Polki nie uśmiercają masowo swoich nienarodzonych dzieci za granicą

2010-08-17 00:00:00
Polki nie uśmiercają masowo swoich nienarodzonych dzieci za granicą

Statystki opublikowane niedawno przez brytyjskie ministerstwo zdrowia obaliły twierdzenia polskiego lobby aborcyjnego, jakoby ponad 10 tys. Polek rocznie udawało się do Wielkiej Brytanii, by tam dokonać aborcji. W marcu Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny była ostro krytykowana przez Brytyjczyków za to, że zachęcała Polki, które zaszły w niechcianą ciążę, aby udawały się do Wielkiej Brytanii i w tamtejszych klinikach uśmiercały swoje dzieci.

Lobby aborcyjne w Polsce uważa, że kobiety są dyskryminowane przez ustawodawstwo krajowe, które tylko w nielicznych przypadkach dopuszcza aborcję. Grupa twierdzi również, że z tego powodu tysiące kobiet ciężarnych wyjeżdża do Wielkiej Brytanii, by uśmiercić swoje dzieci poczęte, bo „tego typu usługi zdrowotne nie są świadczone w ich kraju”.

Larum podniesione przez zwolenników aborcji okazało się bezpodstawne. Polki wcale tak chętnie nie wyjeżdżają za granicę w celu dokonywania aborcji. Z oficjalnych statystyk brytyjskiego ministerstwa zdrowia wynika, że tylko 20 kobiet z Polski dopuściło się aborcji na terenie Wielkiej Brytanii w 2009 r., co stanowi 0,3 proc. wszystkich kobiet nie posiadających obywatelstwa brytyjskiego, które dokonały aborcji na Wyspach. 

Zauważono również, że z roku na rok spada liczba kobiet przyjeżdżających do W. Brytanii w celach aborcyjnych. W 2009 r. z obszarów Europy przyjechało ponad 6800 kobiet. Dla porównania w 2008 r. było ich około 10 tys. Z usług ośrodków aborcyjnych w Wielkiej Brytanii korzystają przede wszystkim kobiety z Irlandii. 

Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od 1999 r. cieszy się specjalnym statusem konsultanta przy Radzie Gospodarczej i Społecznej ONZ. Jak zauważa portal LifeSiteNews.com odgrywa ona istotną rolę w międzynarodowym ruchu pragnącym dechrystianizacji Polski. Promuje homoseksualizm i walczy z wszelkimi ograniczeniami aborcji. Federacja w ostatnim raporcie przedstawionym Radzie skarżyła się na brak reakcji ze strony rządu na tradycyjne wartości we wciąż silnie katolickiej Polsce.

Jak napisano: „Polska nadal nie respektuje praw dot. seksualności, reprodukcji, bezpieczeństwa osobistego kobiet i równości płci, które pozostają poważnie naruszane”. Federacja ubolewała także nad tym, że w szkołach nie można prowadzić promocji homoseksualizmu.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?