Biznes po katolicku

2011-02-16 00:00:00
Biznes po katolicku

Nie zatrudniają na czarno, nie wystawiają lewych faktur, nie podstawiają nogi konkurencji, a ze skarbówką rozliczają się co do grosza. Wzajemnie sobie pomagają i… nie bankrutują.

Na ulicach w centrum Warszawy jeszcze pustawo, ciemno i zimno. Piątek, godzina 6.30. W pijalni Wedla już pachnie czekoladą, zastawione stoły czekają na gości, którzy powoli się schodzą. Dzwonią komórki, ktoś wyjmuje laptopa, krążą wizytówki, zaczynają się rozmowy w kuluarach. Można by pomyśleć, że to zwyczajne śniadanie biznesowe o trochę niezwyczajnej porze. Tylko stolik z lekturami nietypowy: Pismo Święte, książki Benedykta XVI, Jana Pawła II… Po oficjalnym powitaniu – lektura duchowa. Tym razem czytane są pisma bp. Józefa Pelczara o tym, że „praca zapobiega grzechom”. Potem krótkie szkolenie. Tak w każdy piątek zaczyna się spotkanie Warszawskiego Towarzystwa Biznesowego, tak co tydzień witają się biznesmeni ze Śląska, a wkrótce także z Trójmiasta.

Dobrze się poznać

Maciej Gnyszka wyrastał w rodzinie przedsiębiorców, a pierwszą firmę założył jeszcze w liceum. Na studiach chodził na spotkania biznesowe, ale drażniło go to, że sprawy ważne były tam tematem tabu. Nie wypadało rozmawiać o polityce, moralności, wierze, własnej rodzinie. Dlatego założył towarzystwa biznesowe, w których nie trzeba ukrywać swoich przekonań. – Kiedy z kimś współpracuję, wolałbym wiedzieć, jakie ma poglądy, czy pomagając mu, nieświadomie nie wspieram na przykład kampanii przeciw homofobii czy tygodnika „Nie”, co byłoby sprzeczne z moimi przekonaniami – mówi Gryszka, właściciel firmy Gnyszka Fundraising Advisors, założyciel WTB. – Nic o sobie nie wiedząc, mniej sobie ufamy, osiągamy mniejszą skuteczność w działalności biznesowej. Boimy się, że ktoś nam podstawi nogę, wbije nóż w plecy… Ubezpieczamy się, wynajmujemy prawnika, szukamy informacji w gospodarczej wywiadowni… To są dla nas dodatkowe koszty.

Z założenia więc członków WTB wartości i przekonania mają zbliżać, a nie dzielić. Przystępując do towarzystwa, akceptują zapis o „wyjątkowej roli chrześcijaństwa w budowaniu cywilizacji europejskiej”, co nie znaczy, że muszą być katolikami i mieć zaświadczenia od proboszcza. Stowarzyszeniem interesują się też wyznawcy innych religii. Z zainteresowaniem przygląda mu się kilku „niewierzących konserwatystów”, którzy choć sami w Boga nie wierzą, katolików darzą szacunkiem. – Są wartości łączące nas także na polu zawodowym – podkreśla fotograf Małgorzata Góra, protestantka, która na spotkanie katolickich biznesmenów przyszła po raz pierwszy.

Etyczny milioner

W biznesie katolicki znaczy uczciwy, solidny, rzetelnie wykonujący swoją pracę, dotrzymujący umów. Ale też płacący sumiennie podatki, traktujący po ludzku pracowników, rozumiejący, że kobieta ma prawo być w ciąży, a ojciec chce weekendy spędzić z rodziną, a nie szkolić się czy integrować z kolegami z firmy. Tak prowadzony biznes, uczciwe zarabianie pieniędzy już same w sobie są swoistą ewangelizacją w środowisku, gdzie często jeszcze panuje przekonanie, że „pierwszy milion trzeba ukraść” – a przynajmniej jakoś skombinować albo zdobyć dzięki układom. – Trzeba pokazać młodym ludziom startującym w biznesie, że nie trzeba kraść ani oszukiwać, żeby się dorobić. Że liczy się dobrze wykonana praca – podkreśla 55-latek Wiesław Zawadzki, dyrektor w firmie coachingowej. W pracy zaś liczy się nie tylko zysk, dochód, bilans na plusie, ale to, w jaki sposób prowadzimy biznes, jak traktujemy partnerów. – Kiedy ktoś proponuje mi wykonanie usługi bez faktury, mówię, że i tak wystawię kwit i odprowadzę podatek. Słyszę wtedy: „Przecież pan nie musi”. Nie muszę, ale chcę być uczciwy – mówi Piotr Michalski, zajmujący się internetową sprzedażą mebli biurowych i dystrybucją kwiatków w puszce.

[...]

Pełny tekst: "Gość Niedzielny"
Klub Polonia Christiana w Krakowie zaprasza na spotkanie z ks. prof. Piotrem Roszakiem, które odbędzie się 12 lutego w kawiarni chrześcijańskiej „Pola Dialogu” przy ul. Stradomskiej 6 w Krakowie (obok Kościoła Misjonarzy Nawrócenia św. Pawła).
W czasach, gdy Wielki Post coraz częściej bywa jedynie tradycją, pojawia się narzędzie, które potrafi obudzić serce i przywrócić sens duchowej drogi. „Wielkopostne wyzwanie” — wyjątkowa zdrapka duchowa — prowadzi każdego dnia do głębszego spotkania z Bogiem, łącząc nowoczesną formę z pięknem katolickiej tradycji. To propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć ten święty czas naprawdę, a nie tylko symbolicznie.
Twój Anioł Stróż czeka na Ciebie – weź udział w naszej kampanii „Aniele Stróżu, czuwaj nade mną!” i powierz się opiece swojego niezawodnego opiekuna. Odbierz poświęcone przez kapłana obrazki z jego wizerunkiem oraz broszurę z kartą na podziękowania i prośby. Aby wziąć udział w tej ogólnopolskiej akcji zadzwoń do nas pod numer 12 423 44 23 lub wypełnij krótki formularz na stronie www.aniolstroz.org.
Przedstawiciele Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi złożyli wieńce pod pomnikiem oraz przy sarkofagu Sługi Bożego Księdza Piotra Skargi. Stało się to 2 lutego 2026 rok – w 490. Rocznicę urodzin Kaznodziei Narodu Polskiego. W uroczystości udział wziął ks. prof. Jan Machniak, proboszcz parafii Wszystkich Świętych.
Chrzest, Pierwsza Komunia Święta, bierzmowanie, zawarcie małżeństwa – może w tym roku czeka nas jedna lub więcej z tych uroczystości… Warto dobrze się do nich przygotować i już zawczasu zadbać o odpowiedni upominek, który wręczymy w tym wyjątkowym dniu osobie przyjmującej taki sakrament. Aby otrzymać go od nas wystarczy wypełnić prosty formularz na stronie www.TradycyjneSakramenty.pl lub zadzwonić pod numer 12 423 44 23.