Z najnowszych badań przeprowadzonych w USA przez Instytut Gallupa wynika, że obecnego prezydenta USA Baracka Obamę popiera mniej niż 50 proc. Amerykanów o najniższych dochodach, czyli zarabiających poniżej 2 tys. dol. miesięcznie. A to głównie oni umożliwili Obamie przejęcie władzy w państwie. Obecny prezydent USA nie cieszy się zaufaniem osób lepiej sytuowanych, które uważają, że marnotrawi ich pieniądze na zbyteczne programy opieki społecznej.
Instytut Gallupa zapytał Amerykanów również o to, które z problemów dotykających kraj uważają za najważniejsze. Obywatele USA wskazali na kryzys ekonomiczny i związane z nim rosnące bezrobocie. Następnym poważnym problemem okazała się niekompetencja rządzących polityków.
Administracja obecnego prezydenta USA, przy poparciu znacznej części demokratów z Kongresu, przeprowadza szereg kontrowersyjnych reform społecznych. Zdecydowano się m.in. na powszechną reformę służby zdrowia, której celem jest objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym wszystkich Amerykanów. Obywatele nie mają jednak wpływu na to, że z ich polis pokrywane będą zabiegi aborcji, a także rozprowadzane za darmo środki antykoncepcyjne dla niektórych grup społecznych. Pieniądze podatników są wykorzystywane bez ich zgody na udzielania przywilejów społecznych wybranym grupom np. parom homoseksualnym.
Źródło: CNS, AS