Poniedziałek, 21 maja 2012 r.    Patroni dnia: Św. Jan Nepomucen; Bł. Karol Józef Eugeniusz de Mazenod
ustaw jako startową dodaj do ulubionych rss
    drukuj wyślij
2011-12-24

Biolodzy: karpia zabijanie nie boli


Karp nie czuje bólu, kiedy jest zabijany, bo ryby nie są w stanie uświadamiać sobie takich doznań – raz jeszcze potwierdzają biolodzy. Dodają jednak, że żadnego zwierzęcia nie należy męczyć, a więc najlepiej zabicie ryby przeznaczonej na wigilijny stół pozostawić profesjonalistom. 

Aby odczuwać ból, trzeba być świadomym jego występowania. Należałoby więc założyć, że te zwierzęta, które ten ból odczuwają, mają świadomość. W innym przypadku ból jest tylko sygnałem wewnątrz układu nerwowego, który wywołuje pewne reakcje – tłumaczy Jacek Francikowski z wydziału biologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Budowa układu nerwowego, mózgowia ryb, siłą rzeczy jest zupełnie inna niż budowa mózgu ssaka. Na pewno ryby nie mają mózgu tak wyposażonego jak nasz, żeby czuć ból. Natomiast co czują ryby - tak naprawdę nie wiemy – dodaje dr Andrzej Kędziorski.
 
„Jeżeli już hodujemy i zjadamy zwierzęta, powinniśmy dbać o to, żeby dobrze czuły się w tych warunkach. Zabijmy je szybko i sprawnie. Nie męczmy ich, bo niczemu dobremu to nie służy – wskazuje Jacek Francikowski podkreślając, że karp jest dziś praktycznie jedynym zwierzęciem hodowlanym kupowanym żywym i zabijanym w amatorski sposób. 

 
Źródło:wiara.pl
 
 
 
Zobacz także:

Kilkudziesięciu polskich biskupów wzięło udział w uroczystościach ku czci Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze. W homilii wygłoszonej podczas Mszy św., abp Józef Michalik wyraził ubolewanie, że mentalność współczesnych chrześcijan została skolonizowana przez kulturę laicką.

Prawdopodobnie niebawem będzie mógł rozpocząć proces beatyfikacyjny Cory Evans - katoliczki nawróconej z mormonizmu, żony, matki i mistyczki, żyjącej w latach 1905-1957. Z relacji świadków wynika, że Evans otrzymała stygmaty ran ukrzyżowanego Chrystusa.
Każdego roku 15 marca Węgrzy wspominają rozpoczęcie rewolucji 1948 roku. Odbywają się liczne uroczystości państwowe mające upamiętnić krew bohaterów, którzy zginęli w walkach o wolność. Dzień ten zwany jest również dniem marcowej młodzieży. Tradycyjnie w tym dniu Węgrzy noszą trójkolorową kokardkę w barwach narodowych przypiętą do piersi. W tym roku, w trudzie świętowania tego dnia, chcą pomóc niemieckie grupy o charakterze lewackim. Zaczadzone propagandą bojówki, wybierają się nad Dunaj by dać odpór "postępującej tam faszyzacji" życia politycznego. W samych Niemczech też zapowiadane są protesty pod Węgierską ambasadą.