
Nie jesteśmy jednak usatysfakcjonowani: mimo protestów krakowian, wystawy nie zamknięto przed czasem (trwała aż do dziś), a miotła miała posłużyć Katarzynie Kozyrze do latania. Jedyne co napawa optymizmem, to pojawienie się na wystawie naszej rury odpływowej. Dzięki temu nikt nie będzie miał wątpliwości, że poziom prezentowanej pseudo-sztuki nie przekraczał poziomu wody w studzience kanalizacyjnej.Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI | Aktualności | Piotr Skarga TV | Apostolat Fatimy