Wenezuela - najgorsza gospodarka świata
2010-09-16 00:00:00

26 września w Wenezueli odbędą się wybory parlamentarne. Przeciwnicy polityki prezydenta Hugo Chaveza mają nadzieję, że uda im się zwrócić kraj w kierunku rozwoju i położyć kres autorytarnym zapędom obecnego prezydenta, który realizuje program gospodarczy, rujnujący obywateli.
Według magazynu „The Economist”, który zaprezentował niedawno statystyki na temat rozwoju 57 państw na świecie, od USA po Estonię, Wenezuela ma najgorszy system ekonomiczny. Analitycy przewidują, że w państwie rządzonym przez Chaveza, produkt krajowy brutto (PKB), będący jednym z mierników stanu gospodarki, spadnie o 5.5 proc. w 2010 r. Dla porównania w Grecji, która przeżywa ogromny kryzys ten spadek wyniesie 3,9 proc. Analitycy obawiają się, że Wenezuela przestanie spłacać swoje długi zaciągnięte zagranicą.
Jeszcze w czerwcowym raporcie Daniel Volberg i Giuliana Pardelli pisali, że PKB Wenezueli spadnie w tym roku aż o 6,2 proc. i nie widać szansy na poprawę. W czasie, gdy większość państw Ameryki Łacińskiej zaczyna się „dźwigać” po kryzysie i odnotowuje niewielki, ale stały wzrost gospodarczy, Wenezuela jako jedyna gwałtownie popada w kryzys.
Pod względem inflacji sytuacja w tym kraju jest tragiczna. Ceny produktów wzrosły w 2010 r. aż o 31 proc. i mają jeszcze rosnąć do końca roku. Spośród 56 państw poddanych analizie przez magazyn „The Economist”, dwucyfrową inflację odnotowuje się jeszcze w Indiach i Egipcie – około 11 proc.
Dane te dziwią o tyle, że Wenezuela jest ósmym na świecie producentem ropy i kraj ten powinien czerpać ogromne korzyści z powodu wzrostu cen tego surowca.
Winą za opłakany stan gospodarki obarcza się rząd, który realizuje socjalistyczną wizję rozwoju kraju, prezentowaną przez Hugo Chaveza. Rząd stale przejmuje kontrolę nad coraz większą liczbą przedsiębiorstw. Znacjonalizowano już przemysł stalowy, rolnictwo, bankowość, turystykę, przemysł wydobywczy, komunikację, elektrownie, cementownie itp.
Na domiar złego w kraju zaczyna brakować artykułów pierwszej potrzeby i narasta przestępczość. Gwałtownie rośnie liczba zabójstw. W Caracas odnotowuje się co najmniej dziesięciokrotny wzrost zabójstw w ostatnim czasie. Według „Newsweeka” Wenezuela ma najwyższy wskaźnik zabójstw w tej części świata.
Źródło: Commentarymagazine.com, AS.
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?