Środa, 8 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Hieronim Emiliani, imieniny: Sebastiana
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-06-22

Prokuratura w Rzeszowie umorzyła dochodzenie ws. bilbordu z Komorowskim


Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie umorzyła dochodzenie w sprawie rzekomego zniesławienia marszałka Sejmu, kandydata PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego przez stowarzyszenie Contra In Vitro. Chodzi o wożony ulicami Rzeszowa w ubiegłą środę billboard przedstawiający dwa zdjęcia: na jednym był Bronisław Komorowski, napis pod zdjęciem brzmiał: "Marszałek Komorowski popiera kompromis aborcyjny", obok umieszczono zdjęcie płodu i pod nim napis: "Kompromis aborcyjny zabija chore dzieci" – informuje serwis internetowy dziennika „Rzeczpospolita”.

Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył na policji w minioną środę poseł PO Tomasz Kulesza. Funkcjonariusze policji zadziałali w tej sprawie bardzo szybko. W tym samym dniu samochód z lawetą, na której umieszczony był bilbord przedstawiający zdjęcie Bronisława Komorowskiego zestawione ze zdjęciem ciała dziecka będącego ofiarą tzw. aborcji, został zatrzymany, a sama laweta zarekwirowana przez stróżów prawa.

„Około godziny 16.00, kilkanaście minut po rozmowie telefonicznej z redaktorką GW, za lawetą pojawił się radiowóz, który po kilku minutach zatrzymał nasz samochód z lawetą. Działo się to na Al. Cieplińskiego, w samym centrum miasta, w godzinach popołudniowego szczytu. Przez ponad pół godziny trwały konsultacje policjantów z przełożonymi” – relacjonowali organizatorzy akcji na stronie internetowej Contra in Vitro. Według nich pierwsze pytanie policjanta brzmiało: „Na czyje polecenie pan to robi?”.

Szef stowarzyszenia Jacek Kotula, który kierował samochodem z lawetą, otrzymał polecenie udania sie pod komendę miejską policji. Tam przez kolejne pół godziny samochód z lawetą stał w asyście dwóch radiowozów. W końcu kilku policjantów odczepiło lawetę, która została następnie przepchnięta na wewnętrzny, otoczony murem parking komendy.

Ok. godz.19, Jacek Kotula opuścił budynek komendy. Policja nie przedstawiła żadnych zarzutów – wręczono jedynie pokwitowanie zatrzymania lawety i wydruków. Funkcjonariusze twierdzili, że nic nie wiedzą, a tylko wykonują polecenia przełożonych i prokuratury w Rzeszowie – relacjonowali organizatorzy.

Szefowa rzeszowskiej prokuratury Ewa Lotczyk tłumaczyła, że dochodzenie zostało umorzone wobec "braku interesu społecznego" i nie będzie kontynuowane. Prokuratura nie może także wszcząć śledztwa w sprawie znieważenia osoby publicznej. Jak wyjaśniła prokurator, do znieważenia osoby publicznej może dojść jedynie podczas i w związku z wykonywaniem przez nią obowiązków służbowych, a w tym wypadku takie okoliczności nie zaistniały. Lotczyk dodała, że sprawa ma charakter prywatno-skargowy i pozew w tej sprawie może złożyć sam Komorowski.

Ze złożenia pozwu w trybie wyborczym zrezygnował sztab wyborczy Komorowskiego. Rzeczniczka sztabu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła w ubiegłym tygodniu, że "to jest sprawa dla prokuratury" – informuje rp.pl. – Pozwu w trybie wyborczym składać nie będziemy, bo nie chodzi tu o działanie któregokolwiek z konkurentów Bronisława Komorowskiego w wyborach – zaznaczyła.

Billboard został przygotowany przez Fundację Pro-Prawo do Życia, a po mieście woził go szef stowarzyszenia Contra In Vitro Jacek Kotula.

Źródło: rp.pl, contrainvitro.pl
 
 
Zobacz także:

Rick Santorum przypomniał w rozmowie z dziennikarzami o związku aborcji z rakiem piersi u kobiet. Polityk jest prawdopodobnie pierwszym w historii kandydatem do Białego Domu, który poświęcił uwagę tej kwestii. Katolików w USA optymizmem może napawać fakt, iż Santorum wygrał wtorkowe prawybory w stanach Missouri, Minnesota i Kolorado.

Pod Szpitalem Bielańskim w  Warszawie w czwartek 9 lutego 2012r. o godz. 11.00 odbędzie się jedenasta pikieta przeciwko aborcji. Obrońcy życia protestują przeciw zabijaniu w tym szpitalu dzieci z zespołem Downa.  

22 kwietnia br. odbędzie się we Francji pierwsza tura wyborów prezydenckich. Jak pokazują sondaże, najwięcej głosów francuskich katolików może zebrać Nicolas Sarkozy. Na dwa i pół miesiąca przed udaniem się do urn 33 proc. katolików deklaruje chęć oddania głosu na obecnego prezydenta, a 25 proc. na jego rywala, socjalistę François Hollande’a.