Kanada: żołnierze, którzy czują się kobietami będą zobowiązani nosić kobiece mundury
2010-12-21

Transseksualiści służący w kanadyjskich siłach zbrojnych będą się ubierać zgodnie ze swoją „tożsamością płciową”. Ministerstwo obrony wydało specjalną dyrektywę, która reguluje kwestie ubioru w siłach zbrojnych ze szczególnym uwzględnieniem „tożsamości płciowej”. Dlatego też mężczyźni, którzy uważają, że są kobietami będą zobowiązani do noszenia mundurów kobiecych, a kobiety, które „czują się” mężczyznami będą musiały nosić mundury męskie.

Mianem transseksualisty określa się w dyrektywie osobę urodzoną z fizycznymi cechami danej płci, która jednak ze względów emocjonalnych i psychologicznych czuje, że jest płci przeciwnej. Nie jest istotne, czy dana osoba poddała się operacji zmiany płci. 

Rana Sioufi, rzecznik departamentu obrony wyjaśniała przedstawicielom mediów, że nowa dyrektywa została wydana w odpowiedzi na zapytania pracowników administracji wojskowej, którzy chcieli wiedzieć, jak mają postępować z osobami, które służą w armii, ale „mają dylemat co do swojej płci”.

Sioufi podkreśliła, że pracownicy administracyjni potrzebują wyraźnych wytycznych, gdyż zajmują się rekrutacją żołnierzy, załatwianiem dla nich zakwaterowania, zamawianiem mundurów itp. – To wymaga – zdaniem rzecznik – wyraźnego ukierunkowania i standaryzacji instrukcji dot. tego, w jaki sposób zajmować się osobami, które nie mieszczą się w powszechnie przyjętej kategorii płci.

W 1998 r. kanadyjskie służby wojskowe pozwoliły żołnierzom na przeprowadzanie operacji zmiany płci, a także podjęcie w tym celu odpowiedniej terapii hormonalnej i psychiatrycznej. Wszystko to odbywa się na koszt obywateli. Szacuje się, że aby dokonać zmiany płci trzeba wydać od 20 do 40 tys. dol. kanadyjskich.

Pułkownik Scott Cameron, który kierował służbami medycznymi w wojsku w 1993 r., uważa że poddawanie się operacji zmiany płci jest „chorobą”. Jego zdaniem personel medyczny armii został do tego zmuszony.

Wydawca magazynu wojskowego „Espirit de Corps”, Scott Taylor mówił gazecie „The National Post”, że większość żołnierzy i dowódców jest oburzona polityką poprawności politycznej realizowaną w kanadyjskich służbach wojskowych, zwłaszcza, że jak wykazał raport rzecznika służb wojskowych, armia pozostawia bez jakiegokolwiek wsparcia rodziny żołnierzy poległych w misjach wojskowych prowadzonych poza granicami kraju. 

Pederaści i lesbijki mogą służyć w armii kanadyjskiej od 1992 r.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS

Komentarz PiotrSkarga.pl:
Gdzie jest kres tego koszmarnego festiwalu paranoi?
Interesujący artykuł?