Indonezja: islamiści grożą chrześcijanom pogromami

2010-07-01 00:00:00

Ekstremiści muzułmańscy w Indonezji zapowiedzieli kampanię „przeciw chrystianizacji” swego kraju oraz na rzecz wprowadzenia w nim szariatu – prawa koranicznego. Poinformowano o tym po spotkaniu ponad dwustu przywódców różnych radykalnych ugrupowań islamskich, które 28 czerwca odbyło się w Bekasi – miasteczku, położonym ok. 30 km od Dżakarty. Były to m.in. Front Obrońców Islamu (FPI), Ruch Przeciw Odstępcom w Bekasi i Islamskie Forum Ummah.

Kongres był poświęcony „alarmującemu zjawisku chrystianizacji, występującemu nie tylko w Bekasi, ale w całej Indonezji” – powiedział Habib Rizieq, stojący na czele FPI.

Uchwalona na zakończenie obrad deklaracja składa się z 32 zaleceń, głównie pod adresem rządu. Autorzy domagają się w niej m.in., aby władze miasteczka „rządziły nim zgodnie z zasadami islamu i szariatu”. Uczestnicy spotkania powołali też do życia nową organizację – Islamskie Prezydium Bekasi, która od razu wezwała władze miejscowych meczetów do „przeciwstawienia się chrystianizacji”.

Członkowie FPI oświadczyli oficjalnie, że wypowiadają wojnę chrześcijanom stolicy i jej przedmieść oraz że będą karać tych misjonarzy, którzy odważą się nawracać muzułmanów „drogą publicznych kazań, kłamstw i manipulacji”. „Wypędzimy ich, a jeśli się nie podporządkują, użyjemy siły” – ostrzegł Abdul Kadir Aka, jeden z przywódców tej organizacji w Dżakarcie.

Zapowiedź nowej kampanii, a zwłaszcza groźby przemocy wobec chrześcijan, jeśli ci nie zaprzestaną swych działań, wywołała zaniepokojenie miejscowych wspólnot chrześcijańskich. Agencja misyjna FIDES podała, że „również policja obawia się tego rodzaju grup, które często wywołują lub wspierają akty przemocy”.

Front Obrońców Islamu skupia ok. 5,5 tys. członków; tworzą oni tzw. „milicję ludową”, twierdzącą, że „broni wartości islamskich” kraju (formalnie świeckiego). Według parlamentarzystki Ewy Kusuma Sundari, „ludzie policji, wojska i rządu nie powinni zapominać, że jeszcze niedawno, w latach dziewięćdziesiątych sami uczestniczyli w tworzeniu tego nielegalnego obecnie ugrupowania, z którym dziś nie mogą sobie poradzić”.

Według Indonezyjskiego Instytutu Badań Społecznych z marca 2005, program FPI popiera prawie 17 proc. mieszkańców kraju, czyli ok. 38 mln ludzi. Indonezja liczy blisko 240 mln ludności, która w prawie 90 proc. wyznaje islam.

Źródło: KAI
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?