Czwartek, 17 maja 2012 r.    Patroni dnia: Św. Paschalis Baylon; imieniny: Weroniki, Sławomira
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2010-12-21

Komunistyczne przemówienie rzecznika TVP


Portal Niezależna.pl drukuje fragmenty przemówienia Jacka Snopkiewicza z okazji IX Nadzwyczajnego Zjazdu PZPR, który odbył się w lipcu 1981 r. Autor publikowanych poniżej płomiennych słów jest obecnie dyrektorem Biura Koordynacji Programowej TVP, pełniąc zarazem obowiązki rzecznika TVP.

Treść przemówienia Jacka Snopkiewicza podajemy za książką IX Nadzwyczajny Zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej 14-20 lipca 1981 r. Stenogram z obrad plenarnych (Książka i Wiedza 1983).

Być może z genialnych myśli towarzysza Snopkiewicza, który pobiera dziś pensję w TVP, wyciągnie odpowiednie wnioski Donald Tusk i jego Partia. Miłośnikom poetyckich metafor polecamy zaś szczególnie fragment o drzewie.

Jacek Snopkiewicz (przemówienie niewygłoszone, złożone do protokołu):

Towarzysze!

Mam za sobą 15 lat pracy w zawodzie dziennikarskim i tyleż lat w działalności partyjnej. Ten związek nie jest dla mnie przypadkowy. Nasza partia i jej poprzedniczki zdobywały zwolenników programem, który określał wartości i cele socjalizmu takie jak sprawiedliwość społeczna, równość wobec prawa, uczciwość, prawda, ideowość.

Istotą partyjnego dziennikarstwa jest służba publiczna, przez którą rozumiem informowanie społeczeństwa, jak i rozwijanie w publicystyce tych fundamentalnych dla komunistów wartości i celów. [...]

Doświadczenie wielu ostatnich lat dowodzi, że nie sprawdził się system instytucji partyjnego kierowania prasą i propagandą. Nie naprawiły go nigdy żadne posiedzenia plenarne KC, choć nie brakowało na nich słów krytyki. Czas wyciągnąć wnioski z tej sytuacji - należy z grona towarzyszy nowo wybranego Komitetu Centralnego utworzyć stały zespół problemowy kontrolujący działalność prasy i propagandy, zgodność jej działania z linią partii. Podporządkować temu zespołowi Wydział Prasy, Radia i Telewizji. Czas zresztą najwyższy zreformować metody pracy wydziałów i sposób funkcjonowania Komitetu Centralnego. Zespoły problemowe powinny powoływać ekspertów spośród specjalistów. W przypadku zespołów propagandy i prasy powinni to być wybitni dziennikarze partyjni, naukowcy, prasoznawcy, socjologowie, znawcy badań opinii publicznej.

Jeśli chcemy lepszej, mądrzejszej i sprawniej działającej partii, to musimy zrobić wszystko, by Komitet Centralny przestał być dekoracją organizacyjną wszelkich poczynań kierownictwa partii i wydziałów, ale by mógł je kontrolować, nakazywać podjęcie zasadnych prac. To przecież bezkarność członków byłego kierownictwa była główną przyczyną kryzysów w partii, źródłem zaś tej bezkarności było uzależnienie od siebie Komitetu Centralnego.

Co oznacza moja propozycja? Oznacza ogrom pracy stojącej przed wszystkimi towarzyszami, którzy zostaną wybrani do KC. Ale bez tej pracy my nie wydźwigniemy partii z kryzysu. Będzie ona niczym ten las, w którym tylko jedno drzewo jest ważne, i w dodatku dobrze ukryte. Bo tak się o nas właśnie przez całe lata mówiło, że rządzi nieliczna grupa, dobrze w partii ukryta. A las chronił to jedno drzewo, sam poddany na działanie wiatrów i drwali. Każde drzewo w tym lesie musi być ważne, chcę, by każdy członek partii, a już na pewno każdy członek KC miał głos ważący w sprawie, w której chce się wypowiedzieć.

Towarzysze!

My nie możemy już sobie pozwolić na następny kryzys. Nie wiem, na ile wiarygodna jest owa liczba obywateli kraju, którzy żywią zaufanie do partii. Nie wierzę przesadnie w ankiety, wierzę w to, co mówią mi ludzie. A mówią oni, że uwierzą w partię pod warunkiem, że ta partia się zmieni. W oczach ludzi zmienia się ona przede wszystkim przez propagandę, przez pryzmat prasy, radia i telewizji. Zwłaszcza telewizji. Więc muszą te środki przekazu przede wszystkim oddawać myśli i opinie społeczeństwa. I rzecz jasna - te opinie kształtować. Zgadzam się ze stwierdzeniem towarzysza Łabęckiego ze Stoczni Gdańskiej, że nie możemy - jako partia - skłócać, dzielić ludzi. Szczególnie odnoszę tę uwagę do środków masowego przekazu, bo aż nadto było przykładów w ostatnich miesiącach jątrzenia, przemilczenia. [...]

POCZĄTKI KARIERY
Przypomnijmy, że w tekście Lekcja prawdy, opublikowanym 28 kwietnia 1968 r. w piśmie "Walka Młodych", Snopkiewicz pisał m.in., że członkowie ZMS "muszą znać marksistowską teorię klas i cele imperializmu, wiedzieć, co to jest syjonizm i rasizm, rewizjonizm i faszyzm". Wskazywał też, skąd mogą tego się dowiedzieć: "Zorganizowanie podczas narady spotkania aktywu ZMS z ministrem Moczarem wyjaśniło wiele spraw związanych z genezą, tłem i przebiegiem wydarzeń marcowych".

Za: niezalezna.pl
 
 
Zobacz także:
W 18 Kwietnia w Poznaniu w Muzeum Archidiecezjalnym, w ramach poznańskiego klubu Polonia Christiana, odbyło się spotkanie pod tytułem: „Dlaczego ludzie nie bogacą się w Państwie opiekuńczym”. Wykład wygłosił wiceprezes Polsko Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego Pan Paweł Tobboła-Pertkiewicz.

Kilkudziesięciu polskich biskupów wzięło udział w uroczystościach ku czci Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze. W homilii wygłoszonej podczas Mszy św., abp Józef Michalik wyraził ubolewanie, że mentalność współczesnych chrześcijan została skolonizowana przez kulturę laicką.

Kard. József Mindszenty, męczeński prymas Węgier doczekał się wreszcie pełnej rehabilitacji prawnej, moralnej i politycznej. Prokuratura generalna w Budapeszcie wydała dokument kończący proces rehabilitacyjny hierarchy. Już pod koniec 1989 r. zarządziła ona rewizję procesu wytoczonego hierarsze 40 lat wcześniej przez komunistów, a następnie, w 1990 r., węgierski parlament uchwalił zadośćuczynienie wszystkim niewinnym ofiarom komunistycznych procesów pokazowych.