Rosja: ostry atak kaliningradzkiej cerkwi na abp. Pezziego
2010-11-16

Kaliningradzka hierarchia prawosławna ostro skrytykowała abp. Paolo Pezziego za to, że zaprotestował przeciwko przekazaniu katolickiej świątyni patriarchatowi moskiewskiemu – informuje Radio Watykańskie. Ordynariusz archidiecezji Matki Bożej w Moskwie przypomniał ostatnio, że katolicy wielokrotnie występowali o zwrot przekazanego cerkwi budynku kościoła Świętej Rodziny, użytkowanego obecnie przez filharmonię.

W oświadczeniu prawosławnych hierarchów, cytując ludowe powiedzenie, pouczono abp. Pezziego, by „nie rzucał kamieniami w szklanym domu”. Takim domem według prawosławnych jest okręg kaliningradzki. Zarzucono mu fałszowanie historii, przytaczając argumenty, że krew żołnierzy sowieckich wsiąkła w ten teren i zgodnie z prawem należy on do Rosji. Zmienił się skład narodowościowy i wyznaniowy tego okręgu. To, że kościół św. Rodziny do 1945 r. należał do katolików, nie ma dzisiaj znaczenia.

Decyzję miejscowej dumy prawosławni uważają za jak najbardziej prawidłową i nie podlegającą dyskusji. Zgodnie z ich słowami, jeśli katolicy chcą użytkować swój „były kościół”, to powinni uczestniczyć materialnie we wzniesieniu nowego gmachu filharmonii, a potem ewentualnie uzyskać pozwolenie prawosławnych na użytkowanie kościoła. Postawiono zarzut, że swoim „nieprzemyślanym oświadczeniem abp Pezzi pogorszy stosunki prawosławno-katolickie i to nie tylko w okręgu kaliningradzkim”.

Radio Watykańskie stawia pytanie: Kto tu rzuca kamieniami w szklanym domu i sam wystawia negatywną ocenę swojemu państwu i wspólnocie religijnej? Rozgłośnia zauważa, że mamy tu do czynienia z przypadkiem „odwrócenia kota ogonem”. Najpierw coś zrobić, odebrać cudzą własność, a potem krzyczeć na tego, kto broni interesów swojej owczarni. Wmawiać, że to on jest winien wszystkiemu, bo śmiał upomnieć się o swoich wiernych. Abp Paolo Pezzi jest człowiekiem nadzwyczaj pokornym i przyjmie każde słowo krytyki, nawet niezasłużonej.

Źródło: Radio Watykańskie
Interesujący artykuł?