Do tej pory 20 państw Rady Europy zadeklarowało swoje poparcie dla wolności religijnej we Włoszech w sprawie Lautsi przeciw Włochom, znanej powszechnie jako „sprawa o krzyże”.
Sprawa, w której już raz Europejski Trybunał Praw Człowieka postanowił, że rząd włoski musi usunąć krzyże ze szkół publicznych i urzędów, zakończyła się wielkimi protestami we Włoszech i w Europie.
Rządy Armenii, Bułgarii, Cypru, Grecji, Litwy, Malty, Monako, Rumunii, Federacji Rosyjskiej i San Marino złożyły formalne zastrzeżenia do orzeczenia Trybunału, z kolei rządy Albanii, Austrii, Chorwacji, Węgier, Mołdawii, Polski, Słowacji i Ukrainy wprost skrytykowały wcześniejsze orzeczenie.
Włochów poprali także przedstawiciele innych wyznań m.in. patriarcha Moskwy Cyryl, zaś metropolita Hilarion Alfiejew zaproponował utworzenie strategicznego sojuszu pomiędzy katolikami i prawosławnymi w celu obrony tradycji chrześcijańskiej przed sekularyzmem, liberalizmem i relatywizmem, który panoszy się we współczesnej Europie.
Sprawa o krzyże sprowokowana została przez Finkę Soile Lautsi, mającą włoskie obywatelstwo, która posyłała swoje dzieci do szkoły publicznej. Kobieta poskarżyła się przed Trybunałem Praw Człowieka w Strassbugu, że jej dzieci są dyskryminowane, gdyż muszą na co dzień oglądać krzyże, znajdujące się w placówce, do której uczęszczają. Lautsi zażądała usunięcia krzyży z miejsc publicznych. Sąd uznał, że rząd włoski powinien wypłacić kobiecie odszkodowanie w wysokości 5 tys. euro za naruszenie wolności religijnej. Stwierdził m.in., że przymusowe wystawianie dzieci na oglądanie symbolu religijnego w pomieszczeniach wykorzystywanych przez władze publiczne, ogranicza prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami religijnymi.
Rząd włoski odwołał się od decyzji Trybunału. Powołał się na zapisy zawarte we włoskiej konstytucji, które przyznają katolicyzmowi szczególne miejsce w kraju. Trybunał Europejski 30 czerwca zapoznał się z argumentami strony włoskiej. Nowe orzeczenie w tej sprawie ma być wydane w listopadzie.
Sąd w Strassburgu przyznał specjalny status strony interweniującej Europejskiemu Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości, które jest organizacją pozarządową, działająca w Strasburgu na rzecz poszanowania wolności religijnej i wolności słowa. Jej przedstawiciele uważają, że sprawa jest wyjątkowa ze względu na trwającą w Europie walkę o tożsamość kulturową i duchową. Z jednej strony mamy silną grupę dążącą do sekularyzacji Europy, z drugiej zaś - zwolenników Europy, która jest wierna swojej tożsamości kulturowej i korzeniom.
Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien podejmować decyzje, z poszanowaniem suwerenności państw członkowskich, w szczególności respektując kulturę i tradycję każdego państwa, interweniując jedynie w przypadkach wyraźnej indoktrynacji lub skrajnego prozelityzmu.
Tymczasem Trybunał podejmując decyzję o konieczności usunięcia symboli religijnych ze szkół publicznych we Włoszech, stwierdził – wbrew wcześniejszym deklaracjom – że państwa muszą być areligijne.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.