Waszyngton: referendum w sprawie ”małżeństw” osób tej samej płci nie będzie
2010-07-16 00:00:00
Sąd Apelacyjny w Waszyngtonie D.C. orzekł, że mieszkańcy miasta nie mają prawa wypowiedzieć się w powszechnym referendum w sprawie uznania tzw. małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych stanach. Za zakazem opowiedziało się 5 sędziów, przeciwnych temu było 4. Skład sędziowski orzekł, że wypowiadanie się w tej sprawie przez obywateli byłoby poważnym naruszeniem praw pederastów i lesbijek.
Decyzja Sądu Apelacyjnego kończy, a właściwie brutalnie zamyka długą batalię podjętą przez koalicję Stand 4 Marriage DC, złożoną z przedstawicieli środowisk religijnych, którym przewodził Harry Jackson z Hope Christian Church. Koalicjanci domagali się poddania pod głosowanie w referendum kwestii uznawania tzw. małżeństw homoseksualnych.
W maju ub. roku 13 członków Rady Miejskiej w stołecznym Waszyngtonie głosowało za uznaniem tzw. małżeństw tej samej płci zawieranych w innych stanach USA. Po tej decyzji koalicja Stand 4 Marriage zaapelowała o zorganizowanie referendum. Jednak ich propozycja była blokowana na każdym kroku zarówno przez biurokratów, jak i przez samych sędziów, którzy twierdzili, że podanie tej kwestii pod powszechne głosowanie w referendum stanowiłoby naruszenie praw homoseksualistów.
W czerwcu 2009 r. Rada Etyki Wyborów w Waszyngtonie postanowiła, że kwestia uznawania „małżeństw” tej samej płci nie może być przedmiotem referendum, gdyż zezwolono by w ten sposób na dyskryminację, która jest zakazana w ustawie o prawach człowieka.
15 grudnia 2009 r. Rada Miasta przyjęła ustawę, która zalegalizowała „małżeństwa” osób tej samej płci w Waszyngtonie, a także pozwala na uznawanie takich „małżeństw” zawartych w innych stanach. Za jej przyjęciem głosowało 11 członków Rady a przeciw było tylko 2. Prawo weszło w życie 3 marca tego roku.
W styczniu Sąd najwyższy D.C. podtrzymał decyzję Rady Etyki Wyborów Waszyngtonu. Teraz Sąd apelacyjny również przychylił się do niej powtarzając, że nie można zorganizować referendum w tej sprawie, gdyż doszłoby do dyskryminacji i naruszenia praw homoseksualistów zagwarantowanych w ustawie o prawach człowieka.
Z oczywistych względów homoseksualiści nie chcieli dopuścić do referendum, gdyż jak sami się przekonali, wszędzie tam, gdzie odbyło się referendum w sprawie uznania tzw. małżeństw tej samej płci, obywatele wypowiedzieli się przeciw nim.
Mieszkańcy Waszyngtonu mogli się więc przekonać, co w gruncie rzeczy oznacza liberalna demokracja i jakie tak naprawdę mają prawa.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?