Środa, 8 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Hieronim Emiliani, imieniny: Sebastiana
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-07-27

Sudan: przygotowania do referendum ws. niepodległości chrześcijańskiego Południa


W klimacie niepokoju trwają w Sudanie przygotowania do referendum w sprawie niepodległości południowej części kraju, zamieszkałej w większości przez chrześcijan. Jako „polityczną i destabilizującą” rząd w Chartumie określił decyzję Międzynarodowego Trybunału Karnego, który uznał prezydenta Umara Hasana Ahmada Al-Baszira winnym ludobójstwa w Darfurze.

Atmosfera w kraju jest napięta. W Darfurze doszło do kolejnych krwawych starć rebeliantów z oddziałami rządowymi. Sudańczycy mają jednak nadzieję na prawdziwy pokój.

W 2005 r. w Kenii zostało podpisane obustronne porozumienie pokojowe zwane również „Porozumieniem z Naiwaszy” pomiędzy Sudańskim Narodowym Ruchem Wyzwoleńczym (SPLM) a przedstawicielami rządu Sudanu. Podpisanie tego dokumentu zakończyło oficjalnie krwawą i brutalną wojnę domową w Sudanie, trwającą od 1983 r. Na mocy porozumienia ustalono, iż w styczniu 2011 r. mieszkańcy południowej części Sudanu będą mogli zadecydować o swojej niepodległości.

W 1966 r., kiedy Sudan stal się niepodległy Południe nie miało takiej szansy. Podpisane porozumienie pokojowe (Comprehensive Peace Agreement, CPA) nie było tak naprawdę pokojem. Było procesem, okresem przejściowym, mapą drogową, która miała doprowadzić do pokoju. Referendum natomiast jest końcowym aktem tego procesu.

W kwietniu 2010 r. w Sudanie odbyły się pierwsze po wielu latach wolne, demokratyczne wybory, w których Sudańczycy wybrali rząd i przywódców obu części kraju. Teraz Sudan czeka na kolejną szansę, by jego mieszkańcy zdecydowali przed wspólnotą międzynarodową o zjednoczeniu lub podziale kraju na Sudan Północny, zamieszkany głownie przez muzułmanów, i Sudan Południowy, w którym większość stanowią chrześcijanie.

Źródło: KAI
 
 
Zobacz także:
Wicepremier Izraela Silvan Shalom, potomek tunezyjskiej rodziny, niedawno zwrócił się do zamieszkałej w Tunezji społeczności żydowskiej, by opuściła kraj i wyemigrowała do Izraela. Jednak tunezyjscy żydzi, mimo rosnącej niechęci wobec nich, ani myślą emigrować. 
Francuski minister spraw wewnętrznych Claude Guéant, występując przed Zgromadzeniem Narodowym, nie przejmował się jakimikolwiek regułami europejskiej poprawności politycznej. Stwierdził, iż „nie ma we Francji miejsca dla islamizmu”.  

Tysiąc katolickich dzieci pochodzących z Timoru Wschodniego przetrzymywanych jest bezprawnie w Indonezji. Zostały one zmuszone do „wyznawania islamu”. Większość z nich mieszka na Jawie.