Wtorek, 7 września 2010 r.    Patroni dnia: Św. Melchior Grodziecki, męczennik; imieniny: Reginy, Marka, Stefana
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-07-26
Wywiad z Austinem Rusem - ”Nasz Dziennik”

To jest homofaszyzm


- Opracowywane są różne projekty zmuszające do akceptacji homoseksualizmu. Do tej pory były one blokowane w ONZ dzięki stanowczemu stanowisku delegacji państw islamskich. Niedawno znów przygotowano propozycje, które próbuje się przeforsować w ONZ. Zmierzają one do tego, by zablokować jakąkolwiek krytykę, jakiekolwiek negatywne komentarze wobec homoseksualistów oraz ich zachowań – powiedział Austin Ruse, prezes Katolickiego Instytutu Praw Człowieka i Rodziny z siedzibą w Waszyngtonie w wywiadzie udzielonym Mariuszowi Boberowi z „Naszego Dziennika”.

Władze Uniwersytetu w Illinois zwolniły niedawno prof. Kennetha Howella za to, że wykładając naukę Kościoła katolickiego, wskazał, że uznaje ona akty homoseksualne za grzech.

- Decyzja ta pokazuje, że dla władz uniwersytetu ważniejsze od prawdy naukowej jest stosowanie się do poprawności politycznej. Wydarzenie to spotkało się ze stanowczą reakcją środowisk konserwatywnych. Przez Stany Zjednoczone przetoczyła się fala protestów ze strony działaczy katolickich, i nie tylko. Posunięcie władz uczelni wywołało ferment w środowiskach naukowców, gdyż jest jawnym zamachem na niezależność. Jednak jak dotychczas władze uczelni nie zmieniły swojej decyzji w sprawie prof. Howella.

Profesor Howell nawet nie skrytykował wprost homoseksualizmu, a już rozpętano wokół niego burzę. Czy tego typu praktyki są już w Stanach Zjednoczonych normą?

- To zależy od miejsca, w którym prezentuje się swoje stanowisko. Rzeczywiście w Stanach Zjednoczonych krytykowanie homoseksualizmu w uniwersyteckich kampusach jest niebezpieczne, ponieważ dominują w nich ludzie o poglądach skrajnie lewicowych, możemy nawet określić ich mianem lewicowych radykałów. Traktują oni homoseksualistów jak klasę społeczną pod specjalną ochroną. Można jednak postawić tezę, że krytykowanie homoseksualistów w USA jest zasadniczo niebezpieczne.

Ze względu na terror ideologiczny jednej mniejszości łamie się zasady wolności religijnej i wolności wypowiedzi składające się na filary państwowości USA i cywilizacji zachodniej.

- Na pewno w wielu miejscach USA wolność słowa nie jest respektowana, zwłaszcza w uniwersyteckich kampusach, podobnie w świecie biznesu. Nie jest to kwestia jakichś formalnych uregulowań, bardziej chodzi o oddziaływanie poprzez fakt, że wielu homoseksualistów ma w tych sferach duże wpływy. Ludzie boją się krytykować homoseksualizm, aby po prostu nie mieć kłopotów. Cały przekaz kulturowy na Zachodzie, który traktuje homoseksualistów jak chronioną klasę, skutecznie zniechęca do krytykowania.

Na całym świecie podejmowane są wysiłki, by uznawać krytykowanie homoseksualizmu za "mowę nienawiści".

- Opracowywane są różne projekty zmuszające do akceptacji homoseksualizmu. Do tej pory były one blokowane w ONZ dzięki stanowczemu stanowisku delegacji państw islamskich. Niedawno znów przygotowano propozycje, które próbuje się przeforsować w ONZ. Zmierzają one do tego, by zablokować jakąkolwiek krytykę, jakiekolwiek negatywne komentarze wobec homoseksualistów oraz ich zachowań. Tych, którzy sprzeciwiają się takiemu postępowaniu, określa się mianem osób "zacofanych", nienowoczesnych, wstecznych. W ONZ pojawiają się nawet pomysły, by wprowadzić odpowiedzialność karną względem krajów członkowskich za "przejawy dyskryminacji homoseksualizmu". Dlatego ja to nazywam homofaszyzmem.

[...]

Pełny tekst: "Nasz Dziennik"

 
Zobacz także:
Ku przestrodze konserwatywnych defetystów: poddanie się w sprawie „małżeństwa” pederastów jest rezygnacją z małżeństwa w ogóle, to z kolei oznacza upadek rodziny i ostatecznie upadek cywilizacji. (...)
Bez rodziny, nieważne ile razy zwalczymy socjalizm (znacjonalizowaną służbę zdrowia, przemysł, deficyt budżetowy, redystrybucjonizm), w końcu przegramy wszystko – oto dlaczego lewica uczyniła „małżeństwa” jednopłciowe swoim priorytetem i dlaczego jest tak bardzo nietolerancyjna w tej kwestii.
Jeden z liderów brytyjskiego środowiska homoseksualnego Peter Tatchell wezwał władze w Londynie do obniżenia wieku osób, które zgodnie z prawem mogą współżyć seksualnie – donosi „Nasz Dziennik”. Aktywista homoseksualny zaapelował, by za osoby „pełnoletnie seksualnie" uznać młodzież w wieku 14 lat. W opinii Tatchella, taki zabieg ma... chronić dzieci przed pedofilią. Eksperci ds. rodziny podkreślają, że rozumowanie takie jest wyjątkowo szkodliwe, a Tatchell manipuluje opinią publiczną.
Kard. George Pell wyraził swoje „głębokie zaniepokojenie” z powodu planu uchwalenia ustawy, która pozwoliłaby parom tej samej płci na adopcję dzieci w australijskim stanie Nowej Południowej Walii. Premier tego stanu, Kristina Keneally popiera projekt ustawy.