Poniedziałek, 21 maja 2012 r.    Patroni dnia: Św. Jan Nepomucen; Bł. Karol Józef Eugeniusz de Mazenod
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2011-07-28

Młodzi ludzie przeciwko programowi ONZ promującemu swobodę seksualną


57 tys. osób z różnych krajów podpisało Deklarację Młodych, w której wyrażono sprzeciw wobec planów młodzieżowej sekcji Funduszu Ludnościowego ONZ (UNFPA), aby zaakceptować program promujący antykoncepcję i aborcję wśród młodych na całym świecie. W Deklaracji zainicjowanej przez Międzynarodową Koalicję Młodych (IYC) przypomniano, że człowiek stworzony jest na obraz i podobieństwo Boga, a promowane przez ONZ tak zwane „prawa seksualne” nie są w stanie przesłonić prawdziwych praw młodych ludzi, chcących żyć i rozwijać się w rodzinach.

Działacze oenzetowscy dążą, by na najbliższej konferencji UNFPA w Nowym Jorku przyjęto program Y-PEER, w którym postuluje się realizację „seksualnych i reprodukcyjnych praw młodzieży” tak, by młodzi „mogli w pełni doświadczyć i cieszyć się swą seksualnością”. W jednym z założeń tej koncepcji mówi się, że „aborcja i seks są kluczem do realizacji praw seksualnych i reprodukcyjnych młodzieży”.

Aktywiści ONZ chcą, by na całym świecie obowiązywały bardziej liberalne prawa w stosunku do takich zjawisk jak homoseksualizm, narkomania, antykoncepcja i prostytucja. Wysiłki, mające na celu promocję swobody seksualnej wśród młodych, wspiera m.in. proaborcyjna organizacja Planned Parenthood, która w przygotowanym przed konferencją opracowaniu potępia „powszechne ograniczanie dostępu młodym ludziom do seksualności”.

Tymczasem w Deklaracji Młodych, wspieranej przez katolicki Instytut C-FAM, zaprotestowano przeciwko próbom ograniczenia praw rodzicielskich, gdyż, jak zaznaczono, to właśnie rodzice są głównymi wychowawcami swych dzieci.

„Nie jesteśmy autonomicznymi jednostkami, lecz osobami żyjącemu w relacji do innych. Stanowczo zgadzamy się z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, która mówi, że rodzina jest naturalną i podstawową jednostką społeczeństwa i wymaga ochrony ze strony społeczeństwa i państwa” – napisano w Deklaracji Młodych.

Szef IYC Tyler Ament poinformował, że oświadczenie zostało przekazane Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ podczas Spotkania Wysokiego Szczebla w tym tygodniu. Działacz zwrócił uwagę, że wymyślanie takich pojęć jak „seksualne prawa” ma służyć realizowaniu interesów niektórych grup, chcących sobie zapewnić finansowanie przez ONZ.

Amerykańską dotację na Fundusz Ludnościowy ONZ (UNFPA) wstrzymał w 2002 roku były prezydent USA George W. Bush. Była to reakcja na informację o tym, że instytucja ta wspiera działania na rzecz legalizacji aborcji na świecie i przymusowej aborcji w Chinach. W styczniu 2009 prezydent Barack Obama przywrócił dotację rządu amerykańskiego dla UNFPA.

Źródło: KAI

 
 
Zobacz także:

Jakiś czas temu media gorąco relacjonowały finał procesu, jaki Wanda Nowicka wytoczyła publicystce Joannie Najfeld. Okazało się bowiem, że sąd uznał za uprawnione słowa pozwanej, wiążące prominentną obecnie postać Ruchu Palikota z providerami aborcji i antykoncepcji, gdyż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała pieniądze od firmy farmaceutycznej i producenta aparatury aborcyjnej. Kontekst ten przychodzi na myśl, kiedy ogląda się zdjęcie Nowickiej zamieszczone przez jeden z portali.
Dyrektor Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus (!) w Warszawie oficjalnie przyznał, że w tej placówce zabija się dzieci przed narodzeniem z powodu podejrzenia o to, że są chore. Mariusz Dzierżawski wystosował list do dyrekcji szpitala, w którym jasno wskazuje, że obowiązkiem lekarza jest troska o życie, a nie zabijanie dzieci. Dodał również, że Fundacja Pro - Prawo do życia zorganizuje w najbliższą środę - 4 kwietnia 2012 roku, godz. 11 - pikietę przed tym szpitalem.
Episkopat Polski wydał dziś dokument społeczny "Troska o człowieka i dobro wspólne". Biskupi zaapelowali w nim do polityków, aby podnosili standardy życia publicznego. Domagają się także tolerancji dla symboli religijnych w miejscach publicznych i wzywają do szanowania godności każdego człowieka. Biskupi podkreślają, że treść publikacji była konsultowana z socjologami, politologami i ekonomistami.