Brytyjska Komisja Charytatywna (Charity Commission) ponownie potwierdziła wcześniejsze orzeczenie, stwierdzając, że Catholic Care – ostatnia już w kraju katolicka agencja adopcyjna – nie może zmienić swojego statutu, w taki sposób, aby uniemożliwić parom homoseksualnym adopcję dzieci za jej pośrednictwem.
Catholic Care jest ostatnią z 11 katolickich agencji adopcyjnych, która podjęła walkę ze skandaliczną ustawą uchwaloną przez labourzystowski rząd. Ustawa zabrania wszelkim dostawcom usług – tak publicznym, jak i prywatnym - odmowy swoich świadczeń ze względu na „orientację seksualną”. Z powodu tego prawa, które weszło w życie w 2007 r., większość katolickich agencji adopcyjnych albo przestała działać, albo też zerwała swoje więzi z Kościołem katolickim. Jedynie agencja Catholic Care podjęła walkę z niesprawiedliwymi regulacjami.
Przedwczoraj Komisja Charytatywna podjęła jednak decyzję o tym, że organizacje charytatywne - a do takich należy agencja Catholic Care - nie mogą skorzystać z klauzuli, która zapisana została w prawie o orientacjach seksualnych i zezwala wybranym podmiotom na stosowanie „ograniczonej dyskryminacji” względem homoseksualistów ze względu na cele, które realizują. Ponadto komisja uznała, że przysposobieni homoseksualni „rodzice” są jak najbardziej godnymi polecenia rodzicami a poglądy religijne nie usprawiedliwiają ich dyskryminacji.
Jak wyjaśnił Benjamin James, pełnomocnik reprezentujący Catholic Care przed komisją, katolicka agencja adopcyjna przedstawiła liczne argumenty przemawiające za tym, aby nie zezwolić na adopcję dzieci przez homoseksualistów. James dodał również, że nie jest zaskoczony orzeczeniem komisji, choć niewątpliwie jest ono bardzo smutne. Decyzja dot. tego, co należy zrobić z agencją zapadnie, gdy powiernicy ośrodka adopcyjnego wrócą z wakacji. Catholic Care nie chciałaby jednak zaprzestać swojej działalności, ale też nie może zgodzić się na oddawanie dzieci do adopcji parom homoseksualnym.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.