flaga
 
TV Trwam bez koncesji na cyfrową telewizję naziemną
2012-01-05

Już od 1 stycznia 2013 w całym kraju przestanie funkcjonować analogowa telewizja, a jej miejsce zajmie cyfrowa telewizja naziemna. Wśród kanałów nadawanych tą drogą nie będzie TV Trwam, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odmówiła przyznania jej koncesji. Prawo do nadawania uzyskała za to np. stacja Polo TV, w swojej ramówce posiadająca głównie teledyski disco-polo.


Koncesja o którą starał się o. Tadeusz Rydzyk umożliwia przekaz kanału do wszystkich polskich gospodarstw domowych, opłata za naziemną telewizję cyfrową będzie taka sama jak do tej pory za analogową, a więc tylko abonament radiowo-telewizyjny, dostępnych kanałów będzie jednak znacznie więcej. Brak tej koncesji spowoduje, że telewizja Trwam nie będzie dostępna m.in. w kablówkach.
 

W multipleksie MUX-2 koncesje mają już m.in. Polsat, TVN, TV Puls, w multipleksie MUX-3: wszystkie kanały TVP, w tym TVP Kultura, TVP Historia. Od połowy grudnia uruchomiono kolejne programy nadawane na ostatnim wolnym multipleksie MUX-1, na którym chciała nadawać telewizja o. Rydzyka należąca do fundacji Lux Veritatis.

Jakie są powody odrzucenia TV Trwam? Informacje płynące z KRRiT są bardzo ogólnikowe. Przy podejmowaniu decyzji dotyczącej przyznania koncesji brane pod uwagę było kryterium zapewnienia widzom różnorodnej oferty programowej – powiedziała „Rzeczpospolitej” Katarzyna Twardowska, rzeczniczka Rady. – Ważnym kryterium było również zapewnienie powodzenia finansowego przedsięwzięcia, jakim jest uruchomienie nadawania przez wszystkie podmioty, które otrzymały koncesję.

Wszystko wskazuje więc na to, że przy dopuszczaniu stacji telewizyjnych do ogólnodostępnych częstotliwości nie wzięto pod uwagę oglądalności telewizji. Telewizja Trwam w ostatnich 5 latach oglądana była przez ponad 600 tys. widzów, dla porównania inne stacje, które koncesję otrzymały, uzyskały oglądalność na znacznie niższym poziomie (Eska TV w 2010 roku 350 tys.,) lub w ogóle nie istniały, jak choćby Polo TV, stacja powstała kilka miesięcy temu, na antenie której non stop prezentowane są utwory disco-polo.

Pracownicy telewizji Trwam nie ukrywają zdumienia. Skoro z oficjalnego komunikatu wynika, że stacja nie gwarantuje finansowo powodzenia przedsięwzięcia, to jakie gwarancje daje nadawca wspomnianego Polo TV lub kanału ATM Rozrywka, który również otrzymał koncesję?  W ubiegłym roku fundacja Lux Veritatis zarządzana przez o. Rydzyka zwróciła fiskusowi 5,4 mln zł, które – jak stwierdziła skarbówka – fundacja bezprawnie sobie odliczyła tytułem VAT. Fundacja pieniądze zapłaciła, ale od decyzji urzędu odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.  Kolejne inwestycje dyrektora toruńskiej rozgłośni pokazują jednak, że fundacja ma pieniądze: złożyła już wnioski o zgodę na budowę w Toruniu Centrum Polonia in Tertio Millennio. W jego skład wejdą m.in. świątynia będąca wotum za papieża Jana Pawła wraz z kaplicą, w której znajdą się tablice z nazwami miejsc męczeństwa narodu polskiego i nazwiskami Polaków, którzy zginęli, ratując ofiary Holokaustu, oraz aquapark z hotelem – przypomina „Rzeczpospolita”.

Prof.. Iwona Hofman, medioznawcza z UMCS, powiedziała w rozmowie z dziennikiem, że decyzja KRRiT może zagrażać pluralizmowi mediów. Nie przedstawiono w niej wskaźników finansowych czy dotyczących oglądalności, które były przesłanką do jej wydania. To może budzić zastrzeżenia i wskazywać, że jest ona zbyt uznaniowa. Tego rodzaju decyzja powinna być bardziej transparentna, uwzględnić i przedstawić do publicznej wiadomości także dane o liczbie widzów TV Trwam oraz  czy i w jakim stopniu wypełniana jest jej misyjność.

Szef TV Trwam, o. Tadeusz Rydzyk rozpoczął akcję zbierania podpisów pod petycją do KRRiT, zachęca również do wysyłania protestów na jej adres. Liczy na to, że Rada zmieni zdanie i udostępni jego telewizji możliwość nadawania w multipleksie.

Sprawą zainteresowali się parlamentarzyści. Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Parlamentarnego Solidarnej Polski, skierował zapytanie poselskie do premiera Donalda Tuska oraz przewodniczącego KRRiT. Parlamentarzysta wskazuje w piśmie do szefa rządu na art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który "potwierdza prawa wszystkich obywateli do równego traktowania przez władze publiczne".  
 
 

Źródło: rp.pl, „Nasz Dziennik”