrócą uwagę na fakt, że te wartości są ważne dla tak licznej rzeszy osób. Wierzymy, że pomyślność rodzin stanie się dla nich priorytetowym wyzwaniem – mówi Anna Szpindler rzecznik prasowy Marszu.

Marsz organizowany jest przez Fundację Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej i Instytut im. ks. Piotra Skargi.

Źródło: PiotrSkarga.pl, Marsz.org, KAI
 
 
Galeria
Zobacz także:
Ileż to już razy ludzkość doświadczała przewrotności faryzeuszy, którzy na wieść o Zmartwychwstaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa domagali się od swoich, dobrze opłacanych sług, aby poszli i rozpowiadali, że On nie zmartwychwstał? Ileż razy ludzka małość z diabelskim podszeptem chciała uciszyć tego, który jest Panem nad wszelkim stworzeniem i własną mocą powstał z grobu, by pokonać śmierć, piekło i szatana. A jednak za każdym razem, gdy zbliża się radosny czas jego triumfu, słudzy ciemności nie przestają podejmować przewrotnych prób ukrycia prawdy o pustym grobie Zbawiciela. I w naszych dniach coraz mocniej doświadczamy diabelskiego ataku na prawdę o Zmartwychwstaniu głoszoną przez Kościół Święty.

Jakiś czas temu media gorąco relacjonowały finał procesu, jaki Wanda Nowicka wytoczyła publicystce Joannie Najfeld. Okazało się bowiem, że sąd uznał za uprawnione słowa pozwanej, wiążące prominentną obecnie postać Ruchu Palikota z providerami aborcji i antykoncepcji, gdyż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała pieniądze od firmy farmaceutycznej i producenta aparatury aborcyjnej. Kontekst ten przychodzi na myśl, kiedy ogląda się zdjęcie Nowickiej zamieszczone przez jeden z portali.
Dyrektor Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus (!) w Warszawie oficjalnie przyznał, że w tej placówce zabija się dzieci przed narodzeniem z powodu podejrzenia o to, że są chore. Mariusz Dzierżawski wystosował list do dyrekcji szpitala, w którym jasno wskazuje, że obowiązkiem lekarza jest troska o życie, a nie zabijanie dzieci. Dodał również, że Fundacja Pro - Prawo do życia zorganizuje w najbliższą środę - 4 kwietnia 2012 roku, godz. 11 - pikietę przed tym szpitalem.