Środa, 8 luty 2012 r.    Patroni dnia: Św. Hieronim Emiliani, imieniny: Sebastiana
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-08-09

Członkowie chrześcijańskiej misji humanitarnej zamordowani w Afganistanie


W lesistym rejonie prowincji Badachszan znaleziono w piątek ciała ośmiorga pracowników medycznych z państw zachodnich i ich dwóch afgańskich tłumaczy. Zwłoki leżały tam od dwóch tygodni obok podziurawionych kulami samochodów – informuje dziennik „Rzeczpospolita”. Obcokrajowcy: sześciu Amerykanów, Brytyjka i Niemka, należeli do chrześcijańskiej misji humanitarnej. „Zabiliśmy chrześcijańskich misjonarzy” – oświadczyli afgańscy talibowie, którzy przyznali się do mordu.

Lekarze i pielęgniarze z Międzynarodowej Misji Pomocowej (IAM) zostali napadnięci, gdy wracali z prowincji Nuristan. Według afgańskiej policji napastnicy zatrzymali konwój, kazali wszystkim wysiąść, po czym obrabowali ich i zastrzelili z karabinów AK-47. Opowiedział o tym policji niejaki Sajfullah, jedyny uczestnik konwoju, który ocalał. Ten afgański kierowca również miał zostać zabity, ale napastnicy powstrzymali się od zastrzelenia go, gdyż zaczął głośno recytować wersety Koranu – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Jeden z naszych patroli napotkał grupę cudzoziemców. Byli chrześcijańskimi misjonarzami, zabiliśmy ich – powiedział rzecznik talibów Zabihullah Mudżahed. Dodał, że u uczestników konwoju znaleziono Biblię w miejscowym języku. Policja nie potwierdziła jednak tej wersji wydarzeń. Według niej, ataku mogli dokonać zwykli bandyci, a talibowie biorą na siebie odpowiedzialność za ten czyn ze względów propagandowych. IAM podkreśla z kolei, że lekarze nie byli misjonarzami, zajmowali się wyłącznie udzielaniem pomocy medycznej.

Wiadomość o zamordowaniu ośmiu wolontariuszy chrześcijańskich w Afganistanie przyjęto ze smutkiem w Watykanie. Abp Robert Sarah podkreślił, że „zginęli niewinni ludzie, którzy nieśli pomoc najuboższym Afgańczykom” – informuje Radio Watykańskie. Hierarcha zachęcił do modlitwy za ofiary oraz do konkretnej solidarności z ich rodzinami.

Jak mówi pracujący w Kabulu ks. Giuseppe Moretti, bardzo trudno jest być chrześcijaninem w Afganistanie. Ponadto sytuacja w kraju jest napięta przed zbliżającymi się wyborami. – Jest to czas przygotowań do ważnych wyborów parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Panuje wielkie zamieszanie – zauważa ks. Moretti.

Duchowny tłumaczy, że kiedy mówi się o wspólnocie chrześcijan w Afganistanie trzeba podkreślić, że jest to wyłącznie wspólnota międzynarodowa.Liczy ona od 100 do 150 osób. Nie ma tam żadnej wspólnoty chrześcijańskiej, czy tym bardziej katolickiej stricte afgańskiej. .

Źródło: „Rzeczpospolita”, Radio Watykańskie
 
 
Zobacz także:
Wicepremier Izraela Silvan Shalom, potomek tunezyjskiej rodziny, niedawno zwrócił się do zamieszkałej w Tunezji społeczności żydowskiej, by opuściła kraj i wyemigrowała do Izraela. Jednak tunezyjscy żydzi, mimo rosnącej niechęci wobec nich, ani myślą emigrować. 
Francuski minister spraw wewnętrznych Claude Guéant, występując przed Zgromadzeniem Narodowym, nie przejmował się jakimikolwiek regułami europejskiej poprawności politycznej. Stwierdził, iż „nie ma we Francji miejsca dla islamizmu”.  

Na murze Klasztoru św. Krzyża w Jerozolimie pojawił się we wtorek napis "Śmierć chrześcijanom". Klasztor ten został zbudowany w miejscu, gdzie według tradycji chrześcijańskiej, stało drzewo, z którego został sporządzony krzyż Chrystusa. Obecnie XI-wiecznym monasterem opiekują się duchowni greckiej Cerkwi prawosławnej.