O "kryzysie posłuszeństwa wobec papieża" mówił sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów arcybiskup Albert Malcolm Ranjith Patabendige w wywiadzie dla agencji Fides. Hinduski dostojnik, którego na to stanowisko powołał Benedykt XVI, z niepokojem wypowiedział się na temat okoliczności wprowadzania w życie motu proprio "Summorum Ponrtificum" w sprawie możliwości odprawiania Mszy trydenckiej w Kościele.
–
Są diecezje i całe kraje, a nawet wysocy dostojnicy kościelni, którzy nie posłuchali papieża – powiedział abp Ranjith Patabendige agencji Kongregacji Ewangelizacji Narodów. –
Większość biskupów i duchownych przyjęło wolę papieża - zaznaczył sekretarz kongregacji zajmującej się liturgią. Jego zdaniem nie można jednak ignorować "głosów protestu ze strony niektórych".
Wyjaśnia on przy okazji intencje, jakimi kierował się Benedykt XVI zezwalając na odprawianie Mszy przedsoborowej. –
Decyzja była konieczna, ponieważ w niektórych miejscach nie odprawiano wiernie z przepisami nowego mszału, a nawet pojmowany on był jako zezwolenie bądź nawet zobowiązanie do kreatywności, która prowadzi często do wypaczeń liturgii do granic wytrzymałości – podkreślił hierarcha.
Abp Ranjith Patabendige uważa, że wraz z reformą Soboru Watykańskiego II do liturgii przedostały się "nadużycia, które są kontynuowane, pomimo ich szkodliwych następstw dla wiary i życia liturgicznego Kościoła". Spowodowały one m. in. "spadek wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii". –
Usunięcie balustrady i klęczników oraz wprowadzenie praktyk, które nakazują wiernym pozostać na swych miejscach bądź wstać podczas podniesienia, ograniczają znaczenie Eucharystii i poczucie głębokiej adoracji, jaką Kościół winien okazywać Panu" - powiedział sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
Hierarcha skrytykował także organizowanie w kościele "braterskich spotkań, koncertów czy celebracji wieloreligijnych", jak i wprowadzenie "nie mających wiele wspólnego z liturgią" muzyki i tańca oraz "niektóre homilie o charakterze polityczno-społecznym, często źle przygotowane".
Źródło: KAI