Manipulacje mediów nt. rzekomego ślubu dwóch kobiet

2010-09-13 00:00:00

Znana ze swego zaangażowania w promocję związków homoseksualnych gazeta po raz kolejny dokonała manipulacji, tym razem donosząc o „ślubie” dwóch osób, rzekomo tej samej płci. Dziennikarze innych mediów, które rozdmuchały tę „rewelację” nie zadali sobie nawet trudu by uważnie przeczytać tekst, z którego wynikało, że ślub dwóch kobiet był zupełną... bujdą.

W tekście autorstwa Marty Konarzewskiej i Piotra Pacewicza pt.: „Dwie kobiety wzięły ślub, w Polsce” „Gazeta Wyborcza” informuje o pierwszym w naszym kraju zupełnie legalnym ślubie przedstawicielek tej samej płci. Gdy jednak zaciekawiony czytelnik zagłębi się w lekturę artykułu, odkryje, że tytuł jest zwykłą manipulacją. Nie chodzi bowiem wcale o „homoseksualny ślub” dwóch kobiet, ale cywilny związek zawarty przez kobietę i mężczyznę, z tym że zboczeńców. Ona jest lesbijką, on zaś – transseksualistą, który uważa się za kobietę. Zamiast precedensu prawnego, który miałby zapowiadać przyszłą normę, mamy więc normalny związek dwojga nienormalnych ludzi.

To tak, jakby jakieś poważne medium ogłosiło, zawarcie pierwszego legalnego związku zoofilskiego, dlatego, że jeden z małżonków uważa się za np... dżdżownicę lub myszołowa. Zapewne zdarzały się i takie przypadki, ale stawały się one przedmiotem studiów dla psychiatrów, nie zaś medialnym pokarmem dla liberalnej kołtunerii.

Ciekawe przy tym, że „Gazeta” dała się wyprzedzić w gorliwości innym mediom, np. portalowi Interia.pl, który z takim entuzjazmem relacjonował jej doniesienie, że jeszcze bardziej pogmatwał kwestię przynależności płciowej „nowożeńców”.

PD
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?