W USA przybywa księży katolickich urodzonych poza Stanami Zjednoczonymi. Tylko w tym roku 31 proc. amerykańskich neoprezbiterów to imigranci, pochodzący z takich krajów jak Meksyk, Kolumbia, Filipiny, Wietnam czy Polska – donosi portal NJ.com.
Ponieważ powołań kapłańskich wśród rodzimych Amerykanów jest wciąż za mało, Kościół w USA chętnie przyjmuje do seminariów imigrantów.
Archidiecezja Newark w stanie New Jersey znajduje się w czołówce tych struktur kościelnych USA, które starają się wypełnić lukę spowodowaną spadkiem powołań kapłańskich wśród Amerykanów przez przyjmowanie do seminarium imigrantów. Na tym terenie 10 z 12 wyświęconych w tym roku kapłanów urodziło się w innych krajach.
Ks. Thomas Reese z Centrum Teologicznego Woodstock przy katolickim Uniwersytecie Georgetown przypomina, że na przełomie XIX i XX wieku Kościół w Ameryce korzystał już z pomocy zagranicznych księży, którzy przybywali wówczas wraz z rzeszami imigrantów z Polski, Włoch czy Irlandii. Przyznaje jednak, że wtedy wskaźnik powołań w krajach, z których pochodzili księża, był znacznie wyższy niż dzisiaj.
Źródło: KAI