Wolność Kościoła w państwie komunistycznym
2007-08-21

WPROWADZENIE
 
Czytelnicy czasopisma "Catolicismo" przyjmowali zawsze z zainteresowaniem rozprawy dotyczące problemu stosunków między Kościołem a państwem, przypuszczam więc, że przyjmą z sympatią kilka refleksji o dzisiejszym aspekcie tego zagadnienia, mianowicie o wolności Kościoła w państwie komunistycznym. Opublikowałem zatem w numerze 152 tego pisma z sierpnia 1963 roku rozprawę, którą "Catolicismo" zachęcony wielkim zainteresowaniem wywołanym przez to zagadnienie, obecnie publikuje ponownie, uzupełnioną różnymi dodatkami, zamieszczonymi bądź na prośbę przyjaciół, bądź w odpowiedzi na zarzuty zwolenników strony przeciwnej.
 
Nim przejdę do rzeczy, wydaje mi się koniecznym określić naturalne ramy tej pracy. Stanowi ona studium nad dopuszczalnością pokojowej koegzystencji między Kościołem a ustrojem komunistycznym w krajach, w których ten ustrój panuje.
 
Nie należy mieszać tego tematu z innym, dotyczącym koegzystencji pokojowej na płaszczyźnie międzynarodowej między państwami żyjącymi w różnych ustrojach politycznymi, gospodarczymi lub społecznymi; ani też z innym, tyczącym się stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a narodami poddanymi jarzmu komunistycznemu. Poruszenie, choćby ogólne, tych dwóch tematów o specyficznych charakterystykach i perspektywach, spowodowałoby nadmierne rozszerzenie niniejszej rozprawy; dlatego też nie pojawiają się one na tych stronicach, poświęconych wyłącznie dociekaniom czy, i na jakich warunkach, może prawdziwie wolny Kościół współistnieć z ustrojem komunistycznym.
 
Również nie omawiamy tu problemu współdziałania między katolikami a komunistami w krajach niekomunistycznych.
 
Po tych uwagach przechodzimy wprost do zagadnienia, rozpoczynając od analizy faktów.
 
 
I - FAKTY
 
 
1. Przez dłuższy czas postępowanie rządów komunistycznych, nie tylko w stosunku do Kościoła Katolickiego, ale w stosunku do religii w ogóle, było boleśnie jasne i konsekwentne.

a) Według doktryny komunistycznej każda religia jest mitem, który wiąże człowieka z wymyśloną istotą wyższą, czyli z Bogiem. Klasy uciskające posługują się tym mitem, aby zachować swe panowanie nad proletariatem. Nadzieja życia pozagrobowego, obiecywana zrezygnowanym robotnikom jako nagroda za ich cierpliwość, ma działać na nich jako opium, aby się nie buntowali przeciw ciężkim warunkom życia, nałożonym przez społeczeństwo kapitalistyczne.

b) Zatem w micie religijnym wszystko jest fałszywe i szkodliwe dla człowieka. Boga nie ma i nie ma życia pozagrobowego. Jedyną rzeczywistością jest materia w stanie ciągłej ewolucji. Głównym celem tej ewolucji jest uwolnienie człowieka we wszystkim co się odnosi do jakiegokolwiek podporządkowania się panom rzeczywistym czy urojonym. Ewolucja przeto, na której swobodnym rozwoju zasadza się najwyższe dobro ludzkości, natrafia na poważną przeszkodę w każdym micie religijnym.

c) Dlatego jest obowiązkiem Państwa komunistycznego, które za pomocą dyktatury proletariatu ma otworzyć drogę do ewolucyjnej emancypacji mas, radykalne wykorzenienie jakiejkolwiek religii i w tym celu winno na terytorium, które mu podlega - w krótszym czy dłuższym okresie czasu - zależnie od postawy danej ludności - zamknąć wszystkie kościoły, usunąć kompletnie duchowieństwo, zabronić wszelkiego kultu, wszelkiego wyznania wiary, wszelkiego apostolstwa.

- Póki nie można osiągnąć w pełni tego celu, należy zachować wobec kultów istniejących postawę wrogiej tolerancji, wielostronnego szpiegostwa i ciągłego ograniczania ich działalności,
- wprowadzać komunistów do istniejących hierarchii kościelnych, posługując się skrycie religią jako środkiem szerzenia komunizmu,

- przeprowadzać wszelkimi środkami będącymi w mocy rządu i partii komunistycznej, ateizację mas.

Od chwili jak w Rosji zapanowała dyktatura komunistyczna aż mniej więcej do czasu napadu na Związek Sowiecki wojsk nazistowskich, postępowanie rządu sowieckiego w stosunku do różnych religii kierowane było powyższymi zasadami.
W ciągu tej pierwszej fazy propaganda komunistyczna otwarcie ujawniała wobec świata swój zamiar wytępienia religii i dawała wyraźnie poznać, że nawet w wypadku tolerowania którejś z nich, czyniła to po to, by ją tym pewniej zlikwidować.

2. Wobec takiego postępowania komunizmu, również stanowisko opinii katolickiej była proste i jasne.
Prześladowany "a outrance" z powodu głębokiego i zupełnego przeciwieństwa między swą nauką a doktryną komunistyczną, Kościół nie miał innej drogi jak reagować przeciw tej wrogości wszelkimi dopuszczalnymi środkami.
"Stosunki" między rządami komunistycznymi a Kościołem mogły polegać tylko na totalnej walce na śmierć i życie. Świadoma tego opinia katolicka w każdym kraju powstawała jako potężna falanga, gotowa przyjąć wszystko, nawet męczeństwo, aby zapobiec zapanowaniu komunizmu. A katolicy w państwach komunistycznych decydowali się heroicznie żyć w ukryciu na wzór pierwszych chrześcijan.

3. Od pewnego czasu postawa niektórych rządów komunistycznych wobec religii zdaje się przybierać nowe formy.
W rzeczy samej, gdy w niektórych krajach pod panowaniem komunistycznym - np. w Chinach - postawa rządów jest nieubłaganie jednakowa, w innych (jak w Jugosławii, w Polsce, a ostatnio w Rosji) ta postawa zdaje się ulegać stopniowo pewnym zmianom.
I tak, według odpowiednich organów propagandy w tych ostatnich krajach, nietolerancja rządów wobec niektórych religii została po trochu zastąpiona początkowo tolerancją złośliwą, później stała się, jeśli nie przychylną, to przynajmniej obojętną. I coraz więcej dąży się do zastąpienia pierwotnej koegzystencji agresywnej koegzystencją pokojową. Innymi słowy rządy rosyjski, polski i jugosłowiański, pozostając całkowicie wierne marksizmowi-leninizmowi, który jest jedyną doktryną urzędowo przyjętą i uznawaną, w większej czy mniejszej mierze dopuszczają swobodę kultu i traktowanie bez szykan.
W Rosji, jak wiadomo, religią liczącą największą liczbę wyznawców jest religia grecko-schizmatycka, obecnie zwana prawosławną. W Polsce jest nią Religia Katolicka (większość wiernych należy do obrządku łacińskiego). W Jugosławii liczni są wyznawcy jednej i drugiej religii.
W konsekwencji zjawia się dla Kościoła Katolickiego w pewnych narodach poza żelazną kurtyną nikła wolność, polegająca na większej lub mniejszej możności udzielania Sakramentów i głoszenia Ewangelii narodom dotąd prawie zupełnie pozbawionym posługi religijnej. Mówimy "nikła" wolność, gdyż Kościół mimo wszystko jest w dalszym ciągu zwalczany jawnie przez urzędową propagandę ideologiczną i stale szpiegowany przez policję; stąd nic, lub prawie nic, nie może zrobić poza udzielaniem posług religijnych i ograniczonym katechizowaniem. W Polsce ponadto toleruje się seminaria dla przygotowania kapłanów i w bardzo wąskim zakresie pracę społeczną Kościoła.
 
Interesujący artykuł?  

 
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |