flaga
 
...
PRZYMIERZE Z MARYJĄ
Stygmatycy - współuczestnicy Męki Chrystusa
Któryż to już raz z woli Bożej przeżywamy w naszym życiu święty czas Wielkiego Postu? Pan Bóg ciągle daje nam na nowo tyle okazji, aby się nawrócić, zweryfikować swoje złe nawyki i całe postępowanie, które czasami ugrzęzło w powtarzalności naszych wad i grzechów, i trwa latami. Jak bardzo trudno jest nam wyzwolić się z naszej małostkowości, złych nawyków… I choć korzystamy z sakramentów, szczerze spowiadamy się z naszych grzechów i czynimy postanowienia, zdarza się, że do naszej kondycji duchowej jakoś – w złym tego słowa znaczeniu – przyzwyczajamy się...
 
Mężczyzną i kobietą stworzył ich...
W święto Matki Bożej Gromnicznej Kościół przypomina nam słowa starca Symeona skierowane do Maryi ofiarującej swego Syna w Świątyni: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą (Łk 2,34).Można rzec, że od 2000 lat nic się nie zmieniło. Pan Jezus, który jest najwyższym Dobrem i Światłością świata, ciągle spotyka się ze sprzeciwem. Jego uczniowie i wyznawcy na całym świecie są zabijani, oczerniani i prześladowani… To wszystko jednak zostało przez Niego zapowiedziane: Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana (Mt 1,24).
 
 
POLONIA CHRISTIANA
Numer 37, marzec-kwiecień 2014
polonia christiana nr 37
Temat numeru: Dekada pod rządami Brukseli. Ilu z nas zastanawia się nad tym, jak wyglądałaby dziś Polska, gdyby pozostała poza Unią? Czy na naszych oczach w centralnych ośrodkach władzy UE rodzi się totalitaryzm?


W nowym numerze nie zabrakło także: analizy bieżącej sytuacji w Polsce i na świecie, opisu „postępów” cywilizacji śmierci, wartościowej lektury duchowej. Szczególnie polecamy artykuły o dziedzictwie kulturowym, tożsamości, postaciach świętych i nabożeństwach bliskim sercu każdego katolika w okresie Wielkiego Postu...
Numer 36, styczeń-luty 2014
Tematem przewodnim najnowszego numeru dwumiesięcznika „Polonia Christiana” jest stulecie Wielkiej Wojny, czyli setna rocznica wybuchu pierwszej wojny światowej. Jerzy Wolak nazywa dwudziesty wiek „stuleciem piekła” i pisze, że wybuch wojny był „apokaliptycznym znakiem” zwiastującym nadejście dramatycznego okresu historycznego („1914-2014 – stulecie piekła”). 

W nowy rok wchodzi „Polonia Christiana” wyraźnie odmieniona…
LISTY OD PRZYJACIÓŁ
Elżbieta
27 stycznia
 
Szczęść Boże! Długo zbierałam się do napisania kilku słów - jestem Apostołem Fatimy. Dziękuję za wszystkie wspaniałe dary, które od Was otrzymałam, jestem wychowana w wierze katolickiej, lecz nie zawsze byłam wierna przykazaniom Bożym. Teraz wiem, że bardzo dużo straciłam, mam jednak nadzieję, że nadrobię wszystkie lata. Bardzo się zmieniłam, chyba na dobre-tak myślę. 2005rok był dla mnie straszny, choć miało się do przygotowania ślubu i wesela mojego młodszego syna(25.12.2005r.). Mój starszy syn przebywał wtedy w Irlandii, miał przyjechać do domu na Święta Bożego Narodzenia i zostać świadkiem na ślubie swojego brata. Stało się jednak inaczej 13.12.2005r.wracając z lotniska w Pradze uległ wypadkowi samochodowemu i od tamtej pory porusza się na wózku inwalidzkim. Dlatego dziękuję Opatrzności Bożej, że żyje i jest z nami. Obecnie kończy studia na Politechnice Wrocławskiej, pracuje, wybudował dom dla swoich potrzeb i założył Stowarzyszenie "Mogę Wszystko" dla osób niepełnosprawnych, na wózkach i osób starszych:( WWW.Mogę Wszystko.com w Mieroszowie koło Wałbrzycha- zapraszam na stronę stowarzyszenia. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie Elżbieta Nowicka z Wałbrzycha.
Adam
31 października
 
 ... na wieki wieków Amen.

Dziękuję za list, w zupełności się zgadzam.


Widać, jak obca kultura, czy tradycja - myślę że to nie jest ani kultura, ani tradycja tylko wdziera się Zło jak tylko może, aby wprowadzić zamęt w głowach ludzi, odciągnąć od Pana Boga, i to głównie młodych, bo często dzieje się to również w szkołach, gdzie na czele stoją ludzie bardzo wierzący.

Popieram Fundację, jej działania, i proszę nie przestawajcie !

Niech Wam Pan Bóg prowadzi i Błogosławi.

Adam z Wrocławia

 

Leszek
31 października
 
Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus !

Jezu, Ufam Tobie !

Szanowny Panie Sławomirze:

...ponieważ “dobra wiara i obrona Kościoła” nie jest dzisiaj dobrze postrzegana więc ten kto ma rodzinę na utrzymaniu musi się nie lada “napracować nad stylem wypowiedzi aby zachować własną tożsamość z nauką Bożą a tym aby nie obrazić tzw. pseudo “uczuć religijnych” innych osób - na ulicy, w rodzinie, w szkole i nie wiem gdzie jeszcze bo dużo by wymieniać.

Osoby religijne są zastraszane ( mobbingowane – modne słowo ale straszne w skutkach gdy jest realizowane), wyszydzane, pomijane, wyśmiewane, lekceważone, znieważane i wyłączane z “grona osób przyjaznych”, wręcz prowadzi się w stosunku do takich osób intrygi aby uwikłać je w sprawy wydawałoby się niewyobrażalne w sensie ich wymowy, ale dla nas w obliczu nadrzędności Boga nad wszystkim, wręcz śmieszne – my wierzący jesteśmy skazani na samotność a w niej na dawanie dowodu, że Tylko Bóg jest Prawdziwym Przyjacielem wszystkich ludzi na świecie – tylko musimy być tego naprawdę świadomi.

Ludzie nastawieni na “anty” do Boga słuchają odpowiedniej muzyki naznaczonej zniewagą Boga, sami używają specjalnego słownictwa – wulgaryzmów, żyją stylem życia wypierającym Boga nawet ze swoich myśli, i wszystko to dzieje się wśród naszych “Inteligentów”.

Wystarczy posłuchać księży egzorcystów.

Czy przesadzam ? – NIE – zauważam tylko to co już się stało – przykład znalazłem także w artykule z czasopisma niedawno otrzymanego:

“Polonia Christiana” – “Demony na katolickich uniwersytetach”.

Nikomu nie życzę znaleźć się samemu w gronie takich właśnie niewierzących osób. Jezus od czasu swej “śmierci” jest wciąż i nieustannie zabijany w osobach w Niego wierzących, które przez to doznają cierpienia ciała, duszy i umysłu od osób niewierzących.

Cała ta sytuacja prowadzi to tego, że pozostaje nam modlitwa za Te właśnie osoby.

P.S. Dziękuję za telefon z pochwałami.

Szczęść Boże!

Z poważaniem

Leszek

Stanisław
25 czerwca
 
Bardzo serdecznie dziękuję za Waszą pamięć i za otrzymaną kolejną przesyłkę. Chcę się podzielić z Państwem swoim spojrzeniem na ten temat. Cieszę się, gdy widzę przesłaną kopertę z wizerunkiem Maryi, naszej Matki. Gdy miałem 4 latka, w miejscowości Bełcząc w 1958 roku odbyło się poświęcenie nowo wybudowanej kapliczki, poświęconej naszej ukochanej Mateńce. Od tamtego czasu czuję potrzebę utrzymywania bardzo bliskiego kontaktu i odwiedzam to maleńkie „sanktuarium”. Upływający czas nadszarpnął wygląd budowli. Kilka lat temu, po powrocie z Kanady postanowiłem przeprowadzić kapitalny remont kapliczki. Z pomocą najbliższych sąsiadów, przy użyciu najlepszych na rynku materiałów, odrestaurowany został cały obiekt z zewnątrz i wewnątrz. Uznałem, że tak należało postąpić w podziękowaniu za dotychczasową opiekę Matki Najświętszej. To jest tylko maleńkie moje wotum, na jakie było mnie stać.

Nie mogę tu opisać wszystkich łask, jakie otrzymuję od Przenajświętszej Naszej Matki Maryi. Niech Was broni i strzeże Nasza Ukochana Matka.

Pozostańcie z Panem Bogiem.
Danuta z Ciechanowa
30 maja
 
Dziękuję za wszystkie przesyłki, a szczególnie za figurkę Matki Bożej Fatimskiej. Bardzo ucieszyłam się, że Matka Najświętsza zechciała do mnie przybyć. Codziennie modlę się na różańcu. Wyprosiłam u Matki Bożej uzdrowienie dla swojego męża. Miał udar mózgu, ale nie został sparaliżowany, normalnie mówi. Modlę się bardzo o zdrowie dla niego i całej naszej rodziny oraz o zgodę i przebaczenie naszych grzechów. Jestem członkiem Apostolatu Fatimy. Dziękuję, że w mojej i naszych Apostolskich intencjach co miesiąc odprawiana jest Msza Święta. Gdy mąż zachorował, wzięłam różaniec do ręki i gorąco się modliłam. Rano było już dużo lepiej. W szpitalu obok męża leżeli panowie po takim samym udarze lewostronnym – byli sparaliżowani i nie mówili. Chcę podziękować Opatrzności Bożej za opiekę nad moją rodziną. Pan Bóg niech czuwa nad nami. Pozdrawiam Was serdecznie.