Sąd Najwyższy w USA orzekł, że studenckie organizacje religijne nie mogą zabronić wstępowania w swoje szeregi osobom, które nie praktykują religii.
Sąd rozstrzygał w sprawie Christian Legal Society przeciw Martinezowi w związku z odmową zarejestrowania organizacji religijnej przez Hastings College of Law w San Francisco. Organizacja CLS nie zgodziła się na to, aby w jej szeregi przyjmować osoby, które prowadzą styl życia sprzeczny z nauczaniem moralnym. Liberalni sędziowie SN w ogóle nie wzięli pod uwagę faktu, że organizacje religijne mają konstytucyjne prawo do określania tego, kto może do nich przynależeć, jaka ma być ich misja i kto może nimi kierować.
Sprawie przyglądały się liczne środowiska, w tym w szczególności homoseksualiści.
Sąd podjął decyzję głosami 5 sędziów „za” przy 4 „przeciw.” Sędziowie liberalni uznali, że wierzenia religijne są dyskryminujące i porównali je do poglądów rasistowskich. Stwierdzili, że władze uczelni Hastings College of The Law w San Francisco miały prawo odmówić rejestracji organizacji Christian Legal Society, gdyż ta nie przestrzegała antydyskryminacyjnej polityki uczelni, która zabrania dyskryminacji kogokolwiek m.in. z powodu religii. Uczelni nie podobał się zapis regulaminu, który ograniczał członkostwo w organizacji religijnej jedynie do osób, które przestrzegają zasad moralnych.
Amerykańskie Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości, które reprezentowało przed sądem liczne studenckie organizacje chrześcijańskie uznało orzeczenie sądu za skrajnie rozczarowujące. Przedstawiciele Centrum stwierdzili, że jest ono szkodliwe i narusza konstytucyjne prawa dotyczące wolności religijnej.
Sędziowie, którzy uznali prawo organizacji religijnych do decydowania o zasadach członkostwa, obejmowania kierowniczych stanowisk itp. są oburzeni decyzją pozostałych sędziów, którzy naruszyli zasadę wolności religijnej.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS