Za obronę małżeństwa i rodziny oraz zasad moralnych spotkały nas szykany ze strony grup homoseksualnych oraz wspierających je władz, które chcą pozbawić nas prawa do publicznego wyrażania swojego stanowiska.
Czyżby był to powrót do praktyk totalitarnego reżimu? A może preludium do nowych prześladowań religijnych w imię politycznej poprawności?
Jako katolicy nie możemy milczeć wobec publicznej promocji zła i grzechu, a jednak próbuje się nam zamknąć usta i odmawia się nam swobód, które przysługują wszystkim obywatelom naszego kraju.
Dziś są to dokuczliwe szykany, ale jutro mogą one stać się otwartymi prześladowaniami religijnymi ukrywanymi pod maską prawnego zakazu dyskryminacji ze względu na tzw. orientację seksualną.
Już dziś w niektórych krajach europejskich osoby publicznie wyrażające swój sprzeciw wobec promowania zachowań homoseksualnych przez prawodawstwo i system edukacyjny, są ścigane jak zwyczajni przestępcy.
Czy Polskę też to czeka? Mamy szansę jeszcze się temu przeciwstawić, ale czas jest coraz krótszy.
Prace komisji nad projektem ustawy o tzw. związkach partnerskich zostały zakończone. Teraz czekają go dalsze procedury legislacyjne.
Pomimo braku społecznej aprobaty ugrupowania lewicowe nie zrezygnowały z prób legalizacji związków homoseksualnych, ale przeciwnie z całym uporem dążą do uchwalenia takiej ustawy licząc na brak zdecydowanej reakcji ze strony środowisk katolickich.
W obliczu tych trudności pragniemy zapewnić wszystkich naszych przyjaciół, że nadal będziemy podejmować wszelkie wysiłki w obronie małżeństwa i rodziny przed prawnym zrównaniem z dewiacyjnymi związkami i prosimy wszystkich o modlitewne wsparcie naszych starań.