W Żołyni i w Radomyślu Wielkim spotkania o św. Szarbelu w obecności relikwii

2024-02-09 00:00:00
W Żołyni i w Radomyślu Wielkim spotkania o św. Szarbelu w obecności relikwii

- Od października ubiegłego roku w różnych miejscowościach Podkarpacia odbyło się już blisko 20 spotkań poświęconych świętemu Szarbelowi. Zainteresowanie kanonizowanym 9 października 1977 roku Jusufem Antunem Machlufem, czyli świętym Szarbelem, jest naprawdę olbrzymie. Warto poznać historię i dzieła życia tej wyjątkowej postaci. Najbliższe prelekcje odbędą się w Żołyni i w Radomyślu Wielkim – informuje Jacek Kotula, znany na Podkarpaciu działacz na rzecz obrony chrześcijaństwa i życia dzieci nienarodzonych.

 

- W 1950 r. kilku mnichów odwiedziło pustelnię św. Szarbela, gdzie przez lata przebywał, i postanowili zrobić sobie zdjęcie. Ku ich wielkiemu zaskoczeniu na zdjęciu widoczny był także nieżyjący od 52 lat św. Szarbel. Dzięki temu wydarzeniu mamy wizerunek mnicha. Co ciekawe, synod patriarchalny na podstawie wizerunku św. mnicha właśnie z tej fotografii zatwierdził jedyne ikony, których można używać w czasie liturgii – można było przeczytać na portalu PCh24.pl w artykule pt. „10 faktów o św. Szarbelu, których możesz nie znać”.

 

Pielgrzymki do Libanu

 

Miejsce spoczynku św. Szarbela w Annaji w Libanie jest celem pielgrzymek wiernych, szukających uzdrowień, wsparcia, pomocy i wstawiennictwa jednego z najpopularniejszych na świecie świętych.


- Na spotkaniach wiele osób pytało mnie, czy do Annaji można bezpiecznie pielgrzymować dzisiaj, w warunkach konfliktu na Bliskim Wschodzie. Z moich informacji wynika, że położone około 140 km od stołecznego Bejrutu Annaji, które leży daleko od granicy libańsko – izraelskiej, nie jest niebezpieczne. Przybywają tam pielgrzymi z całego świata. Niemniej jest to Bliski Wschód, miejsce kumulacji wielu konfliktów, dlatego zawsze trzeba sprawdzać doniesienia prasowe i dyplomatyczne, na przykład polskiego MSZ, a na miejscu zachować ostrożność
– mówi Jacek Kotula.

 

Skromny i pokorny

 

Związany całe życie z Bliskim Wschodem Jusuf Antun Machluf urodził się 8 maja 1828 roku w północnym Libanie w Bika Kafra, w ubogiej rodzinie chrześcijańskiej. Idąc drogą pobożności i umiłowania Boga, mając 23 lata wstąpił do maronickiego klasztoru św. Marona w miejscowości Annaja. Należący do Kościołów wschodnich Kościół maronicki cały czas pozostaje w pełnej komunii z Rzymem.


Jusuf Antun Machluf przez całe życie i przebywanie w zakonie wyróżniał się wielką skromnością i bogobojnością. Pod koniec XIX wieku Pan Bóg powołał Go do siebie – 16 grudnia 1898 roku Jusuf Antun Machluf dostał udaru mózgu. Miało to miejsce podczas odprawiania Mszy świętej. Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 roku. Został pochowany na klasztornym cmentarzu.

 

Cuda po śmierci

 

Zgodnie z zakonną tradycją Jego niezabalsamowane ciało, ubrane w zakonny habit zostało pochowane na należącym do klasztoru cmentarza bezpośrednio w grobie, bez trumny. Żyjący niezwykle skromnie i pokornie mnich z klasztoru św. Marona w miejscowości Annaja w Libanie chciał umrzeć tak, jak żył. W ciszy i w zapomnieniu. O tym co działo się po jego śmierci pisała Agnieszka Stelmach w 2013 roku, w wydawanym przez Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi dwumiesięczniku „Przymierze z Maryją”, w artykule pt. „Zagadka libańskiego pustelnika”:


„Mnich chciał umrzeć w całkowitym zapomnieniu, ale Bóg miał inne plany. W dzień po pogrzebie okoliczni mieszkańcy zauważyli jasną smugę światła unoszącą się i opadającą nad mogiłą. To nieziemskie zjawisko powtarzało się przez 45 nocy. Zaczęto mówić o „świętym Charbelu”, ukrywającym się za życia. W tym czasie, w ciągu zaledwie trzech pierwszych miesięcy od śmierci, zanotowano 350 uzdrowień. Górale libańscy postanowili wykopać ciało i rozdzielić jego cząstki jako relikwie. Władze kościelne, chcąc temu przeszkodzić, postanowiły ekshumować zwłoki i złożyć je w niedostępnym dla wiernych miejscu. Ciało pozostało nienaruszone. Wydzielało jednak krew i pot, zachowało też temperaturę żywego człowieka... Zostało ono złożone w nowej trumnie. W miarę napływu pielgrzymów, mnożyły się wyjątkowe łaski otrzymane za jego pośrednictwem.”

Na Podkarpaciu o św. Szarbelu

 

5 grudnia 1965 roku, na zakończenie Soboru Watykańskiego II papież Paweł VI ogłosił ojca Szarbela Makhloufa błogosławionym. Dwanaście lat później, 9 października 1977 roku, w Watykanie papież Paweł VI kanonizował ojca Szarbela, zmarłego w Wigilię 1898 roku duchownego maronickiego, mnicha i pustelnika, świętego Kościoła Katolickiego, znanego z licznych uzdrowień.


Na spotkaniach prowadzonych w obecności relikwii św. Szarbela, zorganizowanych w Żołyni i w Radomyślu Wielkim, o życiu świętego opowie działacz katolicki Jacek Kotula. Na spotkania zapraszamy wraz z miejscowymi organizatorami do następujących miast:

 

Żołynia – spotkanie organizowane przez Klub Polonia Christiana i oraz Gminny Ośrodek Kultury w Żołyni. Prelekcja Jacka Kotuli pt. „Liban - ojczyzna św. Szarbela” odbędzie się 21 lutego (środa) 2024 r., o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury, ul. Smolarska 1, Żołynia.

 

Radomyśl Wielki – spotkanie organizowane przez Klub Polonia Christiana oraz Klub Seniora w Radomyślu Wielkim. Prelekcja Jacka Kotuli pt. „Liban - ojczyzna św. Szarbela” odbędzie się 22 lutego (czwartek) 2024 r., o godz. 16.00 w Sali seniorów w Rynku (Rynek 1) w Radomyślu Wielkim.

 

Wstęp na wszystkie spotkania wolny! Zachęcamy, aby podzielili się Państwo tą informacją z najbliższymi.

piotrskarga.pl

Odrzucenie zgłoszonego przez Lewicę projektu ustawy o wprowadzeniu bezkarności za zabijanie dzieci nienarodzonych do 12 tygodnia ciąży to sukces, ale jeszcze nie zwycięstwo środowisk opowiadających się za życiem. Pamiętajmy, że w szufladach sejmowych nadal czekają jeszcze trzy projekty proaborcyjnych ustaw, które także należy odrzucić. Pokażmy naszym parlamentarzystom, że Polska twardo stoi za życiem, które warunkuje przyszłość państwa i narodu.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej odrzucił większością głosów projekt ustawy depenalizującej aborcyjne zabijanie dzieci nienarodzonych. Dzięki przekraczającej polityczne podziały postawie posłów, jednoznacznemu głosowi Kościoła oraz nadzwyczajnej mobilizacji społeczeństwa, nie powiódł się ustawowy zamach na konstytucyjnie gwarantowaną ochronę życia (art. 38 Konstytucji), umocnioną utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, a wywodzoną z przyrodzonej, niezbywalnej i nienaruszalnej godności człowieka (art. 30 Konstytucji).
11 lipca uznawany jest za symboliczną datę początku rzezi dokonywanej na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów od 1943 roku aż do okresu po II wojnie światowej. Dopiero rozbicie band OUN/UPA i odcięcie ich od cywilnego zaplecza zakończyło pożogę, której rozmiar do dzisiaj przeraża. Przeraża tym bardziej, że wciąż nie brakuje na Ukrainie i w środowiskach emigracji ukraińskiej gloryfikatorów przywódców ruchu szowinistów, posługujących się najbardziej zbrodniczymi metodami; gloryfikatorów zbrodniarzy, których ofiarą padały dzieci, starcy i kobiety w ciąży.
Kontynuują misję świętego Benedykta – patrona Europy. Poznali prawdziwy smak życia. Oto mnisi, którzy przetrwali ogromny kataklizm, a następnie odbudowali wspaniały ośrodek duchowny w Nursji i własnym życiem dają przykład wzrastania do świętości. Takie spotkanie, jak to, które organizujemy dla Państwa już w piątek 19 lipca, nie zdarza się często. Zapraszamy – wstęp wolny!
5 lipca, w Pierwszy Piątek Miesiąca, w kościele Bożego Ciała w Krakowie odbyła się pierwsza wspólna modlitwa Apostołów Fatimy i Przyjaciół „Przymierza z Maryją”. W modlitwie uczestniczyło kilkadziesiąt osób na miejscu oraz ponad 650 za pośrednictwem internetu.