flaga
 
...
PRZYMIERZE Z MARYJĄ
Twoja wiara cię uzdrowiła
Cudowne wydarzenia intrygują, bo utwierdzają nas w przekonaniu, że istnieje świat nadprzyrodzony. Po ludzku – choćby podświadomie – chcemy potwierdzenia, że życie to coś więcej niż materia, więcej niż to, co postrzegają nasze zmysły. Cuda dodają nam otuchy, przymnażają wiary, ponieważ mówią nam, że nie jesteśmy na tym świecie sami. Poprzez te niezwykłe zdarzenia, mamy dowód, że Bóg istnieje i interesuje się nami, bo wkracza w nasze życie, czasami zawieszając nawet prawa ustanowione przez Siebie.
 
Najpiękniejsza rzecz po tej stronie Nieba
Wielu inteligentnych ludzi, światłych redaktorów, a nawet nie mniej światłych kapłanów zżyma się na polski katolicyzm ludowy. Że taki płytki, zamknięty, klerykalny, pozbawiony głębszej refleksji, rytualny, maryjny… To wszystko w ich mniemaniu jest złe. W zamian proponują między innymi „otwarcie na świat” i „głęboką” teologię. Otwarcie na świat ma się jednak objawiać nie tyle zwiększonym zapałem misyjnym i zdobywaniem dla Chrystusa nowych dusz, lecz tolerancją i aprobatą tego, czego naucza i co praktykuje współczesny, odległy od katolicyzmu świat.
 
 
POLONIA CHRISTIANA
Numer 38, maj-czerwiec 2014
polonia christiana nr 38
Temat numeru: Ćwerćwiecze republiki Okrągłego stołu. Redakcja magazynu postanowiła podsumować 25-lecie III RP, zapraszając do tego m.in. Grzegorza Brauna i Stanisława Michalkiewicza. Grzegorz Kucharczyk opisuje "bractwo Okrągłego Stołu", natomiast Sławomir Skiba kreśli historię Kościoła w Polsce po 1989 roku.

38. numer magazynu „Polonia Christiana” to także teksty o prawie do obrony własnej przed rozmaitymi agresorami, debata na temat konserwatywnego przełomu w Rosji, a także kontynuacja cyklu publikacji na temat Unii Europejskiej w 10 lat po wejściu Polski w jej skład...
Numer 39, lipiec-sierpień 2014
polonia christiana nr 39
Publicyści najlepszego magazynu dla katolików piszą o konieczności powrotu Króla na polski tron, o świętości monarchów oraz o praktycznych powodach jej przewagi nad innymi ustrojami, w tym nad demokracją.

Na pytanie „Dlaczego jestem monarchistą” odpowiada m.in. Grzegorz Braun. 
O monarchii jako „kwestii smaku” pisze również redaktor naczelny magazynu, Sławomir Skiba. Temat monarchizmu poruszają również Piotr Doerre, prof. Roman Kochnowski i prof. Jacek Bartyzel...
LISTY OD PRZYJACIÓŁ
Krystyna
21 sierpnia
 
Szczęść Boże,

Na wstępie proszę o wybaczenie za tak długie milczenie i przypominając się chcę wyrazić wdzięczność za wszystko, co otrzymałem i dobre relacje jakie z wami miałam. Z Instytutem ks. Piotra Skargi i li Apostolatem Fatimy jest mi po drodze, gdyż obierając tę drogę, umocniłam się w wierze i modlę się szczerze na każdy dzień, by dobry Bóg sprawił, byśmy wszyscy byli u naprawy. Pragnę dzisiaj omodlić wszystkie mamy, które pod swoim sercem noszą potomstwo, by w nadziei i miłości z troską pielęgnowały swój stan, tak wspaniały i wierze je wychowywały. Jestem matką trzech synów, mam kochane synowe a przez nie losów odnowę. Jest nas jedenaścioro, a w drodze jest Dwunastka i będzie to wzrost naszego rodu., bo to jest nasz wspólny koszt. Ja natomiast będąc osobą chorą pragnęłam doczekać chociaż jednego wnuka, zaufałam Panu Bogu modląc się z Apostolatem Fatimy, pokonując przeszkody i stawiane mi kłody, omodlałam dzień po dniu, prosiłam i otrzymywałam, bo Bóg wysłuchał i sprawił, że mam Łaskę po Łasce. I chociaż zdrowie już nie takie, to jednak radości wiele. Mamy z mężem wygraną szóstkę, gdyż dzięki nim, mamy wypełnioną pustkę i miłości co niemiara, bo ta szóstka to Julia, Wiktor, Natalia, Igor, Ola i Iwo, a kolejny wnuk to Cezary i to ferajna cała. Jest mi niezmiernie miło, że wszystkie wnuki to nasza przyszłość i do końca swych dni będę się modliła by Najświętsza Panienka nam przyświeciła i rody innych ubogaciła, w trosce o zachowanie pamięci. Dzięki wszystkim, którzy modlą się za mnie i moją rodzinę pięknie dziękuję, w zamian będę czyniła to samo, bo do końca pragnę być dobrą mamą, babcią, a jak Bóg da to i prababcią.

P.S. Jeszcze raz dziękuję śląc najserdeczniejsze życzenia Błogosławieństwa Bożego i dużo miłości.

 

Elżbieta
16 lipca
 
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie,

Pragnę Panu oraz wszystkim pracownikom Instytutu podziękować za pracę na rzecz krzewienia nauki Miłosierdzia Bożego, i za wszystko co od Was otrzymuję, szczególnie za Pańskie listy. Dziękuję także za materiały, które pogłębiają moją wiarę. Dziękuję za bardzo cenną książeczkę z nabożeństwem Gorzkich Żali i czasopismo "Przymierze z Maryją" i za wszystko co otrzymuję. Dziękuję za wsparcie duchowe i modlitewne, z wdzięcznością odwzajemniam ofiarując swoje modlitwy za całą redakcję, życzę sukcesów. Proszę aby dobry Bóg i Jego Matka otaczali Was opieką.

Szczęść Boże,

 

Elżbieta
27 stycznia
 
Szczęść Boże! Długo zbierałam się do napisania kilku słów - jestem Apostołem Fatimy. Dziękuję za wszystkie wspaniałe dary, które od Was otrzymałam, jestem wychowana w wierze katolickiej, lecz nie zawsze byłam wierna przykazaniom Bożym. Teraz wiem, że bardzo dużo straciłam, mam jednak nadzieję, że nadrobię wszystkie lata. Bardzo się zmieniłam, chyba na dobre-tak myślę. 2005rok był dla mnie straszny, choć miało się do przygotowania ślubu i wesela mojego młodszego syna(25.12.2005r.). Mój starszy syn przebywał wtedy w Irlandii, miał przyjechać do domu na Święta Bożego Narodzenia i zostać świadkiem na ślubie swojego brata. Stało się jednak inaczej 13.12.2005r.wracając z lotniska w Pradze uległ wypadkowi samochodowemu i od tamtej pory porusza się na wózku inwalidzkim. Dlatego dziękuję Opatrzności Bożej, że żyje i jest z nami. Obecnie kończy studia na Politechnice Wrocławskiej, pracuje, wybudował dom dla swoich potrzeb i założył Stowarzyszenie "Mogę Wszystko" dla osób niepełnosprawnych, na wózkach i osób starszych:( WWW.Mogę Wszystko.com w Mieroszowie koło Wałbrzycha- zapraszam na stronę stowarzyszenia. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie Elżbieta Nowicka z Wałbrzycha.
Adam
31 października
 
 ... na wieki wieków Amen.

Dziękuję za list, w zupełności się zgadzam.


Widać, jak obca kultura, czy tradycja - myślę że to nie jest ani kultura, ani tradycja tylko wdziera się Zło jak tylko może, aby wprowadzić zamęt w głowach ludzi, odciągnąć od Pana Boga, i to głównie młodych, bo często dzieje się to również w szkołach, gdzie na czele stoją ludzie bardzo wierzący.

Popieram Fundację, jej działania, i proszę nie przestawajcie !

Niech Wam Pan Bóg prowadzi i Błogosławi.

Adam z Wrocławia

 

Leszek
31 października
 
Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus !

Jezu, Ufam Tobie !

Szanowny Panie Sławomirze:

...ponieważ “dobra wiara i obrona Kościoła” nie jest dzisiaj dobrze postrzegana więc ten kto ma rodzinę na utrzymaniu musi się nie lada “napracować nad stylem wypowiedzi aby zachować własną tożsamość z nauką Bożą a tym aby nie obrazić tzw. pseudo “uczuć religijnych” innych osób - na ulicy, w rodzinie, w szkole i nie wiem gdzie jeszcze bo dużo by wymieniać.

Osoby religijne są zastraszane ( mobbingowane – modne słowo ale straszne w skutkach gdy jest realizowane), wyszydzane, pomijane, wyśmiewane, lekceważone, znieważane i wyłączane z “grona osób przyjaznych”, wręcz prowadzi się w stosunku do takich osób intrygi aby uwikłać je w sprawy wydawałoby się niewyobrażalne w sensie ich wymowy, ale dla nas w obliczu nadrzędności Boga nad wszystkim, wręcz śmieszne – my wierzący jesteśmy skazani na samotność a w niej na dawanie dowodu, że Tylko Bóg jest Prawdziwym Przyjacielem wszystkich ludzi na świecie – tylko musimy być tego naprawdę świadomi.

Ludzie nastawieni na “anty” do Boga słuchają odpowiedniej muzyki naznaczonej zniewagą Boga, sami używają specjalnego słownictwa – wulgaryzmów, żyją stylem życia wypierającym Boga nawet ze swoich myśli, i wszystko to dzieje się wśród naszych “Inteligentów”.

Wystarczy posłuchać księży egzorcystów.

Czy przesadzam ? – NIE – zauważam tylko to co już się stało – przykład znalazłem także w artykule z czasopisma niedawno otrzymanego:

“Polonia Christiana” – “Demony na katolickich uniwersytetach”.

Nikomu nie życzę znaleźć się samemu w gronie takich właśnie niewierzących osób. Jezus od czasu swej “śmierci” jest wciąż i nieustannie zabijany w osobach w Niego wierzących, które przez to doznają cierpienia ciała, duszy i umysłu od osób niewierzących.

Cała ta sytuacja prowadzi to tego, że pozostaje nam modlitwa za Te właśnie osoby.

P.S. Dziękuję za telefon z pochwałami.

Szczęść Boże!

Z poważaniem

Leszek