Brazylia: rządząca Partia Pracy wściekła na protestanckiego pastora
2010-09-20 00:00:00

Niedawno przedstawiciele rządzącej Partii Pracy zagrozili pewnemu pastorowi, który potępił partię za wspieranie aborcji i programu homoseksualnego oraz dzieciobójstwa, dokonywanego przez rdzenne plemiona Amazonii, wszczęciem stosownych kroków prawnych.
Na nagraniu video, które na You Tube zostało wyświetlone ponad 1 mln 600 tys. razy, pastor Paschoal Piragine Jr., baptysta z Kurytyby, przestrzegł obywateli brazylijskich przed głosowaniem w najbliższych wyborach na kandydatów Partii Pracy, która „dąży do stworzenia zinstytucjonalizowanego zła w kraju”.
Pastor wprost nawołuje, by nie głosować na przedstawicieli Partii Pracy, gdyż w Brazylii wprowadzone zostanie oficjalnie zło (np. aborcja, homoseksualizm) i „Bóg nie będzie miał innego wyjścia jak tylko karać ten kraj”. Zaznaczył, że trzeba wybierać takich kandydatów, którzy zajmują jasne stanowisko w kwestiach aborcji i homoseksualizmu, i istnieje pewność, że będą walczyć ze złem w Kongresie Narodowym. Powiedział również, że prezydent Luiz Lula, wywodzący się z tej partii, zabronił głosowania w tych sprawach zgodnie z sumieniem, i że z tego powodu dwóch parlamentarzystów zostało z niej wyrzuconych. Przypomniał, że biskupi katoliccy także nawołują, by nie głosować na członków Partii Pracy.
Władze wyraźnie zaniepokojone popularnością nagrania ostro zareagowały na wypowiedzi niesfornego protestanta. Kongresmen Enio Verri w radiu CBN zapowiedział natychmiastowe wszczęcie kroków prawnych przeciwko Piragine’owi, a przewodniczący Kongresu oficjalnie zaprzeczył oskarżeniom duchownego, jakoby Partia Pracy wyrzuciła dwóch członków. Jego zdaniem, dwaj deputowani, o których mówi pastor, sami zrezygnowali z przynależności do partii.
W październiku Brazylijczycy będą wybierali nowego prezydenta. Wciąż cieszący się ogromnym, prawie 80-cio procentowym poparciem obecny prezydent Luiz Lula da Silva, nie może ubiegać się o kolejną, już trzecią kadencję. Z ramienia jego partii startuje Dilma Rouseff, córka bułgarskich imigrantów i była działaczka podziemnych lewicowych organizacji, obecnie szefowa kancelarii prezydenta. Według najnowszych sondaży popiera ją aż 50 proc. obywateli. Największym jej rywalem jest wywodzący się z socjaldemokratów były gubernator stanu Sao Paulo, Josse Serra. Cieszy się on 27-mio procentowym poparciem wyborców. Również w październiku w Brazylii odbędą się wybory do Kongresu Narodowego.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?