Amerykański departament zdrowia opublikował ostatnio wyniki badań dotyczących m.in. skutków realizacji w szkołach tzw. programu abstynenckiego, zakładającego wspieranie czystości przedmałżeńskiej wśród młodych ludzi. Departament długo zwlekał z ogłoszeniem wyników, które wyraźnie pokazują, że placówki oświatowe powinny wspierać rodziców, broniących dzieci przed wczesną seksualizacją i zachęcających je do zachowania czystości przedmałżeńskiej.
Dr Lisa Rue, specjalistka w zakresie psychologii dzieci i młodzieży, podobnie jak wielu innych fachowców, ubolewała nad tym, że departament długo zwlekał z publikacją danych na ten temat. Są one istotne dla psychologów i innych naukowców, którzy pracują z młodzieżą i chcą wpłynąć m.in. na ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych drogą płciową.
Z liczącego blisko 200 stron raportu, zatytułowanego „National Survey of Adolescents and Their Parents: Attitudes and Opinions About Sex and Abstinence”, przeprowadzonego przez naukowców z Cambridge na zlecenie amerykańskiego departamentu zdrowia wynika, że zarówno rodzice jak i sami młodzi ludzie w większości opowiadają się za zachowaniem czystości przedmałżeńskiej.
Przeciwnych podejmowaniu aktywności seksualnej przed zawarciem małżeństwa jest ponad 70 proc. rodziców i 60 proc. młodzieży. Z raportu wynika również, że największy wpływ na seksualne zachowanie dzieci i młodzieży, w szczególności na kwestię podejmowania wczesnej aktywności seksualnej, mają „społeczne i rodzicielskie postawy wobec seksu”. Nawet tzw. programy abstynenckie nie są w stanie wywrzeć tak dużego wpływu na młodzież, jak postawa i stosunek rodziców wobec aktywności seksualnej.
Bardziej konserwatywne poglądy w kwestii seksu przedmałżeńskiego reprezentuje młodzież wywodząca się z mniejszości religijnych i z rodzin gorzej sytuowanych. Spośród grup etnicznych mniej skłonna do kontaktów przedmałżeńskich jest młodzież latynoska. Zdecydowanie bardziej liberalna jest młodzież czarnoskóra.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS