MARSZ DLA ŻYCIA I RODZINY

Wszystko zaczęło się w 2006 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia. - Pomysł zorganizowania takiej imprezy zrodził się w styczniu 2006 roku, podczas wyprawy do Waszyngtonu na Marsz dla Życia. Udaliśmy się tam z Mariuszem Dzierżawskim i Łukaszem Wróblem z Fundacji Pro – opowiada Sławomir Olejniczak, prezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi. Cztery miesiące później - w ostatnią niedzielę maja - obrońcy życia w liczbie 2000 osób maszerowali już ulicami Warszawy.



W kolejnych barwnych pochodach można było dostrzec gości z zagranicy. Wśród transparentów, baloników, biało-czerwonych chorągwi i sztandarów, powiewały flagi Francji, USA, Niemiec, Chile, Brazylii, Słowacji, Białorusi, Estonii.

Marsz ma być radosną afirmacją życia i rodziny, dlatego organizatorzy unikają nadmiernej powagi i pompatyczności. Uczestnicy barwnego pochodu spontanicznie skandują: „Hej, hej, hej, rodzina jest OK!”, „Chodźcie z nami - Rodzinami”, „Niskie podatki dla ojca i matki”, a na transparentach widnieją hasła: „Prawo do narodzin dla każdego”, „Stop aborcji”, „Wybieram Życie”, „Miłość jest hetero”. A to wszystko przy dźwiękach wygrywanych przez orkiestrę Pipes and Drums.

– Chcemy, żeby Marsz dla Życia i Rodziny kojarzył z czymś ciepłym, sympatycznym i radosnym. Czyż nie przyjemnie wygląda barwny tłum rodzin z dziećmi w wózkach? O ileż to radośniejsze od kolorowej na zewnątrz, ale ponurej w swej wymowie „parady” homoseksualistów – przekonuje prezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej. – Ważne, by podkreślać i afirmować te wartości zwłaszcza teraz, gdy są one pod obstrzałem osób i środowisk wrogich tym fundamentom. Dziś rodzina musi na nowo domagać się praw i przywilejów, gdyż jej rola jest przemilczana, umniejszana, a nierzadko dyskryminowana w przestrzeni publicznej. I dlatego trzeba powtarzać, że rodzina oparta na stabilnym związku małżeńskim jest tym fundamentem i tym środowiskiem, w którym człowiek może w normalny sposób się rozwijać. Stanowi źródło życia i podstawę zdrowego społeczeństwa - podkreśla.

Podczas pochodu możemy spotkać znane osoby – ideę marszu wsparli m.in. Przemysław Babiarz, Jan Żaryn, Krzysztof Ziemiec, Wojciech Cejrowski czy Michał Lorenc.

Od dwóch lat organizacją marszu zajmuje się SKCh wraz z Fundacją Narodowego Dnia Życia.

Marsz dla Życia i Rodziny, który 29 maja 2011 roku wyruszył już po raz szósty, zgromadził rekordową liczbę uczestników. Wzięło w nim udział prawie 20 tysięcy osób.