W lesistym rejonie prowincji Badachszan znaleziono w piątek ciała ośmiorga pracowników medycznych z państw zachodnich i ich dwóch afgańskich tłumaczy. Zwłoki leżały tam od dwóch tygodni obok podziurawionych kulami samochodów – informuje dziennik „Rzeczpospolita”. Obcokrajowcy: sześciu Amerykanów, Brytyjka i Niemka, należeli do chrześcijańskiej misji humanitarnej. „Zabiliśmy chrześcijańskich misjonarzy” – oświadczyli afgańscy talibowie, którzy przyznali się do mordu.
Lekarze i pielęgniarze z Międzynarodowej Misji Pomocowej (IAM) zostali napadnięci, gdy wracali z prowincji Nuristan. Według afgańskiej policji napastnicy zatrzymali konwój, kazali wszystkim wysiąść, po czym obrabowali ich i zastrzelili z karabinów AK-47. Opowiedział o tym policji niejaki Sajfullah, jedyny uczestnik konwoju, który ocalał. Ten afgański kierowca również miał zostać zabity, ale napastnicy powstrzymali się od zastrzelenia go, gdyż zaczął głośno recytować wersety Koranu – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
–
Jeden z naszych patroli napotkał grupę cudzoziemców. Byli chrześcijańskimi misjonarzami, zabiliśmy ich – powiedział rzecznik talibów Zabihullah Mudżahed. Dodał, że u uczestników konwoju znaleziono Biblię w miejscowym języku. Policja nie potwierdziła jednak tej wersji wydarzeń. Według niej, ataku mogli dokonać zwykli bandyci, a talibowie biorą na siebie odpowiedzialność za ten czyn ze względów propagandowych. IAM podkreśla z kolei, że lekarze nie byli misjonarzami, zajmowali się wyłącznie udzielaniem pomocy medycznej.
Wiadomość o zamordowaniu ośmiu wolontariuszy chrześcijańskich w Afganistanie przyjęto ze smutkiem w Watykanie. Abp Robert Sarah podkreślił, że „zginęli niewinni ludzie, którzy nieśli pomoc najuboższym Afgańczykom” – informuje Radio Watykańskie. Hierarcha zachęcił do modlitwy za ofiary oraz do konkretnej solidarności z ich rodzinami.
Jak mówi pracujący w Kabulu ks. Giuseppe Moretti, bardzo trudno jest być chrześcijaninem w Afganistanie. Ponadto sytuacja w kraju jest napięta przed zbliżającymi się wyborami. –
Jest to czas przygotowań do ważnych wyborów parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Panuje wielkie zamieszanie – zauważa ks. Moretti.
Duchowny tłumaczy, że kiedy mówi się o wspólnocie chrześcijan w Afganistanie trzeba podkreślić, że jest to wyłącznie wspólnota międzynarodowa.Liczy ona od 100 do 150 osób. Nie ma tam żadnej wspólnoty chrześcijańskiej, czy tym bardziej katolickiej stricte afgańskiej. .
Źródło: „Rzeczpospolita”, Radio Watykańskie