”Cała Polska chroni dzieci”
2010-06-08

Europejska Parada Gejów i Lesbijek to pierwszy krok do adopcji dzieci przez homoseksualistów – ostrzegają w liście otwartym ludzie nauki i kultury. Pod listem opublikowanym w sobotniej „Rzeczpospolitej” i na stronie Fundacji Mamy i Taty podpisało się 31 osób, m.in. prof. Andrzej Zoll, prawnik i były rzecznik praw obywatelskich, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska socjolog, filozof prof. Zbigniew Stawrowski, aktor Mirosław Baka, muzycy Paweł Kukiz, Marek Jackowski.

List otwarty dotyczy imprezy środowisk homoseksualnych EuroPride, która ma się odbyć w lipcu w Warszawie. Jednym z jej punktów jest parada. A ta zdaniem sygnatariuszy listu to pierwszy krok do adopcji dzieci przez homoseksualistów, co – jak piszą – pokazują doświadczenia krajów Zachodu.

„Akceptujemy prawo dorosłego człowieka do wyboru swojej drogi życiowej. Uważamy jednak, że nie składa się na nie niczym nieograniczone prawo do posiadania i wychowywania dzieci" – napisali w liście. Zaapelowali o niewspieranie imprezy i podpisy pod petycją – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Europejskie parady gejów i lesbijek odbywają się od 18 lat. W ubiegłorocznej imprezie w Zurychu wzięło udział 100 tys. osób – przypomina „Rz”

Poniżej publikujemy pełną treść listu otwartego – „Cała Polska chroni dzieci”:

W lipcu 2010 roku w Warszawie odbędzie się wielka, międzynarodowa manifestacja aktywistów mniejszości seksualnych – Europejska Parada Gejów i Lesbijek EUROPRIDE – mająca m.in. na celu propagowanie legalizacji związków osób tej samej płci. Doświadczenia krajów Europy zachodniej pokazują, że jest to pierwszy etap na drodze do adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

W życiu większości z nas – bez względu na światopogląd – najważniejsza jest rodzina i dobro dzieci. To im staramy się przekazać to, co najcenniejsze. Dlatego niepokój i sprzeciw budzi wszystko, co może mieć negatywny wpływ na ich psychikę i wychowanie.

Akceptujemy prawo dorosłego człowieka do wyboru swojej życiowej drogi. Uważamy jednak, że nie składa się na nie niczym nie ograniczone prawo do posiadania i wychowywania dzieci. Granicą jest w tym wypadku dobro dziecka i prawo do wychowania w rodzinie naturalnej czy adopcyjnej, ale zawsze tworzonej przez mamę i tatę.

Osobisty przykład życia matki i ojca jest fundamentem kształtującym w dzieciach świat wartości, wrażliwość społeczną oraz obraz kobiety i mężczyzny. Przyznanie parom homoseksualnym przywileju wychowywania dzieci uzasadnionego wyłącznie chęcią jego posiadania odbywa się zawsze kosztem prawa dzieci do wychowania w rodzinie i uprzedmiotawia je. Nie chcemy takich zmian.

W Polsce podpisanie niniejszego listu nie jest jeszcze zabronione. Są jednak kraje, gdzie głoszenie podobnych poglądów mogłoby być już zakazane. Istniejące tam prawo ogranicza wolność słowa czyniąc praktycznie niedopuszczalną krytykę zachowań homoseksualnych.

Dzisiaj aktywiści środowisk homoseksualnych zmierzają do wprowadzenia zmian prawnych, które będą miały opłakane skutki dla wolności słowa, przekonań i sumienia. Nie prowadźmy tego niebezpiecznego społecznie eksperymentu w Polsce, w której – jak pokazują badania – zdecydowana większość obywateli takich zmian sobie nie życzy.

Apelujemy do polskich władz: Prezydenta, Premiera, każdego z posłów i senatorów, o dołożenie wszelkich starań, aby podobny eksperyment społeczny nie miał w Polsce miejsca. Jest to apel do wszystkich osób dobrej woli sprawujących władze w naszym kraju, bez względu na ich przynależność partyjną. Wasze milczenie i bezczynność w tej sprawie oznacza przyzwolenie na legalizację „małżeństw” homoseksualnych oraz adopcje dzieci przez pary homoseksualne.

Apelujemy też do wszystkich firm i organizacji o niewspieranie finansowo organizacji i osób, których działania zmierzają do promowania takich nieakceptowanych społecznie postulatów.

Zwracamy się z prośbą do Was, wszystkich polskich obywateli, niezależnie od światopoglądu czy sympatii politycznych, o podpisanie naszego listu na www.mamaitata.org.pl.

Cała Polska chroni dzieci !

Źródło: „Rzeczpospolita”, mamaitata.org.pl
Interesujący artykuł?