Arkadiusz Stelmach, ”Rycerz Lepanto”
Plinio Correa de Oliveira - Krzyżowiec XX wieku
2009-12-11

Życie Plinio Correi de Oliveira pozwala nam pojąć, że im bardziej w jakiejś epoce nasila się zło, tym bardziej wyjątkowe postaci Opatrzność powołuje do stawienia mu czoła; jej zamysł zwalczania kryzysów przejawia się w powoływaniu płomiennych dusz – powiedział kardynał Bernardino Echeverria Ruiz.

W trudnych momentach historii Kościoła Opatrzność w swej dobroci dawała światu ludzi, którzy uosabiali walkę przeciw błędom swoich czasów. Takimi ludźmi byli św. Franciszek, Dominik, Ignacy Loyola czy ksiądz Piotr Skarga. W mrocznym XX wieku, naznaczonym masową apostazją i splamionym krwią milionów niewinnych istnień ludzkich, zgładzonych w niesprawiedliwych wojnach, rewolucjach, prześladowaniach czy też w wyniku hekatomby aborcyjnej; w wieku rewolucji kulturalnej próbującej zbudować człowieka całkowicie egalitarnego i otwartego na działania demoniczne; opatrzność dała nam założyciela międzynarodowego ruchu Obrony Tradycji Rodziny i Własności – Plinia Correę de Oliveira.

Na jego grobie widnieje zdanie: „Człowiek, katolicki, apostolski i w pełni rzymski”. Taki też był – gorliwy Krzyżowiec XX wieku.

Plinio Correa de Oliveira urodził się w Sao Paulo 13 grudnia 1908 roku. Już jako dziecko dostrzegł zło, które w tajemniczy sposób eliminowało ze świata coraz to więcej elementów świętych, szlachetnych i prawowitych zastępując je elementami grzesznymi, wulgarnymi, nieprawymi. Jako młodzieniec wiedział już jakie jest jego powołanie. Przepełniony miłością do Chrystusa i Jego Przeczystej Matki Maryi oraz do Kościoła Katolickiego, który zrodził najwspanialszą i bezcenną Cywilizację Chrześcijańską, postanowił wyruszyć na Krucjatę.

Wychowywany w atmosferze arystokratycznej i głęboko katolickiej Plinio Correa de Oliveira wstąpił w 1919 r. do prowadzonej przez jezuickich księży Colegio Sao Luiz. Tutaj odczuł radykalny kontrast pomiędzy życiem własnej rodziny, życiem cnotliwym, tradycyjnym, arystokratycznym i spokojnym, z którym był związany z jednej strony a moralnym zepsuciem, wulgarnością, egalitaryzmem i złym wpływem swych kolegów z drugiej strony. Tam zdecydował się poświęcić całe swoje życie obronie Kościoła i Cywilizacji Chrześcijańskiej.

Jako 20-letni młodzieniec z wielkim zapałem wykorzystując talenty, którymi obdarzyła go Opatrzność oraz swoją energię i pracowitość rozpoczął działalność publiczną. Szybko stał się liderem laikatu katolickiego w Brazylii. Został wybrany do parlamentu Brazylii z popieranego przez Kościół ugrupowania Katolickiej Ligi Wyborczej. Stał na czele pisma „Legionario” i mając 35 lat przewodniczył diecezjalnej Akcji Katolickiej w Sao Paulo. Stał się obrońcą przed komunizmem, nazizmem i faszyzmem, które postrzegał jako największych wrogów; przeciwstawiał im heroiczną i nadprzyrodzoną wizję katolicyzmu.

Ten czujny obrońca Kościoła dostrzegł niebezpieczną infiltrację środowisk katolickich w swym kraju przez potępione przez papieży nurty progresistowskie. W obliczu zagrożenia napisał książkę pt. „W obronie Akcji Katolickiej”, która stała się niezwykle skutecznym i dotkliwym ciosem dla postępowców. Jednakże od tego momentu on sam – mimo wyraźnej pochwały przesłanej przez sekretarza papieża Piusa XII – został odsunięty od kierowania Akcją Katolicką. U szczytu swej kariery został poddany ostracyzmowi ze strony zainfekowanych nurtami rewolucyjnymi brazylijskich duchownych.

Jednak wkrótce wokół Oliveiry zgromadzili się inni, którzy również dostrzegali narastające zagrożenie ze strony komunizmu, który z jednej strony lansował swoją utopijną ideologię w społeczeństwie, a z drugiej strony przenikał do samego Kościoła, by wkrótce wybuchnąć jako (potępiony przez papieża) ruch Teologii Wyzwolenia, który w Ameryce Południowej stał się głównym promotorem czerwonej zarazy.

Po II wojnie światowej odnosiło się wrażenie, że komunizm triumfuje. Pod jego panowanie dostało się wiele narodów Europy środkowej i wschodniej. Wietnam, kraje afrykańskie, Kuba czy na pewien czas Chile pod rządami prezydenta Allende. W wielu krajach zachodnich (Włochy, Francja) działały silne partie komunistyczne czy socjalistyczne.

Wobec tego śmiertelnego zagrożenia dla porządku i Cywilizacji Chrześcijańskiej Plinio Correa de Oliveira wznosi wysoko sztandar ze złotym walecznym lwem. Jest to sztandar założonego w 1960 roku ruchu Obrony Tradycji Rodziny i Własności TFP. Rozpoczyna się zorganizowana Kontrrewolucja. W celu skuteczniejszej działalności Oliveira opisał problem walki z siłami chaosu antychrześcijańskiego w błyskotliwym eseju pod tytułem „Rewolucja i Kontrrewolucja”. Książka stała się swoistym podręcznikiem kontrrewolucjonistów. Przetłumaczono ją na wiele języków w tym na język polski. Correa de Oliveira w Brazylii zorganizował katolików w walce przeciw rozwodom, komunistycznej reformie rolnej czy wpływom jadu teologii wyzwolenia.

Z czasem idea Kontrrewolucji przeniosła się do innych państw Ameryki Południowej, do USA oraz do Europy, Australii RPA, czy Filipin. Zaczęły powstawać liczne siostrzane TFP na całym świecie. W 1990 r. międzynarodowa rodzina TFP zorganizowała wielką akcję w obronie niepodległości Litwy, której Gorbaczow nie chciał wypuścić z żelaznego sowieckiego uścisku. Zebrano ponad 5 milionów podpisów! Petycja została odnotowana w Księdze rekordów Guinnessa!

Ten wielki obrońca Kościoła i Cywilizacji Chrześcijańskiej zmarł 3 października 1995 roku.

W swoim życiu Plinio Correa de Oliveira zawsze podporządkowywał swoją myśl i działanie nieomylnemu nauczaniu Kościoła Katolickiego. Dzięki znajomości doktryny katolickiej i ufnej wierze był w stanie przejrzeć podstępy Rewolucji, jak choćby ten związany z „Socjalizmem Samorządnym”, który lansowała francuska partia socjalistyczna z Francois Mitterrandem na czele.

Oliveira równie trafnie zdiagnozował tzw. upadek komunizmu w ZSRS, Europie środkowej i wschodniej pokazując, iż w rzeczywistości była to tylko „przesiadka ideologiczna” Rewolucji. Rewolucji, która zamiast kałasznikowa Che Guevary chce używać idiotycznych min Daniela Cohn Bendita czy nihilistycznego wyzbycia się „Boga i pana” przy pomocy narkotyków, niemoralnych mód i stylów życia, seksualnych aberracji czy okultyzmu.

W swej walce Plinio Correa de Oliveira zawsze kierował swój wzrok ku Maryi Matce Boga. Ufał, że po serii nieszczęść i kar, które ludzkość na skutek wielkiego odstępstwa od Boga ściągać będzie na siebie w końcu nastąpi zwycięstwo Bożej sprawy. Ta ufność poparta została słowami wypowiedzianymi przez Matkę Bożą w Fatimie „w końcu Moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”.

Również w Polsce tuż po roku 1989 powstało niewielkie początkowo przedstawicielstwo ruchu TFP, które prowadził Brazylijczyk Leonardo Przybysz. Kilka lat później w roku 1999 powstało Polskie TFP pod nazwą Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, które szybko wzniosło sztandar Kontrrewolucji w ojczyźnie króla Jana III Sobieskiego. W ciągu prawie 10 lat swego istnienia polskie TFP przeprowadziło szereg kampanii przeciwko antychrześcijańskim i antycywilizacyjnym planom Rewolucji. Przeprowadziło m.in. akcje przeciwko legalizacji związków homoseksualnych oraz przeciwko aborcji organizując m.in. doroczny „Marsz dla Życia i Rodziny”. Stowarzyszenie przedstawiło opinii publicznej niebezpieczeństwa związane z przyjęciem Traktatu Lizbońskiego. Równocześnie pod hasłem „Przebudźmy sumienia Polaków” polskie TFP prowadzi wielką akcję promującą Orędzie Matki Bożej z Fatimy. Do dziś rozprowadziło już osiemset tysięcy książek z Przesłaniem fatimskim. Idąc za wezwaniem Królowej Nieba Stowarzyszenie rozprowadza różańce i przypomina o innych, znanych w Kościele, tradycyjnych praktykach takich jak: nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego; noszenie Cudownego Medalika, Tarczy Najświętszego Serca Jezusowego.

Istnienie i rozwój stowarzyszeń TFP w świecie pokazuje, że misja Plinia Correi de Oliveira trwa i zmierza do wielkiego triumfu, którym po zapowiedzianej przez Maryję karze, będzie zwycięstwo Kościoła nad Jego wrogami i odbudowa Cywilizacji Chrześcijańskiej.

Arkadiusz Stelmach, „Rycerz Lepanto”, nr 21, 2008
Interesujący artykuł?